Twój Galaxy S26 jest gorszy niż inne. Wszystkiemu winien Exynos 2600

2 godzin temu

Samsung znów podzielił świat na dwie kategorie użytkowników. W jednych krajach Galaxy S26 potrafi wytrzymać niemal dziesięć godzin intensywnego użytkowania, w innych ledwo dobija do siedmiu.

Wszystko rozbija się o jeden element: procesor, który trafił do środka. Exynos 2600, montowany w modelach dostępnych w Polsce, zwyczajnie nie nadąża.

Dwa telefony, ta sama bateria. Kilka godzin różnicy

Galaxy S26 i S26 Plus występują w dwóch wersjach. W USA, Kanadzie i Chinach użytkownicy dostają model ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5. Reszta świata, w tym Europa, Wielka Brytania i Polska, musi zadowolić się Exynosem 2600.Na papierze wszystko wygląda świetnie. Exynos ma opinię bardziej zaawansowanego układu, ale testy jasno pokazują, iż rzeczywistość jest inna.

Kanał AndroidAddicts przeprowadził długi, wielogodzinny „sprawdzian”, w którym oba telefony pracowały obok siebie, wykonując te same zadania. Nie były to laboratoryjne warunki, tylko symulacja zwykłego dnia: rozmowy telefoniczne, nagrywanie wideo w 4K, kodowanie materiału, nawigacja w Google Maps, wideorozmowy, YouTube, TikTok, X, Prime Video, Instagram i choćby benchmark gamingowy. Wszystko po to, by sprawdzić, jak oba procesory radzą sobie z realnym obciążeniem.

Wynik? Snapdragon wytrzymał 9 godzin i 26 minut. Exynos padł po 6 godzinach i 48 minutach. Różnica wyniosła 2 godziny i 38 minut, co przekłada się na niemal trzydzieści procent przewagi na korzyść Snapdragona. Co gorsza, Exynos wyłączył się w trakcie korzystania z aplikacji X i nie dotrwał choćby do końcowych etapów testu, w których sprawdzano streaming na Prime Video i przeglądanie Instagrama.

To przepaść, która w codziennym użytkowaniu oznacza, iż jedni będą kończyć dzień z zapasem energii, a inni będą szukać gniazdka lub powerbanka.

Europa znów dostaje słabszą wersję. To jest po prostu nie fair

Samsung od lat stosuje strategię dwóch procesorów, ale nigdy wcześniej różnice nie były aż tak widoczne. Tym razem mówimy o przewadze, którą źródła określają jako ogromną.

Jest jednak pewne „ale”, jak zawsze w przypadku podobnych eksperymentów. Test nie był w pełni statyczny. Po wyłączeniu się Exynosa Snapdragon wykonywał kolejne zadania, które mogły być bardziej lub mniej wymagające.

Nie wiemy więc, jak wyglądałaby końcówka, gdyby oba telefony wykonywały identyczne czynności aż do momentu rozładowania słabszego modelu. Mimo tego zastrzeżenia różnica jest ogromna.

Dla użytkowników w Europie i Wielkiej Brytanii oznacza to jedno. jeżeli chcą telefonu z najlepszą możliwą baterią, muszą go importować. W przeciwnym razie dostają urządzenie, które w realnym użytkowaniu wypada wyraźnie gorzej. I to nie o kilka minut, tylko o kilka godzin.

Samsung może tłumaczyć się strategią rynkową, dostępnością podzespołów czy różnicami w łańcuchu dostaw, ale trudno nie odnieść wrażenia, iż globalna wersja Galaxy S26 jest po prostu produktem drugiej kategorii. A to w 2026 roku, przy cenach flagowców, brzmi jak coś, czego użytkownicy nie powinni akceptować.

Źródło: Android Police, YouTube (Android Addicts) / Zdj. otwierające: Samsung

ExynosSamsungSamsung Galaxy S26smartfonySnapdragon 8
Idź do oryginalnego materiału