Przyjęło się, iż prezentacja nowych Pixeli od Google jest też nieoficjalną inauguracją oraz zapowiedzią całej serii premier flagowych telefonów innych marek. Wszystko m.in. z uwagi na debiut nowego Androida, który trafia potem do kolejnych topowych propozycji w jesiennej fali nowych telefonów. W 2026 roku amerykański gigant przedstawia już jedenastą generację flagowców, a przy okazji piątą smart zegarków. Na rynek wchodzą: bazowy Pixel 11, mocniejszy Pixel 11 Pro, większy Pixel 11 Pro XL oraz składany Pixel 11 Pro Fold. Obok nich zegarki Pixel Watch 5 z nowym Wear OS 7 na pokładzie.
Jak zwykle wrzucam na blog krótkie podsumowanie eventu Made by Google 2026 z Nowego Jorku. Google zaktualizowało wszystkie swoje mobilne urządzenia, ale bez wyraźnych zmian stylistycznych. Zaproponowano nową paletę wykończenia, świeższy chipset, a także diodę HiLight do powiadomień. Niestety, wszystkie nowe modele podrożeją, co jest niestety efektem RAMageddonu związanego ze wzrostem kosztów pamięci (przez zapotrzebowanie AI).
Google Pixel 11 z chipem Tensor G6
Pixele jedenastej generacji utrzymały swój charakterystyczny design oraz rozpoznawalny już kształt „wyspy” z sensorami. W tegorocznej serii producent skupił się na ulepszeniach Gemini Intelligence, które dla lepszej pracy otrzymało mocniejszy układ obliczeniowy w litografii 2 nm. Tensor G6 stracił jeden rdzeń, ale wzmocnił NPU. Główny ARM C1 Ultra dysponuje 4,11 GHz. Do tego sześć rdzeni po 3,38GHz i dwa po 2,65GHz. Będzie to kosztem wydajniejszego elementu do obsługi operacji neuronowych. Właśnie dzięki nim AI Pixeli 11 na Androidzie 17 ma funkcjonować efektywniej. Oprócz tego poprawiono kwestie zabezpieczeń przy użyciu nowego chipa Titan M3.
Pixele 11 z roku na rok starają się zacierać granicę między wyższej klasy średniakiem, a pełnym flagowcem. Wciąż widać różnicę z parametrami Pro, ale jest coraz lepiej. Podstawowy model nie przeszedł wielkich zmian w ramach potrójnego aparatu (te miały miejsce przy ubiegłorocznej aktualizacji, gdy telefony zyskał w końcu teleobiektyw). „Wyspa” została delikatnie zmniejszona, a Super Res Zoom zwiększony z 20 do 30x. Przestrzeń na dane startuje w tym roku od 256 GB (wcześniej 128 GB) w szybszym standardzie UFS. Przyspieszono też proces ładowania przez ładowarki Pixelsnap o 25%.
Specyfikacje Google Pixela 11:
- wyświetlacz: LTPS (1-120Hz) OLED 6,3″ (1080p+) z jasnością 3000 nitów
- chip: Google Tensor G6 (TSMC 2 nm)
- konfiguracje pamięci: 12 GB RAM i 256 GB na dane (UFS 4)
- foto: 48 mpx (sensor główny) + 13 mpx (ultra wide) + 10,8 mpx (tele z optycznym 5x i Super Res Zoom 30x)
- selfie: 10,5 mpx z nagrywaniem video w 4K
- bateria i ładowanie: 4985 mAh z szybszym ładowaniem Qi2.2
- opcje kolorystyczne: jasnoliliowa, fuksjowa, pistacjowa i obsydianowa
- system: Android 17 z ulepszeniami Gemini Intelligence
Cena Pixeli 11: od 4349 zł
Google Pixel 11 Pro i 11 Pro XL z HiLight
W duecie Pro nowych Pixeli 11 najwyraźniejszą zmianą zewnętrzną jest nowa dioda LED umieszczona w module z kamerkami. System HiLight ma służyć powiadomieniom. Tego typu rozwiązania wyszły z mody na rzecz trybu ekranowego Alwyas On Display, ale ostatnio powracają w formie macierzowych ekraników. Google chce przywrócić trend przy użyciu AI dla światełek. telefon musi oczywiście leżeć na wyświetlaczu, by odczytywanie komunikatów miało sens. Różne kolory pomogą rozróżnić powiadomienia, a dioda ma też współpracować z asystentem Gemini przez specjalne wizualizacje. Odwrócony telefon wycisza system, ale komunikuje się przez HiLight.
Najnowsza generacja Pixeli ma teraz więcej opcji konfiguracji pamięci. W ubiegłym roku wszystkie modele miały 16 GB RAM. Teraz mają też opcję 12 GB. Podobnie do wariantu bazowego, nie będzie już opcji 128 GB. Nowy Tensor G6 ma zaoferować lepsze działanie w ramach Gemini Intelligence. Obudowa telefonu została wzmocniona i wykonana z lotniczego aluminium + ochrona ekran Gorilla Glass Victus 2. Zestaw aparatów niemal bez zmian, ale z lepszymi adekwatnościami. Kamerka główna ma oferować więcej detali przy zbliżeniach, a lepsza optyka teleobiektywu dać o prawie 1/3 więcej światła. Tryb Pro Zoom AI wzmocni efekty aż do 120x.
Specyfikacje Google Pixela 11 Pro i 11 Pro XL:
- wyświetlacz: 6,3″ i 6,8″ (XL) w technologii LTPO (1-120Hz) OLED z jasnością szczytową 3600 nitów
- chip: Google Tensor G6 (TSMC 2 nm)
- konfiguracje pamięci: 12/256 GB, 16/512 GB lub 16GB + 1 TB na dane (UFS 4)
- foto: 50 mpx (sensor główny) z OIS + 48 mpx (ultra wide) z AF + 48 mpx (tele z optycznym 5x i SuperZoom 120x)
- selfie: 48 mega z nagrywaniem w 4K
- bateria i ładowanie: 4850mAh (30W) i 5115mAh (45W) oraz magnetycznym Pixelsnap
- opcje kolorystyczne: jasnoliliowa, fuksjowa, pistacjowa i obsydianowa
- szczelność i wytrzymałość: Gorilla Glass Victus 2 i normy IP68
- system: Android 17 z ulepszeniami Gemini Intelligence
Cena Pixeli 11 Pro i 11 Pro XL: od 5199 zł i od od 6149 zł (XL)
Składany Google Pixel 11 Pro Fold – co poprawiono?
Składanego Fold w polskiej ofercie przez cały czas nie widzę. Mimo wszystko, przedstawię poprawki, które Google w tej wersji Pixeli 11 dostarczyło. Specjalnie wiele ich nie ma. Foldable ma ten sam ekran 8″ ze zgięciem, ale nieco większy panel na froncie (urósł z 6,4 do 6,5″). Jak pozostałe odmiany Pro, w tej również pojawiła się dioda z HiLight. Najnowsza konstrukcja jest o 10% lżejsza (oraz o 1 mm smuklejsza) i po złożeniu ma się trzymać w ręku w stylu normalnego telefona. Amerykański gigant podkreślił też wzmocnienie zawiasu. Oba ekrany są jaśniejsze o 20% i mają w szczycie 3600 nitów. W środku oczywiście wspomniany już wcześniej chipset Tensor G6.
Fotograficznie bez większych zmian. Kamerka główna otrzymała większy sensor 1/1.56″. Zbierze aż o 56% więcej światła, wiec lepiej poradzi sobie zwłaszcza przy nocnych ujęciach. Pixel 11 Pro Fold nagra w 4K przy 24/30/60fps. Ma też tryb Magic Capture, Night Sight, odpowiednie edycje, slow-mo, no i tryby wykorzystujące specyfikę składanego ekranu. Ciekawe, iż zmniejszono baterię, ale ma wsparcie Pixelsnap z Qi 2.2. Rozwiązania Adaptive Battery mają poprawić zarządzanie energią, m.in. w obrębie rozpoznawania sposobu użytkowania aplikacji na poszczególnych ekranach. Pewnie, by odpowiednio dopasować pracę i rzadziej zmieniać wyświetlacze.
Specyfikacje Google Pixela 11 Pro Fold:
- wyświetlacz wewnętrzny 8″ (Super Actua Flex OLED) i zewnętrzny 6,5″ (Super Actua)
- chip: Google Tensor G6 (TSMC 2 nm)
- profil: 10.1 mm (czyli po 5 mm po rozłożeniu)
- konfiguracje pamięci: 16 GB RAM i256/512 GB lub 1 TB na dane
- foto: 48 mpx (sensor główny) z OIS + 10,5 mpx (ultra wide) + 10.8 mpx (tele z optycznym 5x)
- selfie: 2x 10 mega z nagrywaniem w 4K
- bateria i ładowanie: 4806mAh z 30W (mniej od poprzednika z 5015 mAh) + Pixelsnap z Qi2.2
- opcje kolorystyczne: obsydianowa i oliwkowa (z szarym obramowaniem)
- szczelność i wytrzymałość: zgodność z normą IP68
- system: Android 17 z ulepszeniami Gemini Intelligence
Cena Pixeli 11 Pro Fold: od 1900$
Android 17 z Gemini Intelligence – co nowego?
Pixele zawsze otrzymywały dodatkowe funkcje Androida lub tryby, które dopiero później docierały do telefonów korzystających z tego systemu. Pixele 11 mają być mocno podkreślane obecnością Gemini Intelligence, czyli pakietu funkcji AI (w ramach AI Gemini Nano choćby on-device, czyli z przetwarzaniem na pokładzie telefonów). Wszystko dzięki nowej specyfice chipa Tensor G6.
O HiLight już pisałem. Tryb „Flip to Shhh” ma wyciszać urządzenie i przekazywać najważniejsze wiadomości w postaci powiadomień. Kolorystykę sygnalizacji będziemy mogli dopasować po swojemu. Gemini ma tu pełnić istotną rolę. Będzie to trochę przypominało w pracy smart głośniki. telefony mają dysponować lepszą transkrypcją mowy na tekst, czyli też komunikację z asystentem. Technologie te mają być zintegrowane z klawiaturą Gboard. Live Transcribe ma pozwolić w porozumiewaniu się z niedosłyszącymi, ale na początek w ramach American Sign Language, czyli na rynku lokalnym. Kolejne języki migowe mają docierać do Pixel z czasem.
Android ma też inteligentniej dostosowywać się z szybkimi kartami do sytuacji w sposób kontektowy – trochę jak w zegarkach z Wear OS. Na rynku amerykańskimi Gemini Intelligence pozwoli zamawiać posiłki, przejazdy i inne usługi. Niektóre z nowości na pewno będą za paywallem. Google ma sporo pakietów. Niektóre (Google AI Pro) mają być udostępniane na kilka miesięcy w ramach zakupu Pixela. Rozwinięty ma być też Quick Share, czyli szybka wymiana plików między urządzeniami. Google obiecuje wymianę kontaktów, zdjęć i video w szybszy sposób. Ma lepiej rywalizować z AirDrop od Apple. Także w trybie fotograficznym jest nieco nowości systemowych, ale te przedstawię w środowym przeglądzie mobilnej fotografii. Spróbuję je tu może potem dokleić.
Google Pixel Watch 5 z Wear OS 7 i Gemini Intelligence
Smart zegarki marki Google też nie zmieniły swojej estetyki. To dobrze, bo ich minimalistyczny design jest uznawany za udany i po prostu ładny. Pixel Watche 5 dotrą na rynek w tych samych dwóch wielkościach, ale z delikatnymi zmianami we wnętrzu. Producent rozwinął pokładowe Gemini i dorzucił nowe tryby analizowania ruchu i zdrowia. W urządzeniach dostarczone będzie więcej pamięci (z 32 na 64 GB), będą funkcjonowały na nowej platformie Wear OS 7 prosto z pudełka i otrzymają nieco pojemniejsze baterie. Ciągle jednak z 30h pracy na jednym ładowaniu w ramach mniejszej odmiany 41 mm, a w większej 45 mm – 40h.
Google proponuje w Pixel Watchach 5 nowe tarczki, łącznie z tymi Weave reagującymi na ruch. Możliwe będzie też generowanie własnych przy użyciu AI. Będą na ekranach Actua 360 będą spójne z opcjami kolorystycznymi kopert. Te zaoferowano w odmianach: czarny mat, srebrny połysk, satynowy piryt (z oliwkowym paskiem) i szampańskie złoto (z morelowym paskiem). Ten ostatni wyłącznie w mniejszej, bardziej kobiecej opcji. Szczelność kopert ma być zgodna z IP68. Ładowanie baterii ma być szybkie. Quick Charge Dock ma zasilić Pixele na 15 godzin już po kwadransie ładowania. W środku podkręcony Qualcomm Snapdragon W5 Gen 2 Accelerated, który ma być o 20% szybszy od tego w Pixel Watchach 4.
Cieszy poprawa rozwiązań w ramach analizy danych i zdrowia. W Pixel Watchach 5 znajdziemy komplet rozwiązań z poprzedników, czyli badania z EKG, monitorowanie stresu i migotania przedsionków, ale wzbogacone o inteligentniejsze analizy snu (z Morning Brief), a także wzorce ciśnienia krwi i insulinooporności. Pojawi się też nowy Readiness Score (regeneracja) oraz Google Health z HIIT. Nie zabraknie też widoku Key Metrics do śledzenia ważnych danych. Wciąż w ramach Google Health Premium z personalizowanymi wskazówkami trenera na bazie Gemini. Usprawniono również dokładność lokalizowania po GPS. Nowością w Wear OS 7 ma być Gemini Intelligence z głębszym „zajrzeniem” w nasz zegarek, o ile na to zezwolimy. AI w obrębie asystenta Gemini ma działać offline, ale tylko dla wybranych funkcji, np. ćwiczeń. Widzę też inteligentniejsze powiadomienia, które przypominają Smart Stack w Apple Watchach
Cena Pixel Watch 5: od 1799 zł (41 mm) i od 1949 zł (45 mm)
Niestety zegarki podrożeją, przynajmniej w mniejszej wersji. Pojawi się też specjalna edycja Steph Curry (wizerunek gwiazdy NBA), ale tylko w USA. Wciąż na naszym rynku nie ma opcji z eSIM, czyli bardziej niezależnej wersji smart zegarków.
Google Pixel Tag – pierwszy lokalizator marki
Całkowitą nowością w ofercie Google jest ich pierwszy lokalizator – Pixel Tag. To oczywiście tracker, który ma swoja ofertą rywalizować z AirTagiem od Apple, czy Galaxy Tagiem od Samsunga. Niestety, podobnie do składanego Pixela 11 Pro Fold, tego gadżetu w polskim sklepie Google nie widzę. Może to wina późniejszej dostępności, którą wyznaczono na listopad również w USA.
Niewielki „znacznik” współpracuje oczywiście z siecią Android Find Hub. Może być wyzwalany przez zegarek Pixel Watch, ale też komendę Gemini w słuchawkach Pixel Buds. Dźwiękowo ułatwi lokalizowanie zguby (Bluetooth Channel Sounding), natomiast poza Bluetooth 6.0 pozostało precyzyjniejsze UWB (chip Ultra Wide Band). Pixel Tag ma działać około roku na jednej baterii.
Cena Pixel Tag: 30$ za sztukę (lub 99$ za czteropak)

2 godzin temu




