Recenzja: telefon POCO X8 Pro – czy warto go kupić?

10 godzin temu
Zdjęcie: Recenzja: Smartfon POCO X8 Pro – czy warto go kupić?


W połowie miesiąca firma Xiaomi podesłała nam do testu jeden z najnowszych modeli telefonów POCO. Czy warto sięgnąć po X8 Pro? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji.

Xiaomi to bez wątpienia jeden z liderów na rynku przystępnych cenowo urządzeń. Co prawda w ofercie tego producenta znajdziemy również dość drogie sprzęty, aczkolwiek nietrudno znaleźć też takie, które rewelacyjnie łączą wydajność z ceną. Jakiś czas temu – w tym newsie – informowałem Was o nowej linii produktów – X8. Xiaomi udostępniło mi na kilka tygodni model POCO X8 Pro, z którego korzystałem każdego dnia testów jako z mojego podstawowego telefona. Czy warto zainteresować się tym modelem telefonu? Za chwilę się tego dowiecie. Zapraszam do lektury mojej recenzji.

Odpakowanie

Smartfon POCO X8 Pro jest zapakowany w czarno-żółte opakowanie, które w mojej ocenie prezentuje się bardzo ładnie. To świetne połączenie elegancji i prostoty, robiące bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Nie ukrywam, iż kojarzy mi się to z jedną z moich ukochanych gier, a więc Cyberpunkiem 2077, co stanowi z mojej perspektywy dodatkową zaletę. Po podniesieniu wieczka w opakowaniu znajdziemy żółte wypełnienie, które stanowi coś na kształt koperty z dokumentacją (choć nie tylko tym). Po jej wyjęciu naszym oczom ukażę się testowany telefon. Co bardzo miło mnie zaskoczyło – producent postanowił w komplecie dostarczać zarówno kabel USB, jak i kostkę ładującą. Niby może to wydawać się mało istotne, aczkolwiek ja doceniam takie podejście. Zwłaszcza, iż nie jest to najzwyklejsza kostka, a ładowarka obsługująca 100W uzupełniania poziomu naładowania akumulatora telefona. Do ładowania i samej baterii przejdę jeszcze później, natomiast teraz zajmijmy się wyglądem telefonu i włączeniem urządzenia.

Pierwsze wrażenia

Zanim jeszcze włączyłem POCO X8 Pro, przyjrzałem się urządzeniu z zewnątrz. Zacząłem od tyłu, gdzie zauważyłem trzy obiektywy – jeden z nich jest szerokokątny, ale o ich jakości jeszcze napiszę w części poświęconej aparatowi. Poza tym na boku znajdują się przyciski głośności i ściszania oraz włącznik. Natomiast na dole umieszczono port ładowania USB C i tackę. Wysuwamy ją oczywiście, wsuwając do niej odpowiedni szpikulec, zwalniając wewnętrzną blokadę. Producent na szczęście pomyślał, wobec czego znajdziemy ten elementu w zestawie z recenzowanym telefonem. Znajduje się on w żółtej „kopercie” z dokumentacją. Warto zaznaczyć, iż umieszczono w niej również czarne silikonowe plecki dla telefonu. W POCO X8 Pro wysuwana szpikulcem tacka pozwala na umieszczenie w niej wyłącznie kart nano SIM. Fajnie, iż jest to tacka dwustronna i można korzystać z dwóch kart SIM.

Nie rozbudujemy za to niestety pamięci telefonu o kartę pamięci, bo nie ma na nią po prostu gniazda. Co prawda na pokładzie znajdziemy aż 512 GB wbudowanej pamięci, aczkolwiek wolałbym, żeby można było ją i tak rozszerzyć. Należy też wiedzieć, iż POCO X8 Pro niestety nie obsługuje eSIM. Uważam, iż jest to słaba decyzja projektowa. Absolutnie nie deklasuje to tego urządzenia, jedynie stanowi punkt, który należy rozważyć przy podejmowaniu ewentualnej decyzji o zakupie X8 Pro.

Uruchomienie i konfiguracja

Jak na ogół bywa, uruchamiając nowe urządzenie warto uważać. Mam na myśli instalowanie, czy też raczej chęć uniknięcia instalowania, niepotrzebnych aplikacji. Nie dość, iż zajmują one niepotrzebnie miejsce w pamięci telefonu, to jeszcze teoretycznie mogą stanowić okazję do potencjalnych ataków i kradzieży danych przez te właśnie aplikacje. Wobec tego zawsze – czy to na komputerze, czy na telefonie – uważnie czytam komunikaty, które się wyświetlają i które zatwierdzam. Nie zaznaczyłem wobec tego żadnych oferowanych przy konfiguracji wstępnej POCO X8 Pro aplikacji poza tymi, które miałem (i mam nadal) na moim prywatnym telefonie – Xiaomi 14T Pro.

Naturalnie nie ma problemu z przeniesieniem zawartości między naszym poprzednim, a nowym telefonem. W moim przypadku do przeniesienia było około 100 GB i zajęło to mniej więcej 40 minut. Poczekałem aż przeniosą się dane… i przystąpiłem niestety do manualnego czyszczenia śmieci. POCO X8 Pro instaluje bowiem i tak mnóstwo bloatware’u, którego nie da się odznaczyć przy konfiguracji wstępnej. Zachęcam więc do poświęcenia trochę czasu w doczyszczenie telefonu po skonfigurowaniu go.

Nie jest to bynajmniej konieczny krok i spokojnie można go pominąć przy korzystaniu z telefonu. Nie należy się więc obawiać, iż na przykład prezentując ten telefon dziecku lub starsze osobie – co moim zdaniem nie jest złym pomysłem, o czym jeszcze więcej napiszę – nowy użytkownik będzie miał problem z korzystaniem z tego telefona. Jasne, występuje w nim nakładka HyperOS 3.0, ale tak naprawdę trzonem jest system Android. Występuje on w wersji 16, co jest bardzo dobrą wiadomością. Przede wszystkim dlatego, iż według zapowiedzi system dostanie 4 duże aktualizacje, a ponadto wsparcie dla POCO X8 Pro deklarowane jest na co najmniej 6 lat. Zdecydowanie warto więc rozważyć zakup jeśli szukacie telefona na dłużej.

Biometria i odblokowanie

Podczas konfiguracji (ale i później, w ustawieniach), jesteśmy też w stanie ustawić zabezpieczenia dodatkowe przed odblokowywaniem telefona. POCO X8 Pro obsługuje czytnik linii papilarnych, który znajduje się pod ekranem, w jego dolnej części na środku. Przyznaję, iż działa on bez zarzutu i bardzo gwałtownie wybudza telefon Niezależnie od tego, pod jakim kątem przysuwałem palec do ekranu, był on czytany natychmiast i bez najmniejszego problemu. Możemy dodać do maksymalnie 5 palców, co moim zdaniem może przydać się jeżeli kilka osób chce mieć bezpieczny telefon, ale i mieć do niego dostęp. Nie omieszkałem sprawdzić również rozpoznawania twarzy dzięki kamery na górze telefonu. Wystarczyło, iż podniosłem telefon na wysokość wzroku, a telefon nie potrzebował więcej niż – oczywiście na oko – sekundy, aby być w pełni gotowym do pracy. Należy jednocześnie mieć świadomość – o czym jesteśmy informowani również przez sam system – iż nie jest to tak bezpieczne rozwiązanie jak w przypadku czytnika linii papilarnych.

Dowiadujemy się bowiem, iż do odblokowania twarzą wystarcza choćby zdjęcie. Nie ma oczywiście przeszkód, by wymusić dodatkowe przesunięcie palcem w górę po ekranie po rozpoznaniu twarzy, aby odblokować telefon. Alternatywnie można aby postawić na narysowanie wzoru odblokowującego na ekranie albo wpisanie kodu PIN. Co do sposobów na odblokowanie telefonu nie mam większych zastrzeżeń. Co prawda rozpoznawanie twarzy mogłoby korzystać z punktów 3D, ale za około 1600 złotych uważam, iż muszą być pewne kompromisy. Na szczęście w recenzowanym dziś wariancie nie są one zbyt dokuczliwe.

Bateria i jej ładowanie

Zastosowana w telefonie POCO X8 Pro bateria odznacza się pojemnością wynoszącą aż 6,500 mAh. Naturalnie wiele zależy od ustawień, na jakie stawiamy, ale w moim przypadku w pełni naładowana bateria wystarczała na około dwa dni pracy bez ładowania. W moim odczuciu jest to bardzo dobre osiągnięcie – zwłaszcza uwzględniając procesor, który może zabierać sporo energii na funkcjonowanie. Testując baterię w POCO X8 Pro, miałem ciągle włączoną łączność Bluetooth, a przez większość czasu korzystałem też z Wi-Fi, natomiast jasność ekranu miałem ustawioną na około 15-20%.

Nie spodziewałem się więc, iż bateria wystarczy na tak długo i nie ukrywam, iż okazała się ona dla mnie miłym zaskoczeniem. Co więcej, ładowanie nie trwa długo – dzięki dołączonej do zestawu ultraszybkiej ładowarki wystarczyło 40 minut podłączenia, aby telefon miał 100% naładowanej baterii. Jest to w moim przekonaniu jak najbardziej akceptowalny, a wręcz bardzo dobry wynik. Niemałe znaczenie ma dla mnie fakt, iż możemy ładować zwrotnie przewodowo inne urządzenie po podłączeniu go do POCO X8 Pro. Recenzowany telefon ładuje z mocą 27 watów.

Granie i wydajność POCO X8 Pro

Kwestie techniczne testowanego dziś telefona wyglądają bardzo przyzwoicie. Sercem telefonu jest procesor MediaTek Dimensity 8500 Ultra, a więc dość mocne i energożerne CPU. Poza tym w recenzowanym przeze mnie modelu producent zamontował aż 12 GB pamięci RAM. Nie ma co ukrywać – to czuć od pierwszego kontaktu z POCO X8 Pro. Możemy otwierać wiele aplikacji i niesamowicie płynnie przełączać się między zminimalizowanymi programami. o ile lubicie zostawiać wiele uruchomionych aplikacji, a potem zapominacie je zamykać, to mogliście zauważyć nieraz spadki płynności działania telefonu. Problem ten absolutnie nie dotyczy POCO X8 Pro. Specjalnie dla testu zostawiałem włączone programy takie jak Spotify, YouTube, Mapy, Chat GPT, Gemini, czy Call of Duty Mobile i Game of Thrones: Kingsroad oraz Hitman: Absolution. Bezproblemowo mogłem wracać do każdej z nich i natychmiast cieszyć się kontynuowaniem użytkowania ich w miejscu, w którym je zostawiłem zminimalizowane. Fani wielozadaniowości powinni być zadowoleni.

Podobnie zresztą jak z działania gier. Wspomniane przeze mnie wyżej tytuły działały na ogół w wysokich ustawieniach i nie gubiły klatek. Szczególnie pozytywnie zaskoczyło mnie pod tym względem Game of Thrones: Kingsroad, a więc fani twórczości George’a R.R. Martina powinni być bardzo zadowoleni. Oczywiście telefon nagrzewa się odczuwalnie (ale bynajmniej nie w sposób, który umożliwiałby wygodne dotykanie urządzenia) podczas grania – co jest normalne – ale na szczęście nie występuje zjawisko tak zwanego throttlingu.

Miejcie też na uwadze, iż pogracie bardzo długo. Mnie udało się wycisnąć maksymalnie około 7 godzin gry w podanych wcześniej ustawieniach ekranu z włączonym odświeżaniem na poziomie 120 Hz i aktywną siecią bezprzewodową Wi-Fi. Bez wątpienia do pociągu czy samolotu niejednemu użytkownikowi to wystarczy. choćby jeżeli planujecie podróżowanie z tym telefonem i intensywne korzystanie z jego mocy, to ładowarka nie wydaje się być obowiązkowym uzupełnieniem Waszego bagażu. Z całkowitą pewnością bateria to jedna z największych zalet POCO X8 Pro.

Aparat i filmy w POCO X8 Pro

12,5 Mpx – 1x
2x
4x
8x
50 Mpx

W kwestii uchwytywania zawartości multimedialnej sytuacja jest o tyle ciekawa, co i różnicowana. Mając po swojej stronie światło dzienne, jesteśmy w stanie uchwycić naprawdę dobre zdjęcia o wyraźnych barwach i fajnym efekcie bokeh (wybierając oczywiście odpowiedni tryb). jeżeli jednak światło będzie dość oszczędne, to zdjęcia drastycznie stracą na jakości. Najgorzej jest w przypadku zdjęć nocnych. Co prawda fotki nie są wtedy tragiczne, aczkolwiek wszędobylski szum jest niezaprzeczalny. Tryb nocny dobrze rozświetla scenę, niemniej na zbliżeniach można bez trudu zobaczyć mało szczegółów. Efekty możecie zresztą zauważyć w galerii. Możemy ustawić choćby 30-krotny zoom, ale nie ma to większego sensu ze względu na ogromne zniekształcenia przy każdym kolejnym powiększeniu.

Bez trybu nocnego
Tryb nocny

Warto jeszcze wspomnieć o dobrym trybie robienia zdjęć dokumentów – zarówno my, jak i modele AI są w stanie bez problemu wyłuskać z nich tekst, co z przyjemnością przyda się nie tylko w biurach, ale i w szkole, czy na uczelni. W ustawieniach aparatu możemy wybrać wiele profesjonalnych parametrów, takich jak punkt bieli czy wartość ogniskowej. Nie brakuje też filtrów wizualnych – zarówno przy robieniu zdjęć, jak i nagrywaniu filmów.

12,5 Mpx – 1x
2x
4x
8x
10x
50 Mpx

Dla równowagi natomiast zoom nie jest najlepszy i adekwatnie już od więcej niż czterokrotnego przybliżenia zaczynają się problemy z ostrością. Zoom możemy ustawiać na obiektywie 12,5 Mpx. jeżeli jednak postawicie na 50 Mpx, to zdjęcie będzie naturalnie w najlepszej możliwej jakości, ale już nie przybliżycie go przed uchwyceniem foty. W poniższej galerii możecie zobaczyć nieco zdjęć oraz ustawień, jakie uchwyciłem dzięki aparatów w POCO X8 Pro. Obiektyw przedni jest zaskakująco przyzwoity. Możemy nim uchwycić standardowe selfie, ale również nałożyć efekt rozmycia ekranu. Niżej możecie zobaczyć jak się to prezentuje.

Doceniam również możliwość nagrywania filmów w 4K oraz nałożenia swojego znaku wodnego. W przypadku filmów mam jednak pewne „ale”. Przede wszystkim bardzo brakuje mi tu optycznej stabilizacji obrazu. Kiedy trzymałem telefon nieruchomo, jakość obrazu – zwłaszcza w rozdzielczości 4K – była perfekcyjna. Wystarczyło jednak, abym bardziej dynamicznie przesunął telefonem w bok, a obraz wyraźnie musiał nadganiać. Dla spokojnych filmów POCO X8 Pro będzie jak najbardziej wystarczający. jeżeli natomiast szukacie obiektywów dających sobie radę w bardziej dynamicznych warunkach, to lepiej zastanówcie się jeszcze nad zakupem tego konkretnego modelu. Zoom podczas filmowania działa przyzwoicie, choć nie bez zarzutów. Niżej możecie obejrzeć krótkie filmy, które nagrałem na potrzeby tej recenzji opisywanym telefonem.

Jakość obrazu i dźwięku

Ekran zamontowany w telefonie POCO X8 Pro jest bardzo dobrej jakości. Oferuje imponującą maksymalną jasność (sięgającą aż 3,500 nitów) i korzystanie z niego choćby w pełnym słońcu nie stanowi żadnej przeszkody. Jego rozdzielczość jest naprawdę świetna – wynosi 2756 × 1268 pikseli, co przekłada się na bardzo dobre zagęszczenie pikseli – 460 PPI. Bardzo dobrą opcją jest też 120 Hz odświeżania ekranu AMOLED (który zresztą prezentuje bardzo wyraźne, żywe barwy). Szkoda niestety, iż nie możemy wybrać automatycznego dobierania częstotliwości odświeżania zależnie od sytuacji i da się jedynie ustawić sztywną wartość tego parametru.

Spodobały mi się za to głośniki oraz mikrofon w urządzeniu. choćby na niespełna połowie maksymalnej głośności muzyka brzmi bardzo dobrze i nie ma moim zdaniem konieczności podłączania osobnych słuchawek lub głośnika bezprzewodowego. Oczywiście, co niestety jest standardem, nie uświadczymy tu gniazda słuchawkowego, a szkoda. Za to prowadzenie rozmów telefonicznych dzięki POCO X8 Pro jest przyjemne. Mikrofon doskonale zbiera głos, choć nagrywając filmy z dźwiękiem, wychodzą na jaw pewne mankamenty. Mam na myśli szum otoczenia, który nie jest idealnie tłumiony.

Podsumowanie

POCO X8 Pro w moim przekonaniu jest bardzo interesującą pozycją do około 1600 złotych. Ma nieco widocznych mankamentów – zwłaszcza pod względem pewnych ograniczeń co do zdjęć oraz filmów. Nie mogę też przejść obojętnie obok braku miejsca na kartę pamięci.

Występują jednak również niezaprzeczalne, bardzo istotne zalety – 12 GB RAM-u robi ogromną robotę, zarówno w przypadku codziennej pracy, jak i okazjonalnego grania. Bateria ładuje się gwałtownie i pozwala na stosunkowo długie korzystanie z POCO X8 Pro nie rozglądając się za ładowarką. Ekran odznacza się bardzo dobą jakością, a dźwięk jest wyrazisty i głośny (choć oczywiście nie usłyszymy tu takiego basu, jak w dedykowanych urządzeniach zewnętrznych).

Perfekcyjnie działa też odblokowywanie ekranu dzięki biometrii, a miłym dodatkiem jest kostka ładująca w zestawie z telefonem. Moim zdaniem jak najbardziej można rozważyć zakup tego modelu. Miejcie jednak świadomość jego słabych i mocnych stron. Na pewno da się z niego korzystać z niemałą przyjemnością. Uważam, ze POCO X8 Pro jest bardzo sensownym wyborem w swoim segmencie cenowym.

Niżej możecie zapoznać się z pełnymi danymi technicznymi.

Waga: 201,47 g
Grubość: 8,38 mm
Szerokość: 75,19 mm
Wysokość: 157,53 mm
Bateria: 6500 mAh
Wyświetlacz Corning Gorilla Glass 7i
Moc ładowania: 100W HyperCharge
Ładowanie zwrotne: 27W
Czujniki: żyroskop, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła
Czytnik linii papilarnych w ekranie
Łączność: 5G, Wi-Fi 6, NFC, Bluetooth 5.4
Rozdzielczość aparatu przedniego: 20.0 Mpix
Rozdzielczość aparatu tylnego: 50.0 Mpix – aparat główny (Sony IMX882, OIS, f/1.5), 8.0 Mpix – ultraszerokokątny (f/2.2)
Rozdzielczość ekranu: 2756 x 1268
Przekątna ekranu: 6,59″
Częstotliwość odświeżania ekranu: 120 Hz
Typ ekranu: AMOLED, 1.5K
Pamięć wbudowana: 512 GB
Pamięć RAM: 12 GB
Układ graficzny: Mali G720
Procesor: MediaTek Dimensity 8500-Ultra (4nm, Octa-core, 1x 3,4 GHz, 3x 3,2 GHz, 4x 2,2 GHz)

Telefon do zrecenzowania dostarczyła firma Xiaomi.
Idź do oryginalnego materiału