Jeszcze dekadę temu gniazdo słuchawkowe było na wyposażeniu adekwatnie każdego telefona i nikt nie zastanawiał się, czy telefon obsługuje konkretne słuchawki i jak z nimi współpracuje,. Wystarczyło przecież jedynie wyjąć je z plecaka, podłączyć do złącza 3,5 mm, nacisnąć odtwarzanie... i tyle. Te same słuchawki można było też wpiąć do laptopa, komputera, odtwarzacza MP3 czy wzmacniacza, a przy tym nie trzeba było ich parować, ładować ani sprawdzać kodeków. Wystarczyło jednak kilka lat rozwoju, by obecnością mini-jacka producenci wręcz chwalili się w materiałach marketingowych. Symboliczny moment tej zmiany przypadł dokładnie 10 lat temu, 7 września 2016 roku. Właśnie wtedy Apple zaprezentowało iPhone'a 7 i iPhone'a 7 Plus. Choć wcale nie były to pierwsze telefony pozbawione analogowego wyjścia audio, to właśnie ich debiut rozpoczął nową, bezprzewodową erę.