Jedna z najbardziej charakterystycznych funkcji paska zadań z Windows 10 nie wróci do Windows 11 w znanej wcześniej formie. Microsoft pozwala już ustawić go u góry lub po bokach ekranu, ale nie da się przenieść go prostym ruchem myszy. Firma przekonuje, iż robi to dla dobra użytkowników, którym zdarzało się przesuwać pasek przypadkowo.
Microsoft: to świadoma decyzja, a nie brak funkcji
W Windows 10 wystarczyło odblokować pasek zadań, chwycić go kursorem i przeciągnąć na wybraną krawędź ekranu. W Windows 11 ta metoda nie działa i wszystko wskazuje na to, iż nie zacznie. Diego Baca, wiceprezes Microsoftu odpowiedzialny za projektowanie, wyjaśnił, iż nie jest to przeoczenie ani funkcja czekająca na dokończenie.
Z badań firmy ma wynikać, iż przeciąganie paska zadań w Windows 10 prowadziło do przypadkowych zmian jego położenia. Użytkownicy korzystali z tej możliwości rzadko, za to część z nich niechcący wysyłała pasek na bok albo górę ekranu. Nie bez powodu starsze wersje systemu zawierały opcję „Zablokuj pasek zadań”. Muszę przyznać, iż sam przenosiłem sporadycznie niezablokowany pasek w inny miejsce – zupełnym przypadkiem.
I find headlines like these unnecessarily negative. Instead of saying “you still need” a third-party app, why not say “you can also use” one? It communicates the same information without framing everything as a shortcoming.
From our research, dragging the taskbar to reposition…
Microsoft uznał więc, iż lepszym rozwiązaniem będzie ustawienie dostępne po kliknięciu paska prawym przyciskiem myszy. Zdaniem firmy taki sposób jest bardziej przewidywalny i wymaga świadomej decyzji. Krótko mówiąc: przeciągania nie brakuje przez techniczne zaniedbanie. Zostało pominięte celowo.
Pasek Zadań w Windows 11 można przenieść, ale tylko w Ustawieniach
Sam pasek zadań w Windows 11 nie musi już tkwić przy dolnej krawędzi ekranu. Najnowszy system pozwala umieścić go na dole, u góry, z lewej lub z prawej strony ekranu. Odpowiednia opcja znajduje się w sekcji Ustawienia -> Personalizacja -> Pasek zadań -> Zachowania paska zadań – > Położenie paska zadań.
Rozwiązanie wróciło do systemu dopiero w 2026 roku, po niemal pięciu latach od premiery Windows 11. Najpierw testowali je uczestnicy programu Windows Insider, a następnie Microsoft rozpoczął etapowe udostępnianie go w stabilnych wydaniach. jeżeli przełącznik nie pozostało widoczny, warto zainstalować najnowsze aktualizacje i uzbroić się w cierpliwość, bo część zmian jest aktywowana stopniowo.
Przy pionowym ustawieniu nie są w tej chwili dostępne wszystkie warianty pola wyszukiwania ani kompaktowy rozmiar paska – te elementy działają w pełni tylko na dole i u góry. Microsoft wciąż dopracowuje także obsługę niektórych gestów dotykowych oraz zachowanie paska na wielu monitorach.
Niezdarność użytkowników to wygodne wytłumaczenie
Argument Microsoftu ma sens, ale trudno uznać go za rozstrzygający trwające spory. W Windows 10 problem przypadkowego przesuwania rozwiązywała blokada paska, domyślnie włączona. Nic nie stałoby na przeszkodzie, aby Windows 11 działał podobnie: przeciąganie mogłoby być funkcją opcjonalną, dostępną dopiero po świadomym odblokowaniu.
Co ciekawe, niezależny deweloper Michał Łeptuch przygotował bezpłatne narzędzie Taskbar Location Options, które dodaje zarówno skróty do menu kontekstowego, jak i przeciąganie paska myszą. Program wymaga Windows 11 26H2 w kompilacji 26300 lub nowszej i opiera się na mechanizmach Eksploratora, więc po aktualizacji może przestać działać. Pokazuje jednak, iż odtworzenie dawnego zachowania jest możliwe – Microsoft po prostu go nie chce.
Windows 11: you can't drag the taskbar
Me: watch me https://t.co/1HC9XNpRtS
pic.twitter.com/REsj6W8MYM
Jest w tym jeszcze jeden paradoks. Microsoft nazywał zmianę położenia paska jedną z najbardziej oczekiwanych funkcji, a jednocześnie przekonuje, iż ludzie korzystają z niej rzadko. Oba stwierdzenia mogą być prawdziwe, bo większość osób ustawia pasek tylko raz, a później przez lata go nie rusza. To jednak pokazuje, iż częstotliwość używania nie zawsze dobrze oddaje znaczenie danej opcji.
Windows 11 odzyskał zatem istotną możliwość znaną z poprzednika, ale na zasadach ustalonych przez Microsoft. Użytkownik może wybrać krawędź ekranu, ale nie sposób, w jaki pasek tam trafi. Dla większości osób będzie to drobiazg. Dla tych, którzy cenili swobodę Windows 10, kolejny przykład systemu, który coraz częściej wie lepiej.
Źródło: Microsoft

2 godzin temu














