Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.
ICYMI w wearables:
W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.
Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?
- [testy] nagrywanie Audio Snapshot w Nothing Ear (3a)
- [testy] Smart Dial w etui dla otwartych CMF Clip Pro
- [health & fitness tygodnia] Huawei Watch D3 z ciśnieniomierzem
- [smartwatche tygodnia] Huawei Watch 6 i 6 Pro z LTPO OLED
- [polska premiera] Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro
- [wearable tygodnia] Atlas 1.0 z EEG do analizy mentalu
- [nauszne słuchawki] Sonos Ace Ultra z Sonos27 i agentami AI
- [smart okulary] VIVE Eagle z VIVE AI, ZEISS i prywatnością
- [smartwatche] flagowy Motorola Watch Ultra z Wear OS 6
- [smart pierścienie] Circular Ring 3 Pro z NFC i Ring 3 Slim
1. [testy] Audio Snapshot w Nothing Ear (3a) i Smart Dial w CMF Clip Pro
Obie nowe generacje słuchawek marki Nothing zaproponowały coś nowego. Producent stara się w swoich TWS/OWS (pierwsze są zamknięte, a drugie otwarte) dostarczyć jakieś wyróżniki. W tym tygodniu poświęcę chwilę tym rozwiązaniom. przez cały czas je testuję, ale chciałem krótko scharakteryzować ich ogólne adekwatności.
Audio Snapshot w Nothing Ear (3a). Elementem wyróżniającym ten model słuchawek jest opcja szybkich nagrywek dźwiękowych, które uruchamiamy gestem uszczypnięcia. Funkcja ta jest czymś w rodzaju krótkich nagrań i teoretycznie też rozmów, choć to drugie zależne od regionalnych przepisów.
Na czym to polega? Nothing wymyśliło sobie rodzaj „audio screenshota”, czyli zachowania fragmentu dźwięku na wzór zrzutów ekranu. Może to być kawałek słuchowiska, porada usłyszana na tle, ale też notka głosowa, czy jakaś myśl warta zapisu. Na takie pliki mamy w słuchawkach 32MB pamięci. Wszystkie trafiają do apki Nothing X, gdzie otrzymują automatyczną transkrypcję na tekst. Ja chętnie skorzystałbym z nagrywania rozmów, ale nie widzę tego rozwiązania na naszym rynku. Zapisywanym audio można dobrać okienko czasowe, które uwzględnia konkretny czas przed gestem aktywacji, dzięki czemu rejestracja leci z wyprzedzeniem, ale sama akcja rusza z opóźnieniem na reakcję. Domyślam się też, iż Audio Snapshot zaczną w końcu mocniej wykorzystywać przetwarzanie AI w celu lepszej organizacji informacji. Na razie koncepcja próbuje wyróżnić Ear (3a) na tle podobnie wycenionej konkurencji.
Smart Dial w CMF Clip Pro. W modelu słuchawek typu ope-ear zaproponowano przydatne pokrętełko. Widziałem już etui z ekranikami do szybkiej obsługi. Nothing przygotował uproszczony odpowiednik w postaci fizycznej „gałeczki” w płaskim wydaniu. Ma też przycisk (służy między innymi do uruchomienia trybu parowania). Wszystkie gesty można sobie w apce Nothins X dobrać po swojemu i gwałtownie i wygodnie kontrolować opcje słuchawek. Zastępuje to panele sterowania w telefonie, czy gesty w przyciskach samych słuchawek. Element ten jest klikalny, reaguje na przytrzymania itd. Odbierzemy nim połączenie, a obracaniem zmienimy poziom głośności. Podoba mi się to rozwiązanie.
2. [health & fitness tygodnia] Huawei Watch D3 z ciśnieniomierzem
Huawei posiada jedną z atrakcyjniejszych ofert w kategorii inteligentnych odmian zegarków. Chińska firma proponuje swoje wearables w kilku różnych podkategoriach. Od smartbandów, przez sportowe smartwatche, aż po jednostki zdrowotne, czy nietypowe wariacje ze słuchawkami TWS mieszczonych pod otwieranym ekranem. Na początku września firma przedstawiła całą kolekcją smart zegarków. Swoją globalną premierę miał duet Watch GT 7 i 7 Pro, a zadebiutowały też flagowe Watch 6 i tracker zdrowia Watch D3. Ten ostatni wariant wybrałem wearable tygodnia. Z generacji na generację model jest coraz smuklejszy.
Huawei Watch D3 to wariacja smartwatcha skupiona na monitoringu aspektów zdrowotnych. Wciąż najatrakcyjniejszą funkcją jest całodobowy pomiar ciśnienia krwi przez pompkę zintegrowaną paskiem (dzięki niej analizy przypominają te z aparatów na ramię). Pierwszy model debiutował w 2022 roku, sukcesor pojawił się w 2024, więc 2026 jest idealnym momentem na aktualizację gadżetu. Najnowsza propozycja ma odchudzoną kopertą (z 13,3 mm do 11,3 mm). Powiększono też wyświetlacz (z 1,82″ do 1,92″) przy zachowaniu podobnych proporcji obudowy i znacznie wyższej jasności szczytowej – teraz LTPO AMOLED ma aż 3000 nitów (z 1500). Oznacza to zmniejszenie obramowania. Wydaje się, iż poprawiono też komfort noszenia poprzez nowe, wygodniejsze paski.
W nowym zegarku nie mogło zabraknąć ulepszenia algorytmów. przez cały czas tym najważniejszym jest całodobowe monitorowanie ciśnienia tętnicze z historią zapisu oraz raportami trendów. W nowszej wersji system ma być cichszy podczas nocnych pomiarów. Dodano również analizy przed i po aktywnościach, by lepiej zrozumieć ich wpływ na zdrowie. Wciąż dostępne jest też holistyczne Health Glance, czyli ogólne badanie wszystkich jedenastu odczytów w 60-sekundowej analizie. Smartwatch zyskał pojemniejszą baterię i nowszy Bluetooth 6.0. Czas działania określono na choćby 6 dni. Wycena to 450€.
- Plusy: coraz smuklejsza koperta, rozbudowa funkcji zdrowotnych
- Minusy: do niczego się nie przyczepię – to odmiana specjalistyczna
3. [smartwatche tygodnia] Huawei Watch 6 i 6 Pro z LTPO OLED
Huawei miało w ubiegłym tygodniu sporo premier. Do ubieralnej sekcji dołączył też flagowy wariant smartwatcha. Podobnie jak poprzednio, w dwóch odmianach: bazowej i Pro. Z tego co widzę, w Polsce te modele nie są jeszcze dostępne, ale powinny mieć swoją premierę w najbliższych tygodniach. Nie ma więc jeszcze polskiego cennika. Znalazłem jednak takowy z Wielkiej Brytanii. Podstawowy model ma startować od 400£, natomiast tego wyższego od 600£. To naprawdę sporo, ale w obu urządzeniach jest sporo funkcji.
Co interesującego w Huawei Watch 6? Bazowy wariant jest oferowany w 42 mm i 46 mm kopercie, natomiast Pro w 43 mm i 46 mm. Te pierwsze wykonano z aluminium i stali nierdzewnej. Te drugie są proponowane w lepszym wykończeniu. Mniejszy z duetu w tytanie, a mniejszy w ceramice. Wszystkie odmiany dysponują ekranami LTPO OLED, czyli dynamicznym odświeżaniem. Podstawowe odmiany z 3000 nitów, Pro z 3500 nitów w ramach szczytowych jasności. Każda z opcją eSIM, choć to pewnie zależy od regionu.
Ważną częścią obsługi zegarków ma być gestowy system sterowania. Widzę też opcję podwójnego parowania z urządzeniami iOS oraz Android. Jak zwykle istotną częścią zegarków Huawei są funkcje analizujące aktywność i zdrowie. Health Insights z dziennymi wskazówkami i metrykami aktywności są połączone z długofalowymi trendami w ramach wellness, ale też głębszych regeneracji. Jak zwykle w ramach optymalnej kondycji zdrowotnej. Najnowsza seria uwzględnia pakiet wielu standardów. Od HR/HRV, SpO2, analizy snu, aż po analizy arytmii i wykrywanie sztywności tętnic. przez cały czas z charakterystycznym przyciskiem X-Tap do pełnego badania kluczowych metryk za jednym zamachem. Huawei proponuje w tych pomiarach analizy ryzyka nadciśnienia, cukrzycy, czy choroby wieńcowej. Łączna liczba parametrów zdrowotnych wzrosła do 14. W dodatku z poprawą czułości sensorów aż o 100%.
W modeli Huawei Watch 6 Pro widzę jeszcze apkę Expedition, która do tej pory była na wyłączność topowych modeli Huawei Watch Ultimate. Czas pracy nowych zegarków to od 3 dni (w mniejszych modelach), aż do 4,5 dnia (w tych większych).
- Plusy: poszerzenie konstrukcji sensorów z 4 do 12 (w ramach X-Tap)
- Minusy: musimy jeszcze poczekać na premierę tej linii w naszym kraju
4. [polska premiera] Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro
Razem z nowymi flagowcami marka Huawei zaproponowała też globalne wydanie niedawno zaprezentowanej serii Watch GT 7. Rodzina tych zegarków debiutowała niedawno w Chinach. Teraz trafia do szerszej sprzedaży, m.in. w naszym kraju. Podam tutaj wycenę wszystkich czterech odmian, natomiast niżej przypomnę ogólne adekwatności najnowszej serii. Huawei proponuje łącznie trzy wersje: bazowy GT 7 jest w mniejszej (bardziej kobiecej) opcji 41 mm i większej 46 mm, a Watch GT 7 Pro tylko w tej większej i z tytanową obudową. Do 18 października modele są o 200 zł tańsze:
- Huawei Watch GT 7 (46 mm) za 999 zł (zamiast 1199 zł) – w bazowej opcji
- Huawei Watch GT 7 (41 mm) za 999 zł (zamiast 1199 zł)
- Huawei Watch GT 7 (41 mm z ceramiczną ramką) za 1099 zł (zamiast 1299 zł)
- Huawei Watch GT 7 Pro (46 mm) za 1499 zł (zamiast 1699 zł)
Co nowego od Huawei Watch GT 7? Przypomnę szybko, czym dysponują nowe zegarki chińskiej marki. W topowym wydaniu marka proponuje tytanową kopertę, ekran AMOLED z 3000 nitów jasności szczytowej i szafirowym szkiełkiem. Jak zwykle z atrakcyjnym systemem analizy aktywności i zdrowia. Tym razem producent zaoferuje smartwatch też w jaśniejszej obudowie (nie tylko czarnej). Srebrna koperta ma czarny lub zielony bezel. Do tego przeprojektowane (wygodniejsze) paski ze spójnymi tarczkami. Szczelność ta sama, czyli z 5 ATM (do 40 m zanurzenia). Wyświetlacz ma aż 1,47 cala średnicy i 466 x 466 pikseli. Jest też komplet czujników (SpO2, EKG, temperatury skóry itd.). Czas pracy określono na 12 dni przy większym obciążeniu i aż 21 dni przy tym lżejszym. W trybie Always On Display jest krócej, ale siedem dni przez cały czas robi wrażenie.
Podobnie jak poprzednio, na pokładzie jest chip NFC do mobilnych płatności, moduł GPS oraz najnowszy Bluetooth 6. Wśród nowości jest tryb narciarski. Pro Ski zbiera informacje o przyspieszeniach, wyświetla też trasy zjazdowe. Usprawniono również wcześniejsze funkcje TruSense oraz specjalistyczne, m.in. kolarskie, grę w golfa, czy bieganie. Wciąż do dyspozycji są funkcje dla nurków, trening bezdechu itd.
- Plusy: ulepszenia oprogramowania, nowe opcje kolorystyczne
- Minusy: wciąż ograniczenia związane z zewnętrznymi aplikacjami
5. [słuchawki tygodnia] Huawei FreeBuds Neo z 2.3 Mbps
Huawei potrafi w słuchawki TWS. Nowe FreeBuds Neo są tego potwierdzeniem. Chińskiej marce udało się pomieścić swoje najciekawsze technologie w zmniejszonej wersji gadżetu. Widać to po krótszych „pałeczkach”. Modele dysponują Light Mini Stem (konstrukcja), adaptacyjne ANC, własny NearLink E2.0 oraz transmisję z 2,3 Mbps. W Polsce słuchawki Huawei widzę w cenie 549 zł, ale ze zniżkami na start aż o 100 zł. Promka potrwa do 18 października.
Co nowego we FreeBuds Neo? Huawei oferuje w słuchawkach dwukanałową redukcję szumów do 30dB oraz adaptacyjne algorytmy, by dostosować tłumienie do różnych warunków. W środku chip trzeciej generacji z maksymalizacją osiągów w ramach przesyłu (2,3 Mbps i bitrate do 990 kbps). Ma to podnieść jakość dźwięku w ramach transmisji bezstratnego dźwięku. Oczywiście z opcją spatial 360° oraz kodekami LDAC. Przetworniki mają po 11 mm średnicy. Kompatybilność z podwójnym źródłem zarówno w Androidach, jak i iPhone’ach. Czas pracy (wraz z etui) to 40 godzin. Jest też szybkie ładowanie.
- Plusy: zmniejszona konstrukcja, wysoka jakość transmisji
- Minusy: jeżeli się nie mylę, to pełny potencjał jakości połączenia uzyskamy tylko we współpracy z urządzeniami Huawei. ANC mogłoby mieć więcej dB (topowe jednostki mają już 45-50 dB)
6. [wearable tygodnia] Atlas 1.0 z EEG do analizy mentalu
Ubieralna elektronika już od dawna wyszła poza standardowe urządzenia na nadgarstek, czy ucho. Mocno rozwijają się teraz urządzenia noszone w technologii EEG (elektroencefalografii). Atlas 1.0 do właśnie tego typu gadżet. Przez rejestrację aktywności bioelektrycznej mózgu będzie w stanie wskazać stan mentalny użytkownika.
Co nowego w Atlas 1.0? Nie powiedziałbym, by rozwiązania zastosowane w urządzonku mocowanym za uchem były w świecie wearables nowością. Pisałem już na blogu o kilku podobnych propozycjach. Tutaj również monitorowane są fale mózgowe oraz ruch, które razem wskażą odpowiedni stan skupienia. Startup spróbuje przy pomocy EEG, aktywności elektrodermalnej, ruchu i głosy wskazywać najlepszy moment uwagi naszego organizmu. To można wykorzystać do pracy, czy nauki.
- Plusy: interesujące narzędzie do oceny najlepszych momentów skupienia (lepsze zrozumienie własnego organizmu oraz jego możliwości poznawczych)
- Minusy: na razie aplikacja wyłącznie na platformę iOS. Trudno też jeszcze ocenić skuteczność tego typu narzędzi, bo wciąż są na rynku nowością. Cena jest też bardzo wysoka: 500$ za sam moduł i 30$ miesięcznej subskrypcji obejmującej plastry i czujniki do mocowania.
7. [nauszne słuchawki] Sonos Ace Ultra z Sonos27 i agentami AI
Sonos oferuje słuchawki ledwie od 2024 roku. Wtedy to zaproponował pierwsze nauszne Ace. Marka przywiozła na IFA w Berlinie ich udoskonalną wersję w wydaniu Ultra. Model ten skorzysta z możliwości nowej platformy Sonos27, m.in. w ramach integracji z asystentami głosowymi AI. Model jest oczywiście droższy od wcześniejszego, a więc i droższy. Sonos Ace Ultra wyceniono na 2079 zł.
Co nowego w Sonos Ace Ultra? Marka obiecuje lepsze tłumienie hałasu w ramach aktywnej redukcji szumów. Dzięki aż dziesięciu mikrofonom system ANC jest dwukrotnie skuteczniejszy od tego wcześniejszego. Dłuższy jest też czas pracy, który wydłużono do 35 godzin (z aktywnym ANC). Nowe modele odpowiednio wykorzystują też integrację z systemem Sonos. Tu sterowanie ma uwzględniać sterowanie asystentami, a jeszcze we wrześniu dojdą agenci AI, ale chyba głównie w ramach testów.
Ja zwrócę uwagę też na bezpośrednie podłączenie do systemu głośników Sonos, co ma ułatwić przenoszenie dźwięku między jednostkami (poprzednik pozwalał na to w obrębie soundbarów). Na początek w ramach Early Access, czyli jeszcze w trakcie dopracowywania. Doszedł też 8-kanałowy EQ do korygowania audio.
- Plusy: sporo usprawnień względem poprzednika
- Minusy: cześć funkcji dopiero w ramach wczesnego dostępu
8. [smart okulary] VIVE Eagle z VIVE AI, ZEISS i prywatnością
Inteligentne okulary to powoli istotny element oferty każdej poważnej firmy związanej ze światem nowych technologii. Takiej odmiany wearables nie mogło zabraknąć u speców od VR, czyli HTC. Jakiś czas temu marka zwiastowała projekt smart okularów, prezentując choćby ich ogólny potencjał. Na IFA w Berlinie propozycja zadebiutowała. Vive Eagle to okulary pod AI i z gwarancją ochrony prywatności. Gadżet wejdzie do sprzedaży 3 września (21 września dostępność) w cenie 469€. W Polsce ma kosztować ok. 2000 zł. Firma proponuje też zewnętrzny powerbank wydłużający działania elektroniki. Jego cenę określono na 49€. Warto w tym momencie wspomnieć, iż w cenie Eagle jest 2-letni pakiet funkcji Vive AI Plus.
Co nowego w VIVE Eagle? Okulary mają kompaktowy smukły design i dwa style: oprawki kwadratowe (Square) oraz zaokrąglone (Pantos). Niewielki format to zasługa lżejszego przeznaczenia. Głównie z elementami Vive AI: tłumaczenia na żywo oraz modelami Sztucznej Inteligencji działających w naszym telefonie. Oferta ma przypominać konkurencję, m.in. od Meta. Oznacza to, iż nie zabraknie tu też kamerki. W modelu Vive ma optykę ZEISS, rozdzielczość 3K i chyba współpracę z widzeniem Gemini i innych modeli AI. Cieszy możliwość integracji z filtrami UV400, powłoką filtrującą niebieskie światło oraz szkłami AdaptiveSun, no i tymi korekcyjnymi. Na koniec najważniejsze – czas pracy. Okulary mają działać od 4 do 6 godzin. Mają się gwałtownie ładować (do 50% już w 10 minut). Wspomniany Vive Power Boost da dodatkowe 80%.
- Plusy: kolejne smart okulary pod AI (większa konkurencja na rynku)
- Minusy: na ten moment wolę wstrzymać się z uwagami (do czasu testów)
9. [smartwatche] flagowy Motorola Watch Ultra z Wear OS 6
Motorola była jedną z pierwszych marek, które dysponowały w ofercie smart zegarkami. Ich model był drugim na rynku z Android Wear od Google i pierwszym z okrągłym wyświetlaczem (nie liczą dolnego spłaszczenia). Potem producent przechodził problemy, a po przejęciu przez Lenovo powrócił do sprzedaży wearables, ale z bardziej budżetowymi propozycjami. Teraz dorósł wreszcie do topowej sekcji. Najnowszy Watch Ultra będzie działał na zaawansowanej platformie Wear OS 6.
Co nowego w Motoroli Watch Ultra? Zegarek zadebiutował na IFA 2026 w Berlinie. Obiecuje dwudniowy czas pracy, co przy rozbudowanym Wear OS jest wynikiem dobrym. Nie bronię tych danych, bo przy wielu innych modelach z lżejszymi systemami nie wygląda to specjalnie atrakcyjnie (zwłaszcza, iż dwie doby podano przy wyłączonym Always On Display), ale ja wolę smartwatche z softem od Google. Motorola proponuje w środku Snapdragona W5+ Gen 1 i kopertę z IP68 oraz 5ATM. Wyświetlacz pOLED ma aż 1.5″, 2700 nitów w szczycie i odświeżanie 1-6-Hz. Nie zabraknie dwuzakresowego GPS i opcjonalnego LTE. To chyba pierwszy zegarek Motoroli z trybem niezależnej pracy.
Watch Ultra to też kolejny z zegarków Motoroli z elementami fitness od Polar. Dzięki algorytmom fińskiej marki dokładność odczytów jest wyższa. W urządzeniu jest sporo rozwiązań znanych ze sportowych zegarków Polar: ćwiczenia oddechowe Serene, dogłębne analizy snu z Nightly Recharge i Sleep Plus Stages, a także Running Coach. Widzę też Activity Goal, Activity Score, Active Intensity Zone, Inactivity Alert, Smart Calories, czy Energy Sources. Cenę zegarka określono na aż 430€!
- Plusy: tracker aktywności z rozwiązaniami Polar, system Wear OS
- Minusy: 2 dni pracy nie są imponujące (ale ok jak na Wear OS)
10. [smart pierścienie] Circular Ring 3 Pro z NFC i Ring 3 Slim
Do dzisiejszego przeglądu trafiły przykłady bardzo różnorodnych wearables. Praktycznie wszystkich oferowanych podgrup. Nie mogło zabraknąć inteligentnych pierścieni. Marka Circular proponuje dwie nowe odmiany obrączek w ramach Series 3. Będzie to model Pro z chipem zbliżeniowym NFC oraz Slim – najsmuklejszy z dotychczasowych pierścieni tego producenta. Wciąż w ofercie widzę też Ring 2.
Co nowego od Circular? Najnowszą zmianą w edycji Pro jest uwzględnienie płatności zbliżeniowych prosto z palca. Technologie Near Field Communication działają już od dawna w telefonach i smart zegarkach, a od niedawna docierają też do inteligentnych pierścieni. Odmiany z NFC były najczęściej proponowane przez banki, ale teraz, gdy odmiany do celów fitness są powszechne, ich twórcy starają się dodać ten moduł do swojej elektroniki. Circular w Ring 3 Pro oferuje kompatybilność z systemami Visa i MasterCard. Model ma też opcje Series 2, 12-dniowy czas pracy, a także EKG i monitoring zmian ciśnienia oraz glukozy.
Circular Ring 3 Slim ma być z kolei najwęższą z obrączek marki. Ma tylko 2,35 mm grubości. Waży o połowę mniej od wariantu Pro. Jak się pewnie domyślacie, odchudzenie jest kosztem wnętrza. W tej odmianie nie ma modułu EKG i motorka haptycznego. Będzie też pewnie krócej działać.
- Plusy: dwie odmiany (coś dla fanów bogatych odczytów, ale i pakietu w ramach smukłości)
- Minusy: nie podano jeszcze cennika, który determinuję ocenę elektroniki
Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables
Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.
[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4
Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:
Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4
[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)
Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.
Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)
Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)
Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.
Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.
Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok
Inteligentne okulary (przegląd rynku)
Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).
Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)
Najciekawsze smart pierścienie na rynku
Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.
Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)
Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables
Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).
Czytaj więcej: mój dział wearables

1 tydzień temu








