
Jeden z polskich posłów twierdzi, iż „zasięg sieci komórkowych w Polsce jest dużo gorszy, niż był”. Urząd odpowiedzialny za rozwój 5G odpowiada na te zarzuty i tłumaczy, o co w tym wszystkim chodzi.
Na ostatnim posiedzeniu Sejmowej Komisji ds. Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowych Technologii poseł Sławomir Ćwik (należący do klubu parlamentarnego Centrum) na podstawie własnych doświadczeń z podróży samochodem po polskich drogach stwierdził, iż zasięg sieci komórkowych w Polsce jest gorszy niż wcześniej. Wynika to jednak z faktu wdrożenia 5G oraz wyłączania 3G.
Poseł zauważył, iż internet znika na polskich drogach – urząd odpowiada
Urząd Komunikacji Elektronicznej to organ, który odpowiada za nadzór nad rozwojem sieci komórkowej w Polsce. Odpowiada za licytacje częstotliwości wymaganych do obsługi technologii, takich jak 4G czy 5G. Jednocześnie stawia operatorom różne warunki (np. jakościowe), zakładające zapewnienie określonych średnich prędkości do danego roku.
Nowy prezes UKE, Przemysław Kuna, jednak wcale nie zaprzeczał posłowi twierdzącemu, iż zasięg sieciowy na drogach może nie być tak dobry, jak wcześniej. Jak twierdzi Kuna: „różnica w zasięgu wynika z tego, iż podnieśliśmy częstotliwości do 5G. Są to bardziej wydajne systemy, ale zasięgowo gorsze”.
Tłumacząc to na język ludzki, w ostatnich 2 latach w Polsce uruchomiono prawdziwą sieć 5G, wykorzystującą dedykowaną częstotliwość (pasmo C) na poziomie ok. 3,6 GHz. Ta charakteryzuje się wysoką pojemnością (jest w stanie obsłużyć wiele osób jednocześnie) i dużymi prędkościami maksymalnymi, ale mniejszym obszarem pokrycia niż w przypadku niższych częstotliwości.
UKE dobrze zdaje sobie sprawę z ograniczeń wynikających z 5G w paśmie C. „UKE przewidział tę sytuację, dlatego przy wszystkich decyzjach o częstotliwościach są zapisane parametry, które zaczęliśmy już kontrolować pod kątem pokrycia zasięgiem” – twierdzi Przemysław Kuna.
W związku z tym urząd uruchomił program kontroli realizowany od kwietnia. Urząd sprawdza zobowiązania operatorów pod kątem pokrycia zasięgiem dróg, kolei oraz granic.
Sytuacja z zasięgiem na polskich drogach, gdzie połączenie przerywa się na jakiś czas – co jest zauważalne głównie podczas rozmów telefonicznych – ma poprawić się dopiero pod koniec 2027 roku. Przemysław Kuna podaje przykład trasy Warszawa-Stryków, gdzie zasięg można zgubić choćby dwa razy.
5G koncentruje się na gospodarstwach domowych
Obecnie operatorzy w rozwoju sieci komórkowych skupiają się na gospodarstwach domowych – pod koniec 2025 r. 5G docierało do 98 proc. mieszkań i domów. Jednocześnie sieć była dostępna na ok. 76 proc. powierzchni kraju. Aby zachować dostęp do sieci na drogach, ważne jest, aby operatorzy skupiali się na tym drugim wskaźniku.
Tak naprawdę rozwój sieci komórkowej w takich miejscach jest dużo ważniejszy niż w gospodarstwach domowych. W domach i mieszkaniach mamy przecież światłowody. Rozwój powinien zostać ukierunkowany w inną stronę.

















