Zajrzeli do wnętrza komety 3I/Atlas. Przybysz z obcego układu zmienia się na naszych oczach

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Najnowsze badania komety 3I/Atlas ujawniają fascynujący proces. Ten kosmiczny wędrowiec dosłownie zmienia się na naszych oczach, zdradzając sekrety narodzin obcych światów.

Astronomowie mają niezwykle rzadko okazję zajrzeć w przeszłość innych układów planetarnych. Kometa 3I/Atlas to dopiero trzeci zarejestrowany obiekt, który narodził się przy innej gwieździe, a teraz z ogromną prędkością przecina nasz Układ Słoneczny.

Taka przelotna wizyta to dla badaczy darmowa próbka surowców z odległej kosmicznej fabryki. Pozwala sprawdzić, z jakich dokładnie cegiełek powstają planetoidy, komety i wreszcie same planety w obcych systemach, do których ludzkość prawdopodobnie nie prędko wyśle swoje sondy (jeśli w ogóle).

Teleskop Subaru zagląda do wnętrza

Japoński zespół, którym kieruje Yoshiharu Shinnaka z Koyama Space Science Institute, postanowił dokładnie prześwietlić kometę 3/IAtlas. Wykorzystano do tego potężny, ponad ośmiometrowy Teleskop Subaru zlokalizowany na szczycie hawajskiego wulkanu Maunakea. Pełne wyniki tych przełomowych badań, dostępne są już w repozytorium arXiv.

Obserwacje przeprowadzone na początku stycznia 2026 r. przyniosły niespodziewane rezultaty. Analizując barwy komy, gigantycznej, gazowej otoczki powstającej wokół jądra, naukowcy precyzyjnie oszacowali stosunek dwutlenku węgla do wody. gwałtownie okazało się, iż proporcje te uległy drastycznej zmianie od momentu, gdy pod koniec października ubiegłego roku kometa maksymalnie zbliżyła się do Słońca.

Kosmiczna cebula, czyli co kryje się pod powierzchnią

Zarejestrowana zmiana składu chemicznego to nie jest zwykła anomalia obserwacyjna. To bezpośredni dowód na to, jak zbudowany jest ten międzygwiezdny wędrowiec.

Wspomniana koma tworzy się z uciekających gazów, gdy pod wpływem morderczego promieniowania słonecznego zamarznięte jądro ulega sublimacji, a lód błyskawicznie przechodzi w stan gazowy.

Skoro proporcje uwalnianych substancji ewoluują w czasie lotu, oznacza to jednoznacznie, iż zewnętrzna skorupa komety 3I/Atlas drastycznie różni się chemicznie od jego głębszych warstw. Obiekt ten odziera się z kolejnych warstw niczym cebula, na każdym etapie podróży odsłaniając przed teleskopami zupełnie inną mieszankę pierwiastków.

Złota era odkryć dopiero się rozpoczyna

To spektakularne odkrycie stanowi zaledwie przedsmak tego, co czeka astrofizykę w najbliższej dekadzie. Zespół Shinnaki wyraźnie podkreśla, iż dzięki pełnemu uruchomieniu supernowoczesnych teleskopów przeglądowych w nadchodzących latach, będziemy w stanie wyłapywać znacznie więcej takich międzygwiezdnych turystów.

Każdy kolejny obcy obiekt to brakujący element układanki, który pomaga zrozumieć ewolucję planetozymali i całych systemów planetarnych, w tym również tajemnice początków naszej Ziemi.

Więcej na Spider’s Web:

Wodospad w kosmosie

To nie jedyne informacje jakie dotarły do nas w ostatnich dniach na temat komety 3I/Atlas. W listopadzie ubiegłego roku europejska sonda JUICE, pędząca w stronę księżyców Jowisza, znalazła się w idealnym miejscu, czasie i z odpowiednim sprzętem, by przyjrzeć się z bliska międzygwiezdnej komecie 3I/Atlas. Sprzęt włączono, zebrano dane i po miesiącach oczekiwania na przesył oraz żmudnych analizach, astronomowie wreszcie wyłożyli karty na stół.

Kiedy 3I/Atlas mijała Słońce w najmniejszej odległości, inżynierowie misji uruchomili pięć z zaawansowanych instrumentów naukowych sondy JUICE. Zaledwie cztery dni po największym zbliżeniu do naszej gwiazdy, spektrometr MAJIS zarejestrował coś niesamowitego.

Kometa wypluwała z siebie aż 2000 kg pary wodnej w każdej sekundzie. To wartość, która odpowiada opróżnieniu 70 basenów olimpijskich w ciągu zaledwie jednej doby. I choć komety naturalnie tracą lód pod wpływem słonecznego ciepła, ta konkretna wartość plasuje międzygwiezdnego przybysza w wyższej lidze, znacznie powyżej słynnej komety 67P (300 kg na sekundę), ale daleko jej j legendarnej komety Halleya (20 tys. kg na sekundę).

Poszukiwanie chemicznego odcisku palca

Kolejny z instrumentów sondy, operujący w falach submilimetrowych SWI, dorzucił do tej układanki jeszcze jeden fascynujący detal. Wykazał on, iż lwia część uwalnianej wody pochodzi z tej strony komety, która jest bezpośrednio wystawiona na palące promienie słoneczne. Co jednak najciekawsze, woda ta wcale nie ulatnia się wyłącznie z samego twardego jądra. Gigantyczna część pary powstaje z lodowych ziaren pyłu, które zdążyły już uciec z powierzchni i utworzyły wokół obiektu rozległą gazowo-pyłową otoczkę.

Sonda JUICE spojrzała na obiekt również w ultrafiolecie. Spektrograf UVS z łatwością wyłapał światło emitowane przez atomy tlenu, wodoru i węgla, które otaczają jądro i ciągną się daleko za kometą. Instrument zarejestrował, iż ta gęsta zupa gazów i pyłu rozciąga się na odległość ponad 5 mln km od samego jądra!

Choć aktywne komety potrafią ciągnąć za sobą warkocze dwa razy dłuższe, to bezpośredni wgląd w skład chemiczny tego wspaniałego śladu dostarcza bezcennej wiedzy o tym, jakie dokładnie materiały 3I/Atlas rozsiewa w naszym układzie.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału