Koniec z kasami fiskalnymi w sklepach. Do wystawienia paragonu wystarczy telefon

5 godzin temu

Tradycyjne kasy fiskalne w sklepach mogą niedługo ustąpić miejsca darmowej aplikacji na telefony. Ministerstwo Finansów i Gospodarki oraz Kancelaria Premiera zaprezentowały w poniedziałek szczegóły pakietu, który według rządu ma ściąć koszty w firmach i umożliwić automatyczne rozliczanie podatku VAT. Nowe rozwiązania mają szansę wreszcie ucywilizować i diametralnie zmienić dotychczasowe relacje przedsiębiorców z fiskusem.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej minister Andrzej Domański oraz minister Maciej Berek odsłonili projekt „Deregulacja 2.0”. Ten według rządu ma odciążyć drobny handel i usługi od biurokratycznego gorsetu. Fundamentem proponowanych zmian jest udostępnienie przedsiębiorcom bezpłatnego oprogramowania, które pozwoli wystawiać dowody sprzedaży bezpośrednio z poziomu zwykłego telefona lub tabletu.

Zamiast inwestować w dedykowane, fizyczne urządzenia fiskalne, których zakup, serwisowanie i obowiązkowe przeglądy techniczne regularnie drenują budżety mikroprzedsiębiorstw, właściciele sklepów wykorzystają do pracy sprzęt, który i tak mają już w kieszeni. Rząd deklaruje przy tym, iż tradycyjne kasy nie zostaną wycofane z rynku z dnia na dzień. Możliwość korzystania z nich lub z wirtualnych kas online pozostanie w mocy dla wszystkich zainteresowanych.

– To wygoda dla obywateli, a dla przedsiębiorców uproszczenie i oszczędność. Zamiast obowiązku posiadania fizycznej kasy fiskalnej, wystarczy prosta darmowa aplikacja na dowolne urządzenie mobilne. Darmowa aplikacja ograniczy papierologię, ale także ograniczy dodatkowe koszty prowadzenia działalności. W żaden sposób nie ograniczamy tutaj możliwości korzystania z tradycyjnych kas fiskalnych czy wirtualnych kas online – poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Darmowa aplikacja do wystawiania paragonów ograniczy papierologię i koszty prowadzenia działalności. Ta zmiana wpisuje się w nasze myślenie o cyfryzacji państwa – minister @Domanski_Andrz podczas konferencji prasowej nt. pakietu Deregulacja 2.0. pic.twitter.com/oCdAGrQmjk

— Ministerstwo Finansów (@MF_GOV_PL) July 6, 2026

Cyfrowe paragony i koniec z ręcznym wypełnianiem deklaracji

Prawdziwa rewolucja kryje się jednak w zapleczu systemowym tego projektu. Cyfryzacja obiegu sprzedaży ma pozwolić administracji skarbowej na automatyczne generowanie wstępnie wypełnionych deklaracji VAT. Resort finansów chce w ten sposób przenieść na grunt podatków od towarów i usług mechanizm, który w przypadku rozliczeń rocznych PIT dla osób fizycznych stał się już powszechnym standardem. Według rządowych zapewnień, takie rozwiązanie odciąży niemal dwa miliony podatników. Ci co miesiąc lub kwartał tracą czas i energię na mozolne przygotowywanie rozliczeń.

Na zmianach, według zapowiedzi resortu, mogliby zyskać również klienci, dla których uciążliwym problemem są papierowe paragony. Te bowiem stają się nieczytelne często już po kilku tygodniach. Cyfrowy dowód zakupu, przesyłany bezpośrednio na urządzenie mobilne konsumenta, ma w założeniu znacząco uprościć przyszłe procedury reklamacyjne i zwroty towarów. Tym samym wyeliminuje frustrację związaną z zagubieniem lub wyblaknięciem tradycyjnego kwitu z kasy.

Pięcioletnia ważność interpretacji i koniec z urzędniczą żądzą wydruków

Pakiet deregulacyjny stawia również na elementarną pewność prawa, która od lat pozostaje jedną z największych bolączek polskiego biznesu. Minister Berek zapowiedział wprowadzenie pięcioletniego okresu ważności dla każdej nowej interpretacji podatkowej. Po upływie tego czasu administracja skarbowa będzie miała obowiązek zweryfikowania jej aktualności. Ewentualna zmiana wykładni nie pociągnie za sobą negatywnych skutków dla przedsiębiorcy, który do tej pory działał w dobrej wierze.

Rząd zamierza także ukrócić urzędniczą dowolność w interpretowaniu przepisów lokalnych w poszczególnych gminach. Definitywnie zakończony ma zostać także absurdalny obowiązek dostarczania do urzędów wydruków z rejestrów publicznych. Instytucje państwowe od dawna mają przecież do tych danych stały, cyfrowy dostęp.

W ramach prac deregulacyjnych, na początek 2027 roku zaplanowano rozszerzenie tzw. milczącej zgody, co przy braku terminowej reakcji urzędu automatycznie załatwi po myśli obywatela sprawy odroczeń podatkowych i zgłoszeń spadków. Rząd zamierza również o połowę obniżyć odsetki karne dla podatników gwałtownie korygujących błędy po monicie z systemu, a także wprowadzić sztywne ramy czasowe dla trwających dotychczas w nieskończoność czynności sprawdzających. Całość ułatwień uzupełni wydłużenie z 14 do 30 dni czasu w odwołanie od decyzji, zniesienie solidarnej odpowiedzialności za podatek od nieruchomości we współwłasności oraz wprowadzenie zasady istotności, która wykluczy ściganie groszowych pomyłek.

Źródło tekstu: gov.pl, PAP / Zdjęcie otwierające: Freepik.com, gov.pl

aplikacjefirmazakupy
Idź do oryginalnego materiału