MacBook Neo okazał się niemałym zaskoczeniem. Najpierw zszokował niską ceną, potem zadziwił solidną wydajnością jak na sprzęt korzystający z procesora znanego z iPhone’a poprzedniej generacji. A teraz Apple kompletuje prawdziwego „hattricka”, bo okazuje się, iż ten laptop dodatkowo po prostu łatwo się naprawia.
Udowodnił to jeden z YouTuberów, który postanowił rozebrać urządzenie na części pierwsze – i to, co zobaczył w środku, kompletnie nie przypomina typowego MacBooka.
Apple oszczędza na kleju. Macbook Neo daje się rozebrać w mniej niż 10 minut
Już po zdjęciu dolnej pokrywy widać, iż MacBook Neo nie jest typowym laptopem Apple. Obudowa trzyma się na ośmiu śrubach, a po ich odkręceniu ukazuje się wnętrze, które wygląda zaskakująco prosto.
Płyta główna jest niewielka, liczba elementów ograniczona do minimum, a całość sprawia wrażenie sprzętu projektowanego z myślą o łatwym serwisowaniu, a nie o hermetycznym zamknięciu wszystkiego pod warstwami kleju.
To właśnie tę prostotę postanowił sprawdzić Tech Re-Nu. gwałtownie okazało się, iż rozebranie całego laptopa zajmuje mniej niż dziesięć minut. W sprzyjających warunkach można to zrobić choćby w około sześć. Co ważne, do całej operacji wystarczą zwykłe śrubokręty Torx w rozmiarach T3, T5 i T8.
Nie potrzeba żadnych specjalistycznych narzędzi ani podgrzewania obudowy. To zupełnie inna rzeczywistość niż ta, do której Apple przyzwyczaiło użytkowników przez ostatnią dekadę.
Największym zaskoczeniem okazała się bateria. Apple zrezygnowało z kleju i pasków typu stretch‑release, które w poprzednich modelach potrafiły doprowadzić serwisantów do szału. Tutaj akumulator jest przykręcony osiemnastoma śrubami. Po ich odkręceniu można go po prostu wyjąć, bez walki i bez ryzyka uszkodzenia czegokolwiek wokół.
Podobnie wygląda sytuacja z innymi elementami. Porty USB‑C, gniazdo słuchawkowe i głośniki są w pełni modułowe, więc można je wymieniać niezależnie od reszty urządzenia. Głośniki trzymają się na czterech śrubach każdy i nie ma w nich ani grama kleju. Klawiatura, która w wielu wcześniejszych modelach była praktycznie zintegrowana z górną obudową, tutaj może zostać wymieniona osobno.
To ogromna różnica w kosztach i czasie naprawy. Jedynym elementem, w którym Apple pozwoliło sobie na odrobinę kleju, jest kabel trackpada. Sam trackpad jednak również jest przykręcony, więc jego wymiana nie stanowi większego problemu.
Tego nikt się nie spodziewał
Wszystko to sprawia, iż MacBook Neo jest określany jako najbardziej naprawialny Mac w historii. Apple postawiło na prostotę i przejrzystość, co przełożyło się na niższe koszty napraw i większą dostępność serwisu.
Wygląda na to, iż firma zrobiła naprawdę wiele, aby ten laptop trafił choćby do najbardziej sceptycznego konsumenta. W cenie 3000 złotych trudno dziś znaleźć nowy sprzęt oparty na mobilnym procesorze, który oferuje lepszy stosunek możliwości do kosztu zakupu. jeżeli dodamy do tego łatwe serwisowanie, to ręce same składają się do oklasków. Oby tak dalej, panie Tim Cook.
Źródło: YouTube (TECH RE-NU), MacRumors / Zdj. otwierające: YouTube (TECH RE-NU)

3 godzin temu







