
Parę dni temu pisałem o projekcie zakazu telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Obawiałem się, iż dotknie też czytniki.
Teraz wiemy już coś więcej, albowiem na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt o zmianie ustawy Prawo oświatowe. Możemy pobrać projekt, uzasadnienie i skutki regulacji.
Najważniejszy jest dodany nowy artykuł:
Art. 98a. 1. W szkołach podstawowych dla dzieci i młodzieży oraz szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej jest zakazane korzystanie przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu na terenie szkoły. Warunki wnoszenia telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku na teren tej szkoły określa jej statut.
Pogrubiłem definicję, która kilka razy powtarza się w ustawie. Widać, iż twórcy projektu włożyli pewien wysiłek, aby wyłączyć z używania w szkole te najbardziej problematyczne kategorie urządzeń.
Czym jest telefon komórkowy to mniej więcej wiadomo.
Czym jest to urządzenie elektroniczne umożliwiające porozumiewanie się na odległość? Wydaje mi się, iż chodzi po prostu o wszystkie urządzenia z wbudowanym internetem, czyli pewnie tablety. Tak samo urządzenia rejestrujące obraz/dźwięk – ma to pewnie zapobiec rzekomo częstym nagraniom z lekcji, które potem lądują na Tiktoku.
Pytanie podstawowe – co z czytnikami? Telefonami one nie są. Ale co z tym porozumiewaniem się na odległość? Teoretycznie prawie każdy czytnik na przeglądarkę internetową i da się go podłączyć do WIFI (jeśli jest dostępne w szkole), po czym „komunikować”, jakkolwiek utrudnione by to nie było. Ale ewidentnie to nie są urządzenia przeznaczone właśnie do tego. Możliwe więc, iż czytniki – szczególnie te proste – będzie można przez cały czas zabierać bezpiecznie do szkoły, choć dużo zależy od interpretacji.
Gorzej z tabletami z e-papierem i np. systemem Android, bo na tych ewidentnie komunikować się da, niektóre mają też aparaty i mikrofony. Liczę tu jednak na rozsądek szkół, które po literalną interpretację ustawy sięgną tylko wtedy, gdy okaże się, iż zamiast czytania i notowania uczeń jednak zechce robić na nich coś więcej.
Jeśli ustawa przejdzie przez cały proces legislacyjny i podpisze ją prezydent, wejdzie w życie już 1 września 2026.
Źródło ilustracji: Gemini








