
Muminki wracają do telewizji. I to w 4K. Samsung zrobił prezent na Dzień Dziecka, którego nikt się nie spodziewał.
Samsung postanowił uczcić Dzień Dziecka w sposób, który łączy nostalgię rodziców z technologiczną próżnością współczesnych telewizorów. Muminki – tak, te Muminki, z Doliny Muminków, z Migotką, Ryjkiem i Buką czającą się gdzieś za rogiem – trafiły do Samsung Art Store. W praktyce oznacza to, iż posiadacze telewizorów The Frame oraz wybranych modeli Neo QLED i QLED mogą zamienić swoje ekrany w cyfrowe galerie pełne fińskiej melancholii i pastelowych krajobrazów.
To pierwszy raz, kiedy kultowe ilustracje Tove Jansson trafiają do Art Store w takiej formie. Kolekcja obejmuje klasyczne sceny z książek i serialu – te, które większość dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków pamięta lepiej niż własne zdjęcia z podstawówki.
Muminki w 4K, czyli jak technologia dogoniła dzieciństwo
Samsung podkreśla, iż grafiki dostępne są w wysokiej rozdzielczości, co w przypadku ilustracji Jansson ma znaczenie – jej kreska jest delikatna, pełna detali i charakterystycznych cieniowań. Na dużych ekranach 55, 65 czy 75 cali wygląda to zupełnie inaczej niż na pożółkłych kartkach książek z lat 90.
To także kolejny przykład, jak Art Store rośnie w siłę. Platforma ma już ponad 3500 dzieł od 800 artystów i 70 muzeów z całego świata, w tym MoMA, The Met czy Musée d’Orsay. Wprowadzenie Muminków to nie tylko ukłon w stronę nostalgii – to także sygnał, iż Art Store zaczyna sięgać po treści kulturowo „miękkie”, ale emocjonalnie bardzo silne.
Disney, Pixar i Gwiezdne Wojny? Też już są
Choć newsem dnia są Muminki to warto wspomnieć o innym ogłoszeniu Samsunga: Art Store wzbogacił się również o kolekcję Disneya, Pixara, National Geographic i Gwiezdnych Wojen. To już nie tylko obrazy z muzeów, ale także kadry z „Małej Syrenki”, „Zaplątanych”, klasycznych animacji, a choćby sceny z Gwiezdnej Sagi. Wszystko w 4K, wszystko dostępne globalnie dla użytkowników The Frame i telewizorów z 2025 r.
W praktyce oznacza to, iż w jednym miesiącu możesz mieć na ścianie „Gwiaździstą noc” van Gogha, a w kolejnym – Yodę w 4K. A teraz także Muminka, który patrzy na ciebie z lekkim niepokojem, jakby pytał, czy na pewno pamiętasz gdzie odłożyłeś pilot. Oczywiście, nie ma tu żadnej rewolucji technologicznej. To po prostu nowe treści w istniejącej usłudze.
Tłumaczymy samsungowe na ludzkie
Patrząc po informacji prasowej Samsunga firma prawdopodobnie chciałaby, bym napisał coś po korporacyjnemu. Że Art Store staje się coraz bardziej kompletną usługą, która łączy sztukę wysoką, popkulturę i nostalgię. Że Samsung konsekwentnie rozwija ekosystem wokół swoich telewizorów, co w dłuższej perspektywie może być ważniejsze niż kolejne cyferki w specyfikacji. Dobra, przestanę, bo zaraz faktycznie napiszę i całą resztę. Zamiast tego, nieco inne podsumowanie. Dużo prostsze.
Muminki w 4K to tak po prostu coś, co trudno zignorować. choćby jeżeli nie planujesz subskrypcji Art Store, to jest to news, który wywołuje uśmiech. A w Dzień Dziecka to bezcenne.















