
HP chce sprzedać „premium” za mniej niż 4000 zł. Nowy OmniBook 5 celuje w sam środek rynku.
Przez lata producenci laptopów żyli w przekonaniu, iż słowo „premium” pozwala usprawiedliwić niemal każdą cenę. Im cieńsza obudowa, bardziej błyszczący ekran i bardziej chwytliwa nazwa funkcji AI, tym wyższa kwota na metce. Problem w tym, iż konsumenci coraz częściej nie chcą już płacić za sam marketing. Chcą konkretów. HP najwyraźniej doszedł do podobnego wniosku, bo właśnie zaprezentowało nowego OmniBooka 5, który ma zaoferować część funkcji dotychczas kojarzonych z wyższą półką za cenę startującą od 699,99 dol.
Brzmi ciekawie, zwłaszcza iż mówimy o segmencie rynku, który dziś jest prawdopodobnie najważniejszym polem bitwy producentów pecetów. Laptopy za 5-8 tys. zł sprzedają się dobrze, ale to urządzenia kosztujące około 3-4 tys. zł trafiają do największej liczby klientów. To właśnie tutaj studenci, młodzi pracownicy biurowi i zwykli domowi użytkownicy podejmują decyzje zakupowe. I właśnie do nich kierowany jest nowy HP OmniBook 5.
Premium po nowemu
Patrząc na materiały HP można odnieść wrażenie, iż firma próbuje na nowo zdefiniować czym w ogóle jest dziś laptop klasy premium. Nie chodzi już o aluminiową obudowę czy kilka milimetrów mniej grubości. Znacznie ważniejsze staje się połączenie mobilności, jakości ekranu, czasu pracy na baterii i funkcji związanych ze sztuczną inteligencją.
HP OmniBook 5To zresztą nie jest przypadek. Rynek komputerów osobistych przechodzi właśnie kolejną transformację. Jeszcze kilka lat temu producenci licytowali się głównie na liczbę rdzeni procesora, szybkość SSD czy ilość RAM-u. Dzisiaj znaczna część komunikacji marketingowej skupia się wokół AI PC, czyli komputerów wyposażonych w układy NPU przeznaczone do lokalnego wykonywania zadań związanych ze sztuczną inteligencją.
HP nie ukrywa, iż OmniBook 5 wpisuje się właśnie w ten trend. Komputer może zostać wyposażony w procesor Intel Core 7 z wbudowaną jednostką NPU. Producent podkreśla, iż ma to przygotować urządzenie na rosnącą liczbę funkcji AI wykorzystywanych zarówno w pracy, jak i nauce czy codziennym użytkowaniu. To oczywiście nie oznacza rewolucji. Już praktycznie każdy większy producent laptopów oferuje już komputery reklamowane jako AI PC. najważniejsze pytanie brzmi raczej: czy użytkownik faktycznie odczuje różnicę?
Na razie odpowiedź pozostaje niejednoznaczna. Funkcje wykorzystujące NPU faktycznie stają się coraz bardziej przydatne, ale przez cały czas trudno uznać je za główny powód zakupu nowego komputera. Są raczej dodatkiem niż argumentem przesądzającym.
Znacznie ciekawiej wygląda kwestia wyświetlacza
HP zapowiada, iż OmniBook 5 będzie dostępny z wyświetlaczem OLED o rozdzielczości do 2,5K, pokrywającym 100 proc. przestrzeni kolorów DCI-P3 i osiągającym jasność do 620 nitów. Producent deklaruje również choćby 90-procentowy stosunek powierzchni ekranu do frontu urządzenia. To właśnie tutaj widać najbardziej wyraźnie zmianę zachodzącą na rynku laptopów. Jeszcze kilka lat temu OLED był luksusem zarezerwowanym dla drogich ultrabooków i maszyn dla twórców treści. Dzisiaj technologia coraz agresywniej schodzi do niższych segmentów cenowych.
Dla użytkownika oznacza to przede wszystkim głębszą czerń, znacznie lepszy kontrast oraz bardziej nasycone kolory. jeżeli ktoś ogląda dużo filmów, seriali lub pracuje ze zdjęciami, różnica względem przeciętnego panelu IPS przez cały czas pozostaje bardzo wyraźna. HP nie komunikuje przy tym OLED-a jako funkcji skierowanej wyłącznie do profesjonalistów. Firma stawia przede wszystkim na rozrywkę i codzienne użytkowanie. To zresztą rozsądne podejście. Większość klientów kupujących laptopa za kilka tysięcy złotych bardziej zainteresuje się jakością Netfliksa niż profesjonalną obróbką kolorystyczną materiałów wideo.
42 godziny pracy? Brzmi wręcz absurdalnie
HP OmniBook 5HP podaje, iż OmniBook 5 może osiągać choćby 42 godz. lokalnego odtwarzania wideo. Jak zwykle w takich przypadkach warto zachować zdrowy sceptycyzm. Tego typu wyniki uzyskiwane są w bardzo konkretnych warunkach laboratoryjnych. Producent testował nieprzerwane odtwarzanie materiału Full HD z lokalnej pamięci przy określonej jasności ekranu.
W praktyce trudno sobie wyobrazić użytkownika, który przez blisko dwie doby bez przerwy ogląda filmy zapisane na dysku. Realny czas pracy podczas korzystania z przeglądarki, komunikatorów, pakietu biurowego czy wideokonferencji będzie oczywiście krótszy.
Jednocześnie sama skala deklaracji pokazuje, jak daleko zaszła poprawa efektywności energetycznej współczesnych laptopów. Dla wielu użytkowników najważniejszą informacją nie będzie liczba 42, ale fakt, iż komputer ma bez problemu wytrzymać cały dzień pracy lub nauki bez szukania gniazdka.
Nowy OmniBook 5 ma mieć zaledwie 11,77 mm grubości i ważyć od 1,16 kg. Producent zastosował również zawias otwierający ekran o 180 stopni oraz dwa w pełni funkcjonalne porty USB-C. W zestawie znajdzie się kompaktowa ładowarka HP USB Mini GaN o mocy 65 W.
HP nie zapomniało też o biznesie
HP ProBook 4Obok konsumenckiego OmniBooka 5 firma zapowiedziała również nową serię HP ProBook 4 przeznaczoną dla małych i średnich przedsiębiorstw. Tutaj producent również stawia na połączenie cienkiej konstrukcji, ekranu OLED i funkcji AI. HP chwali się, iż jest to najcieńszy notebook biznesowy w jego ofercie, mający około 12 mm grubości. Laptop może zostać wyposażony w procesor Intel Core 7, do 32 GB pamięci RAM oraz dysk o pojemności do 1 TB. Producent deklaruje także do 17 TOPS mocy NPU wykorzystywanej przez funkcje związane ze sztuczną inteligencją.
Pozostaje tylko jedno pytanie: czy teraz, kiedy każdy nowy laptop jest już „AI PC”, konsumenci przez cały czas będą zwracać uwagę na ten slogan? Coraz bardziej wygląda na to, iż wygrają nie ci producenci, którzy najgłośniej krzyczą o sztucznej inteligencji, ale ci, którzy za rozsądne pieniądze dostarczą po prostu dobry komputer. A to akurat może być dla HP całkiem dobra wiadomość.








