
Apple stoi przed coraz większym wyzwaniem związanym z rozwojem segmentu zdrowia i urządzeń ubieralnych. Rynek, który przez lata był napędzany popularnością smartwatchy, zaczyna przesuwać się w stronę prostszych urządzeń bez ekranów oraz funkcji opartych na sztucznej inteligencji i analizie danych zdrowotnych.
Według informacji przekazanych przez Marka Gurmana w swoim najnowszym newsletterze Power On, Apple może powoli tracić przewagę w kategorii, którą sam pomógł stworzyć. Choć Apple Watch wciąż pozostaje jednym z najważniejszych produktów firmy pod względem przychodów, coraz więcej użytkowników wybiera alternatywy skupione wyłącznie na monitorowaniu zdrowia i regeneracji.
Sukces takich firm jak Oura czy Whoop pokazuje rosnące zainteresowanie minimalistycznymi urządzeniami. Inteligentne pierścienie i opaski tych producentów koncentrują się na śnie, regeneracji organizmu, poziomie stresu oraz codziennych rekomendacjach zdrowotnych. Co istotne, Apple miał stracić na rzecz Oura kilku kluczowych pracowników związanych z działem zdrowia i sprzętu.
Na rynku pojawiają się także nowi gracze. Google ma pracować nad urządzeniem określanym roboczo jako „Fitbit Air” — lekkim trackerem zdrowia pozbawionym ekranu.
Apple od pewnego czasu analizuje różne alternatywne kategorie urządzeń ubieralnych, jednak kilka projektów jest w tej chwili bliskich premiery. Ostrożne podejście firmy do nowych produktów spowalnia ekspansję w gwałtownie rozwijających się segmentach rynku. Podobne problemy dotyczą również oprogramowania.
Konkurenci stawiają dziś przede wszystkim na praktyczne wskazówki i budowanie zdrowych nawyków, podczas gdy aplikacja Zdrowie bywa krytykowana za przeładowanie funkcjami i zbyt „medyczny” charakter. Apple miał także ograniczyć ambitny projekt oparty na AI o nazwie Mulberry, którego celem był inteligentny trener zdrowotny. Część funkcji z tego projektu ma jednak pojawić się później wraz z aktualizacjami iOS 27.
Jednocześnie system watchOS w wersji 27 ma koncentrować się głównie na poprawie stabilności działania, wydajności oraz dokładniejszym monitorowaniu tętna, zamiast na dużych nowych funkcjach.
Problemy z tempem rozwoju zbiegają się także z dużymi zmianami kadrowymi wewnątrz Apple. Ze stanowiska odszedł były dyrektor operacyjny Jeff Williams, rezygnację złożył również szef marketingu Apple Watcha Stan Ng, a firmę opuszcza także lider segmentu fitness Jay Blahnik.
Dodatkowo, według raportu, obecny CEO Tim Cook ma ustąpić ze stanowiska we wrześniu, a jego następcą ma zostać John Ternus. To właśnie on będzie odpowiadał za utrzymanie zdrowia i fitnessu jako jednego z filarów strategii sprzętowej Apple.
Firma rozpoczęła już reorganizację części zespołów. Nadzór marketingowy nad Apple Watchem i produktami zdrowotnymi przejmuje Kaiann Drance, wcześniej związana z marketingiem iPhone’ów. Z kolei projekt nieinwazyjnego monitorowania poziomu glukozy został przeniesiony pod kierownictwo inżyniera Zongjian Chen. Wewnętrznie ma to być odbierane jako sygnał, iż technologia po latach opóźnień może wreszcie zbliżać się do gotowego produktu konsumenckiego.








