Smartfony tygodnia #221 (przegląd rynku)

3 godzin temu
Zobacz też poprzedni przegląd „smartfony tygodnia” #220 – OnePlus 15T (foto: OnePlus)

Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.

Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.

Zapraszam na już 221. przegląd telefonów tygodnia.

W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:

  • [testy] Nothing Phone (4a) i (4a) Pro z Glyph Bar i Glyph Matrix
  • [testy] realme GT 8 Pro Dream Edition, czyli flagowiec na licencji Astona Martina
  • [smartfon tygodnia] High-endowy vivo X300 Ultra z podwójnym 200 mega
  • [Chiny] vivo X300s z Photography Kit i Dimensity 9500
  • [Polska] vivo wprowadza na nasz rynek modele V70 FE i vivo V70
  • Bigme HiBreak Plus, czyli Android z kolorowym ekranem E Ink
  • [Chiny] Huawei Mate 80 Pro Max Wind Edition z aktywnym chłodzeniem
  • [gaming] Oppo K15 Pro i K15 Pro+ z Dimensity 9500s i 8000 mAh

Rynek telefonów (drugi tydzień 2026 roku)

Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

  • 165Hz – tak wysokie odświeżanie ma ekran najnowszego OnePlusa 15T (pokazanego w Chinach)
  • 6500 nitów – taką jasność szczytową otrzymał ekran AMOLED w Honor 600 Lite
  • 2x 200 mega – takiej rozdzielczości dwa aparaty zadebiutowały w high-endowym vivo X300 Ultra
  • 3x 200 mega – taki zestaw aparatów może otrzymać Oppo Find X10 Pro (oprócz kamerki głównej i teleobiektywu doszedłby do zestawu jeszcze aparat ultra wide) | to jednak tylko plotki
  • 6h i 48 minut – tyle czasu wytrzymał Galaxy S26 z Exynosem 2600 na pokładzie w testach Android Addicts (o 2h i 38 minut krócej od odpowiednika ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5 – o 39% dłużej od Exynosa)
  • 6395 mAh – takiej pojemności baterię ma otrzymać europejskie wydanie vivo X300 Ultra (to tylko o około 100 mAh mniej od chińskiego odpowiednika | wg danych European Register of Products for Energy Labelling
  • 150$ – o tyle lub więcej mogą wzrosnąć ceny telefonów jeszcze w pierwszej połowie roku (z powodu wzrostów cen pamięci). To choćby +25% ceny rynkowej | wg Counterpoint Research
  • 700-999$ – to segment cenowy telefonów, który w tym okresie rośnie najszybciej | wg Counterpoint

𝗔𝗰𝗰𝗲𝘀𝘀𝗶𝗯𝗹𝗲 𝗙𝗹𝗮𝗴𝘀𝗵𝗶𝗽 𝗦𝗺𝗮𝗿𝘁𝗽𝗵𝗼𝗻𝗲𝘀 𝗠𝗶𝗴𝗵𝘁 𝗯𝗲 𝘁𝗵𝗲 𝗕𝗲𝘀𝘁 𝗩𝗮𝗹𝘂𝗲 𝗳𝗼𝗿 𝗖𝗼𝗻𝘀𝘂𝗺𝗲𝗿𝘀 𝗶𝗻 𝟮𝟬𝟮𝟲

𝖲𝗆𝖺𝗋𝗍𝗉𝗁𝗈𝗇𝖾 𝗉𝗋𝗂𝖼𝖾𝗌 𝖺𝗋𝖾 𝗌𝖾𝗍 𝗍𝗈 𝗋𝗂𝗌𝖾 𝗌𝗁𝖺𝗋𝗉𝗅𝗒 𝗂𝗇 𝖧𝟣 𝟤𝟢𝟤𝟨 𝖺𝗌 𝗆𝖾𝗆𝗈𝗋𝗒 𝖼𝗈𝗌𝗍𝗌 (𝖧𝖡𝖬,… pic.twitter.com/ubALH6rT4p

— Counterpoint Research (@CounterPointTR) April 2, 2026

Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:

  • RCS (Rich Communication Services) dodaje do swoich usług tryb video
  • Apple otworzy w iOS 27 asystentkę Siri na chatboty firm trzecich | wg przecieków
  • iOS 27 ma zaoferować Siri Extensions w ramach własnego App Store | wg Marka Gurmana
  • Honor wprowadza HONOR POINTS (program lojalnościowy z punktami)
  • Google i Samsung uruchomi Quick Share z “Tap to share” w stylu AirDrop (przez NFC) | wynika z Androida 17
  • Huawei obiecuje rozszerzenie łączności satelitarnej o tańsze telefony
  • w Japonii startuje alternatywny dla App Store sklepik na urządzeniach Apple | na wzór Europy

Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:

  • 7 kwietnia premiera OnePlus Nord 6 w Indiach (rebrandowanego OnePlus Turbo 6)
  • 21 kwietnia globalna premiera high-endowego Oppo Find X9 Ultra
  • 21 kwietnia także premiera Find X9s Pro (ale tu chyba wyłącznie dla Chin)
  • Redmi K90 Ultra otrzymało certyfikacje w chińskim 3C
  • składany iPhone może dotrzeć na rynek dopiero w grudniu | wg Tima Longa (z Barclays)

1. [testy] Nothing Phone (4a) i (4a) Pro z Glyph Bar i Glyph Matrix

Glyph Matrix i Glyph Bar w Nothing Phone (4a) i (4a) Pro. Obok też Phone (3).

Niemal każda kolejna generacja telefonów Nothing to jakiś inny format rozwiązań dla Glyph Interface, a więc specjalnego systemu powiadomień dostępnych na „pleckach” Androida. W ubiegłorocznym Phone (3) zaproponowano podejście Glyph Matrix, czyli diodowego ekraniku. Najnowsza seria Phone (4a) i (4a) Pro ponownie eksperymentuje z systemem sygnalizacji oraz dekorowania telefonów. We flagowym Phone (3) system Glyph podobał mi się bardziej od strony estetyki i designu, na co zwracam uwagę też w przypadku kolejnych wariacji tej propozycji. Wydaje się, iż producent wciąż szuka jej optymalnego formatu, a ten zależny jest też od półki cenowej poszczególnych odmian telefona. W 2026 roku Nothing przygotował dwie modyfikacji Glypha: prostszego w Phone (4a) i bardziej rozwiniętego w Phone (4a) Pro.

Zacznę od tańszej edycji nowego duetu Nothingów. Phone (4a) prezentował swoje możliwości już na początku marca w trakcie targów Mobile World Congress w Barcelonie, ale dogłębniejsze sprawdzenie potencjału nietypowego paska Glyph Bar mieszczącego się obok modułu fotograficznego telefonu. Jak zawsze Glyph jest wkomponowany w charakterystyczny design telefonów Nothing. W bazowym modelu (4a) ma on formę pionowego paska składającego się z sześciu bloków LED i jednego czerwonego. Białe są wykorzystywane do płynnych animacji. Każdy z kwadracików ma własny zakres jasności, co zwiększa sposób wyświetlania powiadomień oraz prostych funkcji. W ramach aktualizacji Nothing OS 4.1 zaproponowano kilka pierwszych „zabawek” i bajerów.

Glyph Bar w Nothing Phone (4a) oferuje w tej chwili kilka pierwszych funkcji:

  • minutnik (wizualnie pokazujący postępy upływu czasu – szkoda, iż tylko do 60 minut)
  • Glyph Progress – sygnały w ramach Live Updates dla Androida 16 (integrujące się z przeróżnymi aplikacjami firm trzecich – prezentuje postępy w obrębie kompatybilnych wiadomości, np. czasu dotarcia taxi/ubera)
  • odliczanie migawki aparatu (sygnalizator w trybie zdjęć)
  • powiadomienia o wiadomościach i połączeniach telefonicznych (mryganie)
  • czerwony kwadracik sygnalizuje proces nagrywania video

Eoeoeoeo! Dodałem warstwę niewerbalną pic.twitter.com/G58cWsXXri

— Smartniej (@smartniej) April 5, 2026


W mocniejszym wariancie, czyli Phone (4a) Pro temat interfejsu Glyph jest ciekawszy od paska z blokami, bo w formie „okienka” z LEDowym matrixem. Moduł ten jest częścią powiększonej „wyspy” z kamerkami oraz nową, zmodyfikowaną wariacją propozycji pierwowzoru z zeszłorocznego Phone (3). Glyph Matrix w Phone (4a) Pro diodek jest mniej, ale są większe i jaśniejsze. Zmienia to nieco możliwości animowania treści, ale osobiście podoba mi się bardziej. Phone (3) otrzymał 489 pikseli, natomiast Phone (4a) Pro ma ich 137. Większe „oczko” z ekranem i dwa razy jaśniejszym światłem (3000 nitów w szczycie) zwraca na siebie większą uwagę. Efekty LEDów są ciekawsze, choć w teorii mają mniejszą „rozdzielczość” dla animacji.
Zapożyczony, ale zmodyfikowany Glyph Matrix w Nothing Phone (4a) Pro oferuje:

  • tryb Always On (ciągłe wyświetlanie) dla wybranych treści np. zegara czy stanu baterii
  • tryb timera (przypominającego animacjami klepsydrę) w ramach Flip to Glyph (obracania telefonu ekranem do dołu, co czynię ostatnio dość automatycznie, by móc patrzeć na Glypha
  • sporej wielkości „cyferblat” z aktualnym czasem
  • powiadomienia o wiadomościach i połączeniach telefonicznych
  • powiadomienia pod Essential (tryb AI, który omówię później)
  • widgetowe symbole wiadomości pogodowych
  • wśród widgetów (chyba Glyph Toy) znalazłem poziomicę i Latarkę Glyph (działa alternatywnie do flashowej)
  • tryb selfie przez „Lustro Glyph” (do ujęć tylnym aparatem)
  • kwadratowa dioda z czerwonym LED (jak w Phone (4a) służy do informowania o nagrywaniu)
Centrum ustawień w Glyph Interface w Nothing OS.

W tej wersji zabrakło tzw. Zabawek Glyph, ale… nie jest powiedziane, iż jakaś kolejna aktualizacja ich nie dostarczy, zwłaszcza, iż wymaga tylko modyfikacji software’owej (z uwagi na inną macierz diod). Aktualnie moduł ten robi bardziej jako chwytliwy element efektownego designu, ale spodziewam się update’ów, które nadadzą mu więcej funkcji. choćby jeżeli pozostałby wskaźnikiem dekorów, pozostanie fajnym bajerem. Poprawiłbym temat ciągłego świecenia. IMO lepiej, gdyby w kieszeni lub torebce nie świecił. Nothing cały czas kombinuje z interfejsem Glyph, poszukując mu praktyczniejszych zastosowań. Gadżety są fajne, ale ja osobiście skupiłbym się po prostu na elementach estetyki typu Pixel Art. Ten moduł nie musi być praktyczny na siłę, choć dobrze, by był. Najwygodniejszym rozwiązaniem w Phone (3) był podgląd do selfiaków. Z racji pikselowatego formatu nie był jakiś efektowny, ale pozwalał trafić buzią w centrum. W Phone (4a) Pro to „lusterko” też jest dostępne, ale ma jeszcze słabszą „rozdzielczość”.

Sprawdź też moje testy Nothing Phone (4a) i (4a) Pro (przekierowanie jeszcze dzisiaj)


2. [testy] realme GT 8 Pro Dream Edition, czyli flagowiec na licencji Astona Martina

Na możliwość przetestowania tego wydania telefona czekałem już od dłuższego czasu. adekwatnie od poprzedniej generacji flagowych GT od marki realme. W końcu w moje ręce wpadła limitowana wersja GT 8 Pro w odmianie Dream Edition. Telefon w tej odmianie został przygotowany we współpracy z Aston Martin Aramco Formula 1 Team, czyli wyścigowym stylu. Na razie test w pierwszej zapowiedzi, bo choćby otwarcie kolekcjonerskiego pudełka wymaga odpowiedniej uwagi. W środku sporo elementów z oznaczeniami brytyjskiego producenta luksusowych aut, a na pokładzie Androida wyjątkowa odmiana nakładki systemowej z motywami Racing Green.

Cały materiał poświęcony realme GT 8 Pro Dream Edition będzie odbiegał od wszystkich wcześniejszych moich testów, a to z uwagi na osobisty sentyment do marki Aston Martin. Spróbuję oczywiście przedstawić wszystkie typowo telefonowe parametry flagowego modelu chińskiej marki, ale ze znacznie większym naciskiem na design i astonową edycję. Treść połączę z informacjami na temat marki motoryzacyjnej i kilkoma swoimi przygodami z tymi pojazdami. Kiedyś poświęcałem im znacznie więcej uwagi, ale praca przy nowych technologiach na blogu nieco odciągnęła od motoryzacji. Cały czas jednak utrzymuję nadzieję, iż wrócę jeszcze do tematu (a będzie też okazja do jakichś jazd).


3. [smartfon tygodnia] High-endowy vivo X300 Ultra z podwójnym 200 mega

vivo X300 Ultra (foto: vivo)

Tego telefona wyczekiwano. Na poczatku marca high-endowy vivo X300 Ultra zaprezentował swoje pierwsze wdzięki w trakcie targów Mobile World Congress w Barcelonie, a już pod koniec tego miesiąca został oficjalnie przedstawiony w pełnej krasie. W trakcie expo demonstrował zdolności opcjonalnego telekonwertera, natomiast teraz odsłania swoje pełne adekwatności. Topowy Android otrzymał oczywiście flagowe parametry, szczególnie w aspekcie mobilnej fotografii. Poczwórny system kamerek uwzględnił podwójny teleobiektyw w peryskopowym wydaniu, a także podwójny sensor o wysokiej rozdzielczości 200 megapikseli. Telefon ten ma imponować możliwościami w zakresie ujęć statycznych, ale i nagraniowych. Próbki w tym drugim zakresie były mi prezentowane na stoisku w stolicy Katalonii.

vivo X300 Ultra to absolutny top topów. telefon, któremu przygotowano choćby specjalne akcesoria do wygodniejszego zapisu zdjęć (grip) i nagrywania filmów (rig). Cały czas ze wsparciem rozwiązań ZEISS. O ile jesienny duet vivo X300 i X300 Pro bazował na układzie Dimensity 9500, to odmiana X300 Ultra funkcjonuje na konkurencyjnym chipsecie Qualcomm – Snapdragonie 8 Elite Gen 5. Konfiguracje pamięci i bateria również w jakościowej ofercie. Akumulator w technologii Si-C ma 6600 mAh (w Europie ok. 6400 mAh) i ładowanie o mocy 100W. Również wyświetlacz na adekwatnym do reszty poziomie, bo w 2K, odświeżaniem 144Hz oraz zgodnością z Ultra XDR. Myślę jednak, iż najistotniejsza z perspektywy Europy będzie w końcu dostępność telefonu na tym rynku. Model do Polski trafi 16 kwietnia, ale jeszcze nie wiadomo w jakiej cenie. Liczę, iż będzie okazja go przetestować.

  • Plusy: topowe wydanie foto-smartfona (podwójny aparat 200 mega), globalna dostępność
  • Minusy: nie będzie tanio, ale mówimy o segmencie high-end


4. [Chiny] vivo X300s z Photography Kit i Dimensity 9500

Drugim telefonem, który zadebiutował razem z X300 Ultra był X300s. W odróżnieniu od high-endowego wydania, wariacja „s” pozostanie na razie na wyłączność rynku chińskiego. Choć tego modelu raczej nie spodziewam się na naszym rynku, to warto jednak zerknąć, jakie zmiany vivo mu zaproponowało. Telefon utrzyma aparat 200 mega, wsparcie ZEISS, efektowny ekran oraz współpracę ze specjalnym gripem Photography Kit dla wygodniejszej fotografii w mobilnym wydaniu.

Co nowego zaoferuje vivo X300s? Ta odmiana flagowej serii ma oferować parametry pośrednie między duetem Androidów pokazanych jesienią zeszłego roku. X300s jest zatem skrojony ofertą w przestrzeni między X300 a X300 Pro. Podobnie będzie zresztą z wyceną. Wciąż oczywiście we flagowych specyfikacjach. W tym telefonie znajdziemy cechy Pro, ale w cenie zbliżonej do podstawowego X300. Powiem szczerze, iż choćby trochę szkoda, iż tak ciekawej propozycji nie będzie w europejskiej dystrybucji.

vivo X300s (foto: vivo)

Vivo X300s otrzymał ekran OLED 6.78″ w technologii LTPO (panel BOE Q10 Plus) i odświeżaniem 144Hz i głębią kolorystyczną 10-bit. To prawie jak w Pro, ale bez Dolby Vision. Zestaw fotograficzny na wysokim poziomie, ale z zamianą sensorów między dwoma aparatami. X300s też ma 200 mega, ale nie w ramach tele, a dla kamerki głównej. Z tyłu mamy zatem 200 mpx + 50 mpx (tele) + 50 mpx (ultra wide), a kolejne 50 mpx na froncie (dla selfie). To wszystko jeszcze z gotowością na opcjonalny telekonwerter Zeiss G2 mocowany przez Photographer Kit. Obrazowaniem zajmuje się autorski chip V3+.

X300s działa na flagowym układzie Dimensity 9500 (jak X300 Pro). Ma też sporą komorę chłodzącą, choćby 16 GB RAM (LPDDR5X) i do 1 TB na dane (w UFS 4.1). Sporej pojemności baterię 7000 mAh w Si-C też zapożyczono z wydania Pro (tego chińskiego). Ładowanie szybkie w obu opcjach – przewodowo z 90W, a bezprzewodowo z 40W. Wszystko w szczelnym opakowaniu z IP68 i IP69. Podoba mi się obecność portu USB-C 3.2 Gen 1 i Wi-Fi 7.

  • Plusy: klasowe parametry startujące od 5000 juanów (ok. 715-720$)
  • Minusy: tej wariacji linii X300 nie zobaczymy na terenie Europy

5. [Polska] vivo wprowadza na nasz rynek modele V70 FE i vivo V70

Średniopółkowe vivo V70 debiutowały kilka tygodni temu na terenie Indii. Teraz seria trafia również na polski rynek, a konkretnie w odmianach bazowej V70 i V70 FE. Są to odpowiedniki chińskiej serii S50 z grudnia zeszłego roku, choć z pewnymi modyfikacjami. Marka promuje te Androidy definicją „uniwersalnych telefonów”. Chodzi chyba o połączenie nowoczesnego designu z ciekawymi zestawami aparatów oraz funkcjami AI na pokładzie systemu operacyjnego. Ja bym tu jeszcze wspomniał pojemne baterie oraz wysokie klasy szczelności (IP68 i IP69).

Co nowego zaoferuje vivo V70 i V70 FE? Oba modele są spójne i współdzielą pewne parametry, ale różnią się wybranymi elementami. Oczywiście także ceną. Stylistyczne różnice widać zwłaszcza po kształcie modułu fotograficznego. Bazowy wariant ma większą „wyspę”, mieszczącą potrójny aparat. W odmianie FE są tylko dwie kamerki. Lepiej wyposażona jednostka ma wsparcie ZEISS, natomiast w tej uboższej tych oznaczeń nie widzę. Nie zabraknie jednak niezłej stabilizacji obrazu w optycznym wydaniu, którą określono na poziom CIPA 4.0.

vivo V70 FE oferuje baterię o pojemości z aż 7000 mAh z szybkim ładowaniem 90W. Aparat główny ma 200 megapikseli (sensor Samsung HP5) z trybem Ultra-Clear Photo Crop do wycinania wielu kadrów z jednego obrazu o wysokiej rozdzielczości. Proponowane jest tu też stabilne rejestrowanie video w 4K, zoom 3x bez utraty jakości, a także Tryb Migawki dla dynamiczniejszych scen. Vivo wyróżnia w tym telefonie też wysoką klasę szczelności IP68 i IP69. Dobrze wygląda też temat ekranu AMOLED 1.5K oraz funkcji AI w ramach nakładki OriginOS 6. Są tu m.in.: AI Creation (asystent tworzenia treści), AI Captions (transkrypcja i tłumaczenia w czasie rzeczywistym) oraz One-Tap Transfer (szybkie przesyłanie danych między urządzeniami). Cena vivo V70 FE startuje od 2099 zł (w promce na start od 1799 zł).

Bazowy vivo V70 pozostało lepszy, ale i droższy. Staruje od 3099 zł (a 2699 zł w promocji na start). Tu aparaty są już wspierane optyką ZEISS. Tylny zestaw dysponuje kamerką 50 mpx Super Telephoto z sensorem Sony IMX882 i wsparicem OIS oraz specjalnymi trybami portretowymi i fotografią sceniczną z pomocą rozwiązań AI Stage Mode. Z przodu kamerka 50 mpx z Group Selfie wspomaganym autofokusem. Video nagramy w 4K przy 60fps oraz postprodukcją z AI. Bateria nieco mniejsza od tej z wydania FE, ale przez cały czas spora. Ogniwo ma 6500 mAh z ładowaniem 90W. Chipset ten sam – MediaTek Dimensity 7360 Turbo. Konstrukcja również z wysoką szczelnością IP68/IP69.

  • Plusy: nieźle skrojone parametry w dwóch nieco innych wydaniach
  • Minusy: chyba nie ma się do czego przyczepić (oba modele są estetyczne)

6. Bigme HiBreak Plus, czyli Android z kolorowym ekranem E Ink

Bigme Hibreak Plus (foto: Bigme)

Bigme rozwija sekcję swoich e-papierowych telefonów już od kilku lat. Choć propozycje te wydają się mniej uniwersalne, to znajdują zainteresowanie. Z pomocą e-tuszowym odmianom przyszedł kolor, który podniósł jakość telefonów z tym rodzajem wyświetlaczy. Bigme HiBreak Plus to Android z kolorowym E Ink w przekątnej 6.13″.

Co interesującego zaoferuje Bigme HiBreak Plus? Smartfon ten zaproponuje przyjemniejszy dla oka ekran w technologii E Ink Kaleido 3. Mam tu na myśli jego czytelność w trudniejszych warunkach, a już na pewno w trybie czytania. Treści na takim urządzeniu będziemy użytkować nieco inaczej. Nie wszystko będzie „śmigało” jak na LCD/OLED, ale w wielu aplikacjach na pewno to wystarczy. W trybie kolorowym z 4096 barwami przy 150 PPI (piksele na cal), natomiast w mono z lepszą gęstością 300 PPI. Przednie podświetlenie zaoferuje 36 poziomów, a odświeżanie obrazu dojdzie do 52 klatek na sekundę. Bateria 4500 mAh powinna wystarczyć na znacznie dłuższy czas działania niż w odpowiedniku z bardziej zaawansowanym wyświetlaczem.

Ogólne parametry są dość średnie, bo na pokładzie jest nieokreślony procesor (8 rdzeni), tylko 4 GB RAM i 64 GB pamięci. Model HiBreak Plus jest zatem plasowany niżej od wcześniejszego HiBreak Pro. Jest dual SIM, ale tylko w 4G LTE. Nie zabrakło GPS, czytnika palca w przycisku, a choćby opcjonalnego rysika. Model wyceniono na 299$.

  • Plusy: E Ink jako alternatywa dla LCD/OLED
  • Minusy: smartfon ten działa na starszym Androidzie 14

7. [Chiny] Huawei Mate 80 Pro Max Wind Edition z aktywnym chłodzeniem

Modele Huawei z flagowej serii Mate 80 Pro debiutowały niedawno. Miałem okazje ocenić je na początku marca przy stoisku chińskiego producenta na targach Mobile World Congress w Barcelonie. Na „ladzie” brakowało wtedy trzeciej wariacji – Mate 80 Pro Max Wind Edition. W trakcie europejskiego eventu nie zdecydowano się jej zaprezentować, gdyż ten model z racji swojej unikatowości został przewidziany na razie wyłącznie na rynek chiński. „Wind Edition” to nawiązanie do aktywnej wentylacji, którą wbudowano pod okrągły moduł fotograficzny, gdzie aktywne chłodzenie zbija temperatury układu Kirin 9030 Pro.

Huawei Mate 80 Pro Max Wind Edition (foto: Huawei)

Co nowego w Mate 80 Pro Max Wind Edition? Smartfony z aktywnym chłodzeniem nie są dziś niczym nowym i wyjątkowym, ale przez cały czas niszowym. Każda marka stara się pokazać swoje rozwiązania w tym zakresie. Huawei wybrał do tego serię Mate 80, a konkretnie większy z nowego duetu, czyli Maxa. Układy w telefonach tej marki mają prawo grzać się nieco mocniej od konkurencji z uwagi na niższą litografię (ban na wyższe technologie). Kirina 9030 Pro wsparto w Wind Edition fizycznym wentylatorkiem oraz specjalną otoczką okrągłej „wyspy” z kamerkami (z aż 1200 malutkimi otworkami). Pozwala ona na konkretniejszy przepływ powietrza, czyli schładzanie jednostki. Omawiany element wymusił ograniczenie w liczbie kamerek modułu fotograficznego. Normalny Mate 80 Pro Max oferuje poczwórny aparat, natomiast w Wind Edition zmieściły się tylko trzy sensory. Moduł chłodzący doposażono w termoelastyczne warstwy z dynamicznym dopasowaniem do obciążenia elektroniki.

Pozostałe podzespoły udało się chyba w całości utrzymać. Mate 80 Max Wind Edition to topowy model z HarmonyOS 6.0 na pokładzie. Wyposażony w panel OLED 6.9″ w technologii LTPO (adaptacyjnym odświeżaniem 1-120Hz) i bardzo wysokiej (rekordowej wręcz) jasności 8000 nitów w szczycie. Oprócz tego choćby 16 GB RAM i 1 TB na dane, bateria 6000 mAh (z ładowaniem 100W i Qi 80W), a także szczelność zgodna z IP68 i IP69. Cena w Chinach startuje od 8499 juanów. Model prezentuje interesujące technologie, ale będą jeszcze ciekawsze, jak dotrą do globalnych, normalnie oferowanych Mate’ów.

  • Plusy: aktywne, ciche chłodzenie urządzenia (ciekawej konstrukcji strukturą)
  • Minusy: o jeden teleobiektyw mniej (wciąż jednak z atrakcyjnym trio kamerek)

8. [gaming] Oppo K15 Pro i K15 Pro+ z Dimensity 9500s i 8000 mAh

Telefony do grania są popularniejsze niż kiedyś, a to dlatego, iż nie są już domeną specjalistycznych edycji. telefony wciąż możemy podzielić na warianty typowo gamingowe, ale i zwyklejsze (czytaj tańsze), ale z elementami wspierającymi tryb gry. Oppo nie ma w swojej ofercie jednostki typowo gamingowej, ale stara się proponować serie nawiązujące do tej podgrupy Androidów. Nową linię K15 Pro można chyba śmiało uznać za quasi-gamingową. Ma podzespoły do grania, ale bez przycisków, które zwykle w topowych modelach charakteryzują gamingową kategorię.

Oppo K15 Pro+ (foto: Oppo)

Co nowego w K15 Pro? Seria oferuje dwie odmiany, które współdzielą wiele elementów. Zacznę jednak od różnic, gdyż jest kilka ważnych różnic przemawiających na korzyść „plusa”. Telefony pracują na innych chipsetach: Dimensity 8500 Super vs Dimensity 9500s; mają innej pojemności, ale w obu wariacjach spore baterie – 7500 vs 8000 mAh; różnią się przekątnymi ekranu AMOLED – 6.59″ (144Hz0 vs 6.78″ (165Hz); nieco inne są też maksymalne moce ładowania – 80W vs 100W. Ogniwa to oczywiście akumulatory w technologii Si-C.

Jeśli chodzi o podobieństwa to widzę je m.in. w module fotograficznym, który przy okazji ma pewnego rodzaju zdobienia LED, co ma nawiązywać do efektów świetlnych w gamingowych gadżetach. Ekrany AMOLED doposażono w ultardźwiękowe czytniki palca. Z przodu kamerki selfie 16 mpx, a z tyłu ten sam zestaw aparatów (50 mpx z OIS + 8 mpx ultra wide). Oba telefony mają wysokie klasy szczelności z normami IP68/IP69. Choć konfiguracje pamięci są w K15 Pro i K15 Pro+ podobne, tj. 12GB RAM (LPDDR5X) i do 512 GB na dane, to w ramach pamięci masowej zauważyłem inne standardy szybkości (UFS 3.1 vs UFS 4.1). W obu telefonach zastosowano efektywniejsze chłodzenie, które łączy komorę i fizyczny wentylatorek. Oppo zapewnia, iż lokalizacja nad płytą główną pozwoli modułowi obniżyć temperatury o 5°C. Cenniki odmian startuję od 2999 juanów (K15 Pro) i od 3499 juanów (K15 Pro+).

  • Plusy: dwie gamingowe propozycje z szybkimi ekranami i zróżnicowanymi specyfikacjami
  • Minusy: obawiam się, iż nie zobaczymy tych jednostek na naszym rynku

Kącik ostatnio publikowanych treści

W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.

Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (3)

W 2025 roku zaktualizowałem modele telefonów, które na co dzień użytkuję w sposób bardziej osobisty. Z uwagi na branżę w jakiej działam, mam spore możliwość w ramach testowania różnych odmian telefonów, ale „służbowo” (również na potrzeby bloga) lubię trzymać się konkretnych modeli na dłużej. Jak zwykle starając się dysponować możliwie najnowszymi wersjami dwóch najpopularniejszych systemów operacyjnych (zamiennie stosując iOS i Androida). Aktualnie w mojej kieszeni noszę iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3). Na początku 2026 roku miałem też szansę sprawdzić możliwości topowego Honor Magic8 Pro i jego efektownego zestawu aparatów.

Nothing Phone (3) w sesji nocnej.
Testy Honor Magic8 Pro
iPhone 17 Pro Max i iPhone 14 Pro.

Obu świeżym telefonom poświęciłem na blogu trochę uwagi w ramach możliwie obiektywnych testów. Analizy modeli przeprowadzałem w podobnym okresie, czyli w okresie wzmożonych premier topowych telefonów wielu marek. Upgrade iPhone’a 17 Pro Max analizowałem w odniesieniu do użytkowanego przez trzy lata iPhone’a 14 Pro. Nothing z kolei oceniałem jako jednostkę starającą się odróżnić od większości bezpośrednich rywali. Honor Magic8 Pro oceniłem głównie fotograficznie, ponieważ trzy tygodnie z telefonem (przy natłoku innych prac) to dla mnie za krótko, by wystarczająco sprawdzić potencjał urządzenia.

  • sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (3)

Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok

Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.

Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026


Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Składany Honor Magic V3 w moich rękach

Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3


Podwójnie składane telefony (lista modeli)

Tecno Phantom Ultimate 2 (foto: Tecno Mobile)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:

Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)


Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik

vivo X Fold3 Pro (foto: vivo.com.cn)

Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.

Sprawdź: jak wybrać składany telefon?


Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

RAZR 40 Ultra (foto: Motorola.com)

Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.

Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku


Smartfony, o których piszę

Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.

Przeczytaj: smartfony, o których piszę


Idź do oryginalnego materiału