Google szykuje nową wersję tańszego Pixela. Poprzednia generacja była na tyle opłacalna, iż chętnie polecałem ją jako telefon do 2000 zł. Nadchodzący model będzie jeszcze lepszy.
Po wakacyjnej premierze Google Pixelów 11 (oraz modeli Pro) producent zaczął pracę nad tańszym wariantem w postaci Pixela 11a. Urządzenie zapowiada się na tyle dobrze, iż jeżeli zostanie uczciwie wycenione, ma choćby szansę zawstydzić bazowego Pixela 11. Mam nadzieję na powtórzenie sukcesu tańszego telefona Google’a.
Google Pixel 11a pod kątem wyglądu nie przyniesie rewolucji
Serwis Android Headlines ujawnił pierwsze informacje na temat nadchodzącego tańszego modelu Google’a. Przede wszystkim dowiadujemy się, jak urządzenie będzie wyglądać. Pod tym względem producent jednak nie szykuje rewolucji: stylistyka Pixela 11a ma pozostać niemalże taka sama jak w przypadku poprzedników w postaci 10a oraz 9a.
Producent zachował identyczny układ aparatów w formie pastylki na tylnym panelu, a na przodzie widzimy klasyczny wygląd z aparatem ustawionym na środku. Mam wrażenie, iż w nadchodzącym Pixelu 11a jedyną zmianą jest nieco cieńsze obramowanie wokół wyświetlacza. Zmiany są zatem praktycznie niewidoczne.
Google Pixel 11a is expected to bring a Tensor G6 chip, MediaTek modem, 6.3-inch display, 5,000mAh battery, 7 years of updates, and refreshed colours, while keeping a design similar to previous A-series Pixels.
Leaked by Onleaks and Android Headline pic.twitter.com/YmCv1sLUlT
Wymiary Pixela 11a również są praktycznie takie same jak w poprzedniku – mowa o 153,46 x 72,35 x 9 mm, podczas gdy Pixel 10a mierzył 153,9 x 73 x 9 mm. Masa urządzenia wciąż nie jest znana. Wiemy jednak, iż sprzęt w dalszym ciągu ma bazować na 6,3-calowym wyświetlaczu.
Jaśniejszy ekran i szybszy procesor
Co się natomiast zmieni? Przede wszystkim sam ekran. W Pixelu 11a producent ma zastosować wyświetlacz OLED o przekątnej 6,3 cala wspierający odświeżanie 60-120 Hz oraz jasność maksymalną na poziomie 3350 nitów. Poprzednik pozwalał na uzyskanie niższej jasności do 3000 nitów. Oznacza to, iż z nowego modelu będzie wygodniej korzystać na ostrym słońcu.
Oprócz tego w urządzeniu ma zostać zastosowany szybszy procesor Tensor G6 z modemem MediaTek oraz czipem bezpieczeństwa Titan M3. Układ ma być połączony z 8 GB pamięci operacyjnej i prawdopodobnie 128 GB pamięci na dane.
W Pixelu 10a, podobnie jak w Pixelu 9a, producent postawił na czip Tensor G4 zastosowany w Pixelach 9 wydanych w 2024 r. Pixel 10a miał premierę na początku 2026 r., a mimo to otrzymał przestarzały procesor – zwykłe „dziesiątki” pod tym względem były znacznie lepsze. W Pixelu 11a producent użyje najnowszego układu, wykorzystanego w droższych Pixelach 11 (Pro).
Pixel 11a Official CAD Renders have leaked already!
– Tensor G6
– MediaTek modem
– Same Design with a short oval
– 153.46 x 72.35 x 9mm
– 6.3″ AMOLED Display with 3,350 nits
– 4,870mAh battery
– 4 Colours: Black, Silver, Green & Purple
Indian pricing could be the same ₹55,999… pic.twitter.com/Tr2vIXPKsc
Nie jest to oczywiście czip o możliwie najlepszej wydajności w grach i programach na rynku, ale w codziennym użytkowaniu w zupełności wystarcza. Szczególnie jeżeli trafia do telefonu ze średniej półki cenowej.
Pixel 11a, tak jak poprzednik, powinien oferować baterię 5000 mAh oraz przewodowe ładowanie o mocy ok. 30 W. Pod względem fotograficznym nie zmieni się zbyt wiele: tańszy telefon Google’a w dalszym ciągu ma bazować na głównym module 48 Mpix połączonym z aparatem ultraszerokokątnym o rozdzielczości 13 Mpix.
Najważniejsza jednak będzie cena. Aby Pixel 11a był opłacalny, nie może kosztować więcej niż ok. 2500 zł. Obecnego Pixela 10a można kupić już za ok. 1800 zł i w tej cenie jest to jeden z najlepszych telefonów z Androidem na rynku. Premiera 11a powinna odbyć się na początku 2027 r.








