Wyniki M5 Ultra wyciekły do sieci. Apple uderza w Nvidię stacją roboczą do AI

1 godzina temu

W bazie Geekbench 7 pojawiły się pierwsze testy potężnego procesora Apple M5 Ultra.

Zarejestrowane wyniki deklasują wszystko, co do tej pory pokazało Cupertino, ale prawdziwa rewolucja kryje się gdzie indziej. Nowy Mac Studio z tym układem przestaje być po prostu piekielnie drogą maszyną dla montażystów wideo. To precyzyjnie wymierzony cios w dominację Nvidii na rynku sztucznej inteligencji.

Kosmiczny skok wydajności

Z opublikowanych danych wynika, iż 36-rdzeniowy wariant M5 Ultra wykręca ponad 52 500 punktów w teście wielordzeniowym. Dla przypomnienia – to wynik o ponad 30 proc. wyższy od M3 Ultra i niemal dwukrotnie lepszy niż osiągi topowych stacji z układem M2 Ultra. Apple w bardzo krótkim czasie stworzyło architekturę, która w kompaktowej obudowie dostarcza surową moc obliczeniową zarezerwowaną dotąd dla wielkich szaf serwerowych.

Kto potrzebuje takiej mocy? Na pewno nie filmowcy

Analizowanie tych wyników przez pryzmat czasu eksportu wideo w Final Cut Pro nie ma już żadnego sensu. Do komfortowego montażu w 4K z powodzeniem wystarczy dziś MacBook Air. Maksymalnie doposażony Mac Studio, który według ostatnich doniesień obsłuży do 512 GB pamięci zunifikowanej o przepustowości rzędu 1,2 TB/s, to maszyna, którą można wykorzystać w celu nigdy dotąd nie dostępnym w cichym, domowym gabinecie z biureczkiem i lampką.

To idealne, zamknięte środowisko do lokalnego uruchamiania potężnych modeli sztucznej inteligencji, szczególnie tzw. open-weight, takich jak Llama 3.1 405B, który ma 405 miliardów parametrów! Dla porównania GPT-3 OpenAI miał… 175 miliardów parametrów.

Mac Studio z M5 Ultra pozwala inżynierom na trenowanie, dostrajanie i testowanie zaawansowanych algorytmów w absolutnej ciszy i – co najważniejsze – z pełną gwarancją prywatności, bez wysyłania wrażliwego kodu do zewnętrznych chmur. I, żeby było jasne, raczej nikt nie zbuduje AGI na Macu Studio, ale mam nadzieję, iż już dostrzegacie prawdziwy potencjał tej maszyny.

Pozornie szokująca cena to w rzeczywistości promocja

Próg wejścia w nowego Maca Studio z układem M5 Ultra w 30-rdzeniowym wydaniu to zawrotne 27 999 zł, a topowe konfiguracje z 512 GB (dostępne od października) w Polsce z łatwością przekroczą barierę 100 tysięcy złotych. Dla typowego twórcy wideo to kwota zaporowa, ocierająca się o dawne cenniki Maca Pro.

Polskie ceny Mac mini i Mac Studio. Od 4499 zł do ponad 100 tysięcy

Jeśli jednak potraktujemy ten sprzęt jako narzędzie dla biznesu AI, perspektywa drastycznie się zmienia. Pojedyncza karta NVIDIA H100 lub H200 potrafi kosztować na wolnym rynku choćby 200 tysięcy złotych – i to bez dedykowanego serwera, szafy rackowej, specjalnego zasilania czy przemysłowej klimatyzacji. Dla banków, software house’ów czy firm farmaceutycznych, najwyższy model Maca Studio to potężny sprzęt za ułamek kosztów tradycyjnej infrastruktury.

Owszem, Blackwell Nvidii wciąż wygrywa przepustowością pamięci – B200 oferuje 8 TB/s wobec 1,2 TB/s w M5 Ultra. Nie o to jednak chodzi. Apple nie próbuje zbudować konkurencji dla serwerowego akceleratora. Buduje komputer, który pozwala małemu zespołowi badawczemu, startupowi czy zamożnemu pasjonatowi uruchamiać modele liczące setki miliardów parametrów bez kupowania serwera GPU. I właśnie w tym tkwi największy sukces M5 Ultra.

Jeśli artykuł Wyniki M5 Ultra wyciekły do sieci. Apple uderza w Nvidię stacją roboczą do AI nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału