Wojsko w szkołach wjeżdża z apką. Mundurowi mają bardzo sprytny plan

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Pół miliona polskich dzieciaków zdążyło już przejść szybki kurs reagowania kryzysowego pod okiem prawdziwych żołnierzy. Ministerstwo Edukacji Narodowej wspólnie z resortem obrony właśnie odpalają piątą edycję programu „Edukacja z wojskiem”. Tym razem do klas wjeżdża nowa technologia.

Kiedy wiosną 2024 r. startowała pierwsza odsłona tego projektu, wielu rodziców zastanawiało się, jak obecność mundurowych na korytarzach będzie wyglądać w praktyce. Dziś statystyki mówią same za siebie i pokazują rozmach przedsięwzięcia.

Do tej pory przeszkolono blisko 500 tys. uczniów w całym kraju, a machina rusza właśnie po raz piąty. We wtorek MEN oficjalnie ogłosiło nowy nabór, dając samorządom czas na działanie do 7 kwietnia. Same zajęcia zaplanowano na bardzo gorący, przedwakacyjny okres od 27 kwietnia do 25 czerwca.

Aplikacja w telefonie zamiast kredy na tablicy

Najciekawszą nowością tej edycji, na którą z pewnością zwrócą uwagę sami uczniowie i fani nowych technologii, jest włączenie do szkolenia rozwiązań mobilnych. Prowadzący zajęcia wojskowi dostaną do dyspozycji aplikację #wGotowości, w której lada moment pojawi się specjalna zakładka dedykowana właśnie temu programowi edukacyjnemu.

To strzał w dziesiątkę, bo nic tak nie trafia do współczesnego nastolatka jak wiedza podana w cyfrowym, interaktywnym środowisku.

Oprócz tradycyjnych materiałów, to właśnie ten nowy element w ekosystemie ma szansę podbić zaangażowanie na lekcjach. Zwłaszcza iż jednym z filarów szkolenia, o którym często zapominamy w kontekście tradycyjnej obronności, jest bezpieczeństwo cyfrowe.

Trzy godziny, które mogą uratować życie

Jeśli zastanawiacie się, co dokładnie robią żołnierze w szkolnej sali gimnastycznej, na pobliskim orliku czy po prostu w ławce, odpowiedź jest bardzo konkretna – uczą podstaw przetrwania. Cały program to intensywna pigułka wiedzy zamknięta w trzech godzinach lekcyjnych, gdzie teoria mocno przenika się z praktyką.

Wiedza jest oczywiście skrojona pod wiek słuchaczy, ale fundament pozostaje ten sam. Uczniowie dowiadują się, jak poprawnie odczytywać sygnały alarmowe, jak zorganizować ewakuację i schronienie, a także jak skutecznie wzywać pomoc i udzielać tej pierwszej, przedmedycznej.

Warto zaznaczyć, iż projekt obejmuje szkoły podstawowe i ponadpodstawowe niemal na każdym etapie. Z systemu wyłączono jedynie ósmoklasistów i uczniów pierwszych klas szkół średnich. Powód jest czysto pragmatyczny. Te roczniki podobną wiedzę chłoną w ramach standardowego, obowiązkowego przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa.

Więcej na Spider’s Web:

Duże miasta zyskują najwięcej

Piąta edycja przynosi też istotną zmianę proceduralną dla największych aglomeracji. Miasta liczące powyżej pół miliona mieszkańców zyskały właśnie możliwość zgłoszenia znacznie większej liczby szkół ponadpodstawowych niż miało to miejsce w poprzednich czterech turach.

Sam proces rejestracji placówek tradycyjnie już odbywa się przez System Informacji Oświatowej (SIO), a cała odpowiedzialność za terminowe wysłanie wniosków spoczywa na jednostkach samorządu terytorialnego.

Na starszych uczniów czeka jeszcze jeden, niezwykle angażujący element, bezpośrednie spotkania z weteranami misji zagranicznych. Opowieści z pierwszej ręki o służbie z dala od domu i realnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo potrafią podziałać na wyobraźnię znacznie mocniej niż suche fakty z podręcznika.

Zresztą, cel MON jest tutaj dość jasny i dalekosiężny. Żołnierze prowadzący spotkania mają teraz otwarcie zachęcać licealistów i uczniów techników do sprawdzenia swoich sił w powszechnych dobrowolnych szkoleniach obronnych. Kto wie, być może dla części z nich te trzy szkolne godziny z aplikacją w ręku będą pierwszym krokiem do kariery w mundurze.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału