Smartfony tygodnia #236 (przegląd rynku)

2 tygodni temu
Zobacz też poprzedni przegląd „smartfony tygodnia” #235 – Nothing Phone (4b) – foto: nothing.tech

Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.

Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.

Zapraszam na już 236. przegląd telefonów tygodnia.

W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:

  • [testy] vivo X300 Ultra – zestaw fotograficzny Imaging Kit
  • [smartfon tygodnia] flagowa seria Huawei Pura 90s Pro
  • [wzmocniony telefon] RugOne Xever 8 trafia do sprzedaży w Polsce
  • [nietypowe telefony] Hisense A10 z ekranem E Ink i odpinanym LCD
  • [gamingowy telefon] motorola edge 70 max z ekranem 144Hz
  • [smartfony mid-range] Redmi Note 17 i Note 17 Pro w Chinach
  • [AI Agentic telefon] nubia NaviX Ultra na WAIC
  • [smartfon z gadżetami] Infinix Hot 70 Pro z Active Matrix Cube LED

Rynek telefonów (XXVIV tydzień 2026 roku)

Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po te mniej istotne. Przegląd informacje bez szerszego komentarza.

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

  • 5000 mAh – taką baterię może otrzymać składany iPhone | wg Digital Chat Station
  • 2 nm – pierwsze układy w tej litografii mogą trafić do chipów Tensor G6 w Pixelach 11 od Google
  • 4% – o tyle spadła sprzedaż telefonów w Q2 2026 | wg Omdia
  • 13 – taki może być wiek graniczny w ramach dostępu do social media na terenie UE
  • 20 i 22% – udziały liderującego Apple i Samsunga wzrosły (innych marek spadły) | wg Omdia
  • 6.7% – o tyle spadła sprzedaż telefonów w Q2 2026 | wg International Data Corporation (IDC)
  • 277.5 mln – tyle sztuk telefonów sprzedano w Q2 2026 | wg International Data Corporation (IDC)
  • 11% – aż tak osłabł rynek telefonów w Q2 2026 (najsłabszy wynik od 13 lat – to oczywiście wynik wzrastających cen pamięci). To znak dla producentów, iż będą tracić, nie zyskiwać. | wg Counterpoint Research

𝗤𝟮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗚𝗹𝗼𝗯𝗮𝗹 𝗦𝗺𝗮𝗿𝘁𝗽𝗵𝗼𝗻𝗲 𝗦𝗵𝗶𝗽𝗺𝗲𝗻𝘁𝘀 𝗦𝗹𝘂𝗺𝗽 𝘁𝗼 𝗟𝗼𝘄𝗲𝘀𝘁 𝗤𝟮 𝗟𝗲𝘃𝗲𝗹 𝗶𝗻 𝟭𝟯 𝗬𝗲𝗮𝗿𝘀 𝗮𝘀 𝗠𝗲𝗺𝗼𝗿𝘆 𝗖𝗿𝗶𝘀𝗶𝘀 𝗗𝗲𝗲𝗽𝗲𝗻𝘀

𝖦𝗅𝗈𝖻𝖺𝗅 𝗌𝗆𝖺𝗋𝗍𝗉𝗁𝗈𝗇𝖾 𝗌𝗁𝗂𝗉𝗆𝖾𝗇𝗍𝗌 𝖿𝖾𝗅𝗅 𝟣𝟣% 𝖸𝗈𝖸 𝗂𝗇 𝖰𝟤 𝟤𝟢𝟤𝟨… pic.twitter.com/Y7ACL4P2o9

— Counterpoint Research (@CounterPointTR) July 13, 2026

Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:

  • w przeciekach widać jaskrawo-różowego Pixela 11 (jeśli się potwierdzi to będzie bardzo oryginalny)
  • potwierdzają się informacje o wyjściu OnePlusa z USA i Europy
  • Apple udostępniło otwartą betę iOS 27 dla kolejnych iPhone’ów
  • w module fotograficznym Google Pixel 11 widać „diodę” Pixel Glow
  • najnowsze przecieki wskazują, iż iPhone 18 Pro otrzyma aparat ze zmienną przesłoną

Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:

  • Poco M8 Power będzie prawdopodobnym globalnym odpowiednikiem Redmi Note 17
  • Hisense zwiastuje telefon A10 z ekranem E Ink i podpinanym panelem LCD
  • w Indiach zadebiutuje niedługo kolejny OnePlus serii N6 (odmiana x)

1. [testy] vivo X300 Ultra – zestaw fotograficzny Imaging Kit

Zestawy fotograficzne do telefonów nie są dziś żadnym ewenementem, ale dominują akcesoria third-party. Rzadko kiedy za takie przystawki biorą się sami producenci. Są jednak wyjątki, co widać szczególnie w ofercie chińskich marek. Tu jedną z najbogatszych propozycji ma vivo, które już od kilku generacji dopracowuje swoje Photography Kity dla flagowych serii Androidów. Odwiedzając marcowe targi MWC w Barcelonie miałem okazje zobaczyć propozycję szykowaną dla topowego X300 Ultra. Kilka miesięcy później, niedługo po globalnej premierze, mam możliwość testów wszystkich najważniejszych elementów specjalnej edycji high-endowego telefonu.

W ubiegłym tygodniu dotarł do mnie ostatni moduł kompletu, który przekształca telefon vivo X300 Ultra w wygodny aparat fotograficzny. Może choćby lepiej, iż sprawdzałem poszczególne składowe oddzielnie, bo mogłem w ten sposób ocenić faktyczne korzyści z dokupienia opcjonalnych modułów. Vivo proponuje akcesoria fotograficzne w kilku zestawach. Jest wspomniany już Special Edition ze wszystkim w jednym pudełku – łącznie z samym telefonem. Są też dwa oddzielne komplety, pozwalające klientom dobór dodatków po swojemu. Chodzi o Telephonto Extender Kit (z telekonwerterm ZEISS Gen 2 Ultra 400 mm) i Imaging Grip Kit (z wygodniejszym uchwytem). W każdym z trzech wymienionych istotną częścią jest specjalny case z mocowaniami wymienionych elementów. Tych jest więcej, bo cała oferta vivo składa się z wielu istotnych części dla wszystkich amatora fotografii. Najważniejszy w tym wszystkim jest jednak komfort użytkowania, do czego zresztą wszystko zostało przygotowane.

Zawartość pełnego zestawu elementów fotograficznych dla vivo X300 Ultra:

  • telekonwerter vivo ZEISS Gen 2 Ultra 400 mm (którego potencjał już prezentowałem)
  • profesjonalny Grip (wygodny uchwyt z przyciskami i dodatkowym bankiem energii)
  • specjalne etui do mocowania akcesoriów (filtrów, gripa, telekonwertera)
  • adapter do montażu telekonwertera (dodatkowy moduł do wspomnianego wyżej etui)
  • uchwyt do montażu statywu i pasek do przewieszenia na szyi
  • ozdobny pierścień i adapter do montażu filtra polaryzacyjnego

W pudełku z telekonwerterem są pierścienie, case i sam telekonwerter. Z kolei w Imaging Grip Kit znajdziemy pasek, pierścienie, case oraz grip. Ten ostatnio doceniam najbardziej, bo zmienia bardzo wiele. Trochę mi choćby wstyd, iż tak odwlekam zakup gripa, ale porzebuję możliwie uniwersalnego, bo często zmieniam (testuję) telefony. W tym roku zainwestowałem w gimbal. Teraz po testach rozwiązań vivo już się upewniłem, iż gripa warto gwałtownie dokupić.

Grip od vivo ma sporo korzyści dla fotografa. Są oczywiste, ale wypada je tutaj przedstawić. Po pierwsze, podnoszą ogólny komp trzymania telefona oraz szansę obsługi wielu funkcji z pominięciem dotykowej warstwy ekranu. Przyciski, slidery zooma oraz fizyczny przycisk migawki to wygodne rozwinięcie telefonu. Praktycznie zamieniające telefon w aparat fotograficzny, a iż adekwatności modułu z kamerkami topowe, to całość na wysokim poziomie.

Największe korzyści, które odnotowałem we współpracy X300 Ultra z gripem:

  • znacznie stabilniejsze trzymanie (poczucie pracy z aparatem) przez wyprofilowanie
  • łatwiejsze i wygodniejsze fotografowanie jedną ręką (dzięki przyciskom)
  • większa precyzja w ramach fotografowania (szczególnie z podpiętym telekonwertem)
  • dodatkowa energia w gripie (konkretnie 2300 mAh – podtrzyma sesję)
  • możliwość zawieszenia gadżetu na szyi (szybsza gotowość do zdjęć)
  • programowalny przycisk funkcyjny (zdaje się, iż z dodatkowymi opcjami w przyszłości)
  • grip pozwala gwałtownie rozpocząć nagrywanie, przełączyć się między funkcjami, skorzystać ze skrótów
  • w niektórych zestawach pozostało pierścień statywowy pod teleobiektyw

Czy grip zamieni cię w lepszego fotografa? Raczej nie, ale wspomoże w utrzymaniu stabilności, a symulacja aparatu może zwiększyć świadome komponowanie kadru (a nie tylko ogólne „pstrykanie”). Faktycznie taki zestaw próbuje wydobyć z nasz więcej kreatywności. Doświadczenia z aparatem wydają się bardziej profesjonalne. Jasne, iż to nie „gadżet” dla wszystkich, ale też nie „zabawka” pod marketing. Vivo przemyślało swoje akcesorium. Osobiście uznaje przedstawione kity za jedne z ciekawszych jakie w ostatnich latach testowałem. Aż żal będzie zwracać. Jednego się upewniłem – na pewno zainwestuję w gripa.


2. [smartfon tygodnia] flagowa seria Huawei Pura 90s Pro

W kwietniu na chiński rynek wkroczyła kolejna z flagowych generacji telefonów Huawei – Pura 90. Globalne wydania topowych telefonów marki docierały zwykle kilka miesięcy później i nie inaczej jest w tym roku. Tym razem jednak z pewną zmianą. Międzynarodowa odsłona serii ma do nazwy dopisaną literkę „s”. Co to oznacza? Pura 90s Pro oraz Pura 90s Pro Max będą się trochę od swoich chińskich odpowiedników różnić. Nie jakoś bardzo, zwłaszcza między sobą, bo widzę głównie inne przekątne ekranu, szybkości ładowania i zmiany w teleobiektywach. Póki co, bez bazowej odmiany. Model Pura 90s Pro startuje od 900€, a Pura 90s Pro Max od 1150€. To europejskie ceny z przecieków, bo oficjalnej demonstracji na terenie Starego Kontynentu jeszcze nie było.

Nowy duet zachowano charakterystyczny design i nietypowy gradient obudowy. Zacznę może od podobieństw i nowości w międzynarodowej wersji. Po pierwsze, w końcu Huawei proponuje pełnoprawne 5G i eSIM, czego wcześniej w Pura (i flagowych „P” po amerykańskim banie) nie było. W ramach łączności jest dwuzakresowy Wi-Fi 7 (be), Bluetooth 6.0 (z kodekami LDAC i L2HC) oraz autorski NearLink E2.0 (jako znacznie efektywniejsza alternatywa dla Bluetooth).

Pura 90s (foto: Huawei)

Ekrany w obu jednostkach to panele OLED LPTO z dynamicznym odświeżaniem 1-120Hz. W mniejszej odmianie z 6.6″, w większej z 6.9″. Różnicę widzę w zabezpieczeniu wyświetlacza. Są to inne generacje powłoki Kunlun Glass. W Max z lepszą wytrzymałością na zarysowania i upadki. W obu telefonach mamy też specjalną budowę optyczną, redukującą odbicia choćby o 70%. Zestaw fotograficzne oczywiście topowe. Różnica między telefonami tkwi w teleobiektywie. Mocniejszy duetu jest pierwszym na rynku z 200-megapikselowym sensorem RYYB. Efektownie wygląda 20-krotny zoom w trybie video i stabilizacja w wysokim standardzie CIPA 7.0.

Pura 90s Pro i 90s Pro Max mają 12 GB RAM i 256/512 GB na dane. Baterie są mniejsze od chińskich wydań. Zamiast 6000 mAh mają po 5500 mAh. W mniejszym modelu z ładowaniem 66W i 50W w Qi, a w Max z aż 100W i 80W w ramach bezprzewodowej opcji. Konstrukcje przez cały czas z wysokimi klasami szczelności: IP68 (dla zanurzenia) i IP69 (dla wody pod ciśnieniem). Globalnie z nakładką EMUI 16 (bazującej na AOSP 16).

  • Plusy: topowe adekwatności fotograficzne (XMAGE z sensorami RYYB i LOFIC)
  • Minusy: brak Androida będzie dla wielu sporą przeszkodą

3. [wzmocniony telefon] RugOne Xever 8 trafia do sprzedaży w Polsce

W okolicach początku 2027 roku na rynku europejskim obowiązywać będzie nowa regulacja związana z koniecznością zapewnienia łatwiej wymiany baterii w mobilnych urządzeniach, m.in. w telefonach. Producenci powoli szykują się do tych zmian. Jeden z nich jest już gotowy od jakiegoś czasu. To RugOne (submarka Ulefone), której wybrane Androidy mają już specjalny system wygodnej wymiany akumulatora. RugOne Xever 8 trafił do sprzedaży w Polsce. Kontynuuje technologie Hot-Swap 2.0. Pozwalają zmienić baterię bez wygaszania urządzenia. W naszym kraju cennik startuje od 1599 zł (8/12 GB).

Co nowego zaoferuje RugOne Xever 8? W tym modelu widzę mechanizm wymiany baterii, który został pokazany już w poprzedniku (Xever 7 Pro). Jego ulepszone technologie w wersji 2.0 umożliwiają ciągłe korzystanie z systemu, bo jest chwilowe jego podtrzymywanie. Choć wymiana baterii jest ultra prosta, to w zasadzie raczej nie powstała z myślą o wspomnianych regulacjach Komisji Europejskiej, a wydłużeniu pracy urządzenia w terenie. Pancerny RugOne to przecież jednostki zaprojektowane do działania na różnego rodzaju wyprawach. Wymienne ogniwa mają zapewnić 21 godzin rozmów. Szkoda, iż są wolno ładowane, bo maksymalnie z 18W.

Telefon ma oczywiście wysokie klasy szczelności i wytrzymałości: IP68, IP69K oraz MIL-STD-810H. Pozostałe parametry Androida są dość standardowe. Ekran IPS LCD 6.5″ z FHD+ i 120Hz (tylko 680 nitów jasności). Pod panelem chip MediaTek Helio G200, 8 GB RAM i 128/256 GB na dane ze slotem na microSD do 2 TB. Jest dual SIM z eSIM, ale bez 5G. Głośnik jest donioślejszy od standardowych. SonicX oferuje aż 117 dB. Kamerki typowe dla tej grupy telefonów. Obok aparatu głównego (Sony IMX682 z 64 mpx) jest czujnik noktowizyjny (20 mpx z sensorem Sony IMX350). Na froncie 32 mpx.

  • Plusy: ulepszony mechanizm wymiany baterii i wzmocniona konstrukcja
  • Minusy: słaba jasność wyświetlacza (jakby niedopasowana do terenowego przeznaczenia), brak 5G

4. [nietypowe telefony] Hisense A10 z ekranem E Ink i odpinanym LCD

A10 (foto: Hisense)

Hisense nie jest znany ze telefonów, więc aby w tym segmencie realnie zaistnieć musi przykuwać uwagę czymś mniej typowym. Telefonu z ekranami po obu stronach nie są dziś unikatowe, bo powstają już od kilku lat (a pierwsze pomysły w takiej wersji widziałem już ponad dekadę temu). To na pewno urządzenia bardzo niszowe. Hisense w modelu A10 pokazał telefon z głównym wyświetlaczem E Ink i z przypinanym do „plecków” drugim panelem LCD.

Co nowego w Hisense A10? Model próbuje podejścia, które chwilę wcześniej w crowdfundingowej kampanii pokazał Bigme (przedstawiałem go w poprzednich przeglądach). W HiBreak Dual od Bigmee nie dało się jednak odpiąć tylnego wyświetlacza LCD. A10 to już kolejny bardzo podobny projekt od Hisense. Wcześniejszy (A2 Pro) pokazano w Chinach prawie dziesięć lat temu. Wtedy ekranem głównym był AMOLED 5.5″, a z tyły był E Ink 5.2″. W 2022 pojawił się też A9 z e-papierowym wyświetlaczem.

Korzyści z posiadania dwóch wyświetlaczy pewnie dostrzegacie. Dzięki panelom o dwóch odmiennych charakterystykach można oszczędzić energię i wzrok – zależnie od tego, co na ekranach wirtualnie konsumujemy. Na razie Hisesne nie sprecyzował wszystkich specyfikacji nowego telefonu. Rynek przewiduje, iż będzie kosztował ok. 600$ (+ kilka stówek za opcjonalny LCD). Ma pracować na Androidzie 16, Snapdragonie i z modemem 5G.

  • Plusy: panele o różnych charakterystykach (w tym E Ink)
  • Minusy: prawdopodobnie droższy od telefona o podobnym wnętrzu

5. [smartfony mid-range] Redmi Note 17 i Note 17 Pro w Chinach

Redmi (kiedyś mocniej zależne od Xiaomi) śrubuje optymalizację Androidów linii Note. W Chinach zadebiutował duet tejże serii w już swojej siedemnastej generacji. Redmi Note 17 i Note 17 Pro na pewno dotrą na rynek globalny, choć prawdopodobnie zależnie od regionu w ramach serii POCO (co nie pozostało pewne). Nowe telefony mają kusić ogromnymi ekranami, bateriami, ale skromnymi zestawami aparatów. Nie przykładałbym większej uwagi do specyfikacji, ponieważ sporo z parametrów w międzynarodowych odpowiednikach na pewno będzie zmodyfikowanych (np. pojemności akumulatorów). Warto jednak zerknąć, co Redmi proponuje w modelu na 2026 rok.

Redmi Note 17 Pro (foto: mi.com)

Co nowego w Redmi Note 17? Najnowsze modele otrzymały inną estetykę, co widać szczególnie po przeniesieniu modułu fotograficznego ze środka na bok tyłu urządzenia. Obudowy wydają się bardziej kanciaste. Bazowy wariant otrzymał szczelność IP65, a Note 17 Pro choćby IP69K. W obu jednostkach panele AMOLED mają sporą przekątną, jednak to w tym tańszym wydaniu ekran ma aż 7 cali! Snapdragony w obu propozycjach nie szokują. To odpowiednio wersje 4 Gen 4 i 6s Gen 4. Dopiero baterie robią wrażenie. W chińskich odmianach są to ogniwa 8000 z 45W i 9000 mAh z 67W. W obu modelach aparat główny ma 50 mega, a na froncie selfie z 8 mpx. Ceny w Państwie Środka to niecałe 200 i niecałe 300$ za konfiguracje entry-level każdej z odmian. Naprawdę ciekawi mnie, jak mocno Redmi zmieni specyfikacje telefonów w Europie.

  • Plusy: ogromnej pomności baterie i duże ekrany AMOLED
  • Minusy: w europejskim wydaniu na pewno otrzyma inne parametry

6. [gamingowy telefon] motorola edge 70 max z ekranem 144Hz

Linia edge 70 od Motoroli ma kolejnego przedstawiciela. Tym razem marka należąca do Lenovo proponuje odmianę Max. W komunikatach prasowych podkreślane są jej gamingowe możliwości, ale w ramach normalniejszej konstrukcji. Producent zaznaczył, iż telefon został zaprojektowany między innymi z myślą o graczach. Startujący od 2999 zł Android ma sporo flagowych cech, ale jest skrojony pod średnią półkę. Motorola obiecuje wartościowe gratisy na start. Chodzi o ładowarkę Motorola TurboPower 125W Duo i głośnik Sound Flow. Wolałbym zniżkę, ale prezenty zawsze mile widziane. Oceniając parametry modelu wydaje się, iż cena edge 70 Max jest do zaakceptowania, a przecież z czasem będzie spadać.

Co interesujące w edge 70 Max? Motorola postarała się zestawić możliwie najlepsze elementy, które razem dostarczą jakościową grę (i korzystanie z Androida jako takiego). Zacznę od ekranu. Mówimy o AMOLED 6,82″ z Quad HD, 144Hz i jasnością szczytową z aż 7000 nitów! Pod panelem 8 GM RAM, 256 GB na dane w UFS 4.1 i Snapdragon 8 Gen 5, czyli ten słabszy z flagowych układów Qualcomm. Bateria ma aż 7100 mAh i ładowanie z 90W (+ 25W w Qi). Całość ze sporą komorą chłodzenia.

Na czym zaoszczędzono? Na pewno na zestawie aparatów. Edge 70 Max proponuje aparat główny 50 mega (Sony Lytia 710) oraz towarzyszący mu czujnik 8 mega dla ultra wide. Z przodu kamerka selfie z 32 mpx. Obudowa elektroniki jak zwykle wysokiej szczelności i wytrzymałości Motorola oferuje IP69 oraz MIL-STD-810H. Nie zabraknie Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0, NFC, dual SIM z 5G, a także głośniczków stereo z Dolby Atmos.

  • Plusy: jak zwykle stylowo i z kolorystyką Pantone
  • Minusy: 8 GB RAM to trochę mało za tę cenę, ale kompromisy musiały być

7. [AI Agentic telefon] nubia NaviX Ultra na WAIC

Era telefonów w modelu AI Agentic dopiero przed nami, ale już w tym roku powstają pierwsze jednostki, która chcą przekonać, iż właśnie takiego formatu i możliwości urządzenie będziemy chcieli posiadać w kieszeni. Całe AI wciąż buduje swoją tożsamość (nomen omen), więc póki co, raczej ciężko snuć wizje ostatecznego kształtu elektroniki pod Sztuczną Inteligencję w agencyjnym wydaniu. Kilku producentów już teraz demonstruje swoje projekty w tym niszowym jeszcze nurcie. Nubia NaviX Ultra to telefon zapowiedziany w trakcie chińskiego World Artificial Intelligence Conference (WAIC).

nubia NaviX Ultra (foto: nubia na Weibo)

Co nowego w NaviX Ultra? Specyfikacji jeszcze nie podano, ale opowiedziano trochę o telefonie oraz jego wyglądzie. Z zewnątrz przypomina standardowy telefon. Producent podkreślił obecność na pokładzie specjalnego asystenta Doubao. W konstrukcji telefona widać też potrójny aparat w stylu tego z Pixeli. W najbliższych dniach marka ma etapowo i sukcesywnie odkrywać specyfikacje nowego urządzenia. Na ten moment choćby nie pokuszę się przewidywać, na jakim systemie to wszystko będzie śmigało? Czy Androidzie z zastrzykiem agencyjnego AI, czy na jakimś własnym systemie operacyjnym, co też przez wielu producentów podobnych projektów jest rozważane. Na razie musi wystarczyć określenie „Powered by Doubao”.

  • Plusy: jeden z pierwszych projektów telefonów AI Agentic
  • Minusy: jeszcze mało o telefonie AI wiadomo

8. [smartfon z gadżetami] Infinix Hot 70 Pro z Active Matrix Cube LED

Marki, które atakują liderów rynku zawsze muszą naciskać rywali wyróżnikami. Najczęściej jest to konkurencja cenowa (czy to atrakcyjniejszą ceną, czy lepszymi podzespołami). Producenci mają też w zanadrzu opcję przyciągania uwagi nowinkami. W Infinix Hot 70 Pro tym elementem będzie diodowy ekranik Active Matrix Cube LED, który zmieszczono w jednym z „oczek” modułu fotograficznego. To kolejna wariacja macierzowego panelu na „pleckach” telefona. Wcześniej te bajery zaproponował Nothing.

Co nowego w Infinix Hot 70 Pro? Model w wydaniu Pro to ulepszona konstrukcja bazowego Hot 70 z maja tego roku. Widać to zresztą po designie, m.in. kamerek. Parametry telefonu są adekwatne do półki cenowej. Od nich zacznę. Wyświetlaczem jest to LCD LTPS o przekątnej 6.76″ z FHD+ i do 144 Hz odświeżania (obok 45, 90 i 120 Hz). Pod spodem MediaTek Dimensity 7100 (6 nm), 6/8 GB RAM i 128/256 GB na dane. Akumulator ma aż 6000 mAh i ładowanie 45W. Zestaw aparatów to połączenie kamerki głównej 50 mega na tyle i 8 mega na przodzie. Podkreślę jeszcze obecność chipa NFC oraz szczelność IP68 i MIL-STD-810. Atrakcyjna jest oferta kolorystyczna obudowy. Infinix proponuje aż sześć wersji telefonu. Ciekawe, czy wszystkie będą dostępne na naszym rynku. Z boku jest też przycisk AI dedykowany narzędziom Folax.

Na koniec zatrzymam się jeszcze przy ekraniku Active Matrix Cube LED. Jego zadaniem są powiadomienia i animowane piktogramy, które w formie symboli zdradzą rodzaj wiadomości, która dotarła właśnie na telefon. Najdziwniej wygląda tu opcja gry. Tak mały panelik z grami ciężko skojarzyć, ale Infinix wymyślił, iż można spróbować wykorzystać ekran do imprezowej gry w butelkę.

  • Plusy: mnóstwo kolorów obudowy, ekranik typu matrix LED, bateria 6000 mAh
  • Minusy: nie sprecyzowano jeszcze cennika, zestaw fotograficzny bardzo ubogi

Kącik ostatnio publikowanych treści

W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.

Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (4a) Pro

W komentarzach i na skrzynkę mailową wysyłacie sporo pytań dotyczących użytkowanych przeze mnie telefonów. Prosicie mnie też o podpowiedzi związane z wyborem modelu i dopytujecie, z którego aktualnie systemu i urządzenia na co dzień korzystam. Generalnie staram się nie doradzam w sposób osobisty, bo tak naprawdę każdy dobiera elektronikę pod własne parametry. Zdecydowanie wygodniej jest mi przekazywać uwagi na temat telefonów w ramach bezpośrednich testów. Publikacje na ich temat wrzucam na blog według pewnego schematu, byście mieli pełen pogląd analizowanych obszarów. Z uwagi na konieczność utrzymywania aktualności w temacie systemów operacyjnych, staram się używać naprzemiennie przedstawicieli wszystkich platform. W przypadku iOS jest to aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max, natomiast Androidy reprezentuje Nothing Phone (4a) Pro.

Testy Honor Magic8 Pro
Aplikacja aparati w Honor Magic V3

W ostatnich miesiącach w moich rękach było kilka bardzo konkretnych modeli telefonów, które przedstawiłem w obszernych materiałach. Większość z analizowanych telefonów sprawdzam w testach fotograficznych wychodząc na kilka sesji zdjęciowych. Funkcje fotograficzne są dla mnie bardzo istotne z uwagi na ich wykorzystywanie przy pracach na blogu, więc łącze przyjemne z pożytecznym. Na początku 2026 roku sprawdzałem świetny zestaw kamerek w Honor Magic8 Pro, a niedługo spróbuję przyjrzeć się high-endowemu vivo X300 Ultra (liczę, iż z telekonwerterem). Poniżej załączam przekierowania do ostatnich analizowanych telefonów. Kolejne są w toku!

  • sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
  • wkrótce: high-endowy vivo X300 Ultra

realme GT 8 Pro Dream Edition (Aston Martin)

Na możliwość przetestowania tej edycji telefona czekałem już od jej poprzedniej generacji. W końcu kolekcjonerskie wydanie flagowego Androida marki realme wpadło w moje ręce. Topowy realme GT 8 Pro Dream Edition to model przygotowany we współpracy z luksusową marką pojazdów Aston Martin. Ocenę urządzenia przygotowałem w formie story-tellingu na temat brytyjskiej marki, której logotyp zdobi wydajnie działający telefon.

Testy telefonu powiązałem z ciekawostkami na temat brytyjskiej „stajni” z siedzibą w Gaydon. Jej losy i rozwój śledzę już od kilku dekad. Były choćby czasy, iż nałogowo odwiedzałem salony, siedziby i showroomy Astona w Wielkiej Brytanii, a poszczególne model aut rozpoznawałem po najdrobniejszych detalach. W trakcie wycieczek poznawałem miejsca, w których firma odrestaurowuje starsze modele i oferuje na corocznych aukcjach w Newport Pagnell. Jeden z takich eventów odwiedziłem w stulecie firmy, gdy zebrano rekordowe kwoty z odnawianych klasyków. Te wszystkie rzeczy sprawiły, iż testy realme GT 8 Pro miały dla mnie nieco inny wymiar, szczególnie w porównaniu z innymi wcześniej sprawdzanymi flagowcami. To pierwsza moja recenzja z tak obszerną otoczką. Mam nadzieję, iż jej lektura będzie dzięki temu jeszcze przyjemniejsza niż zwykle.

Przeczytaj moją opowieść o realme GT 8 Pro Dream Edition


Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok

Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.

Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026


Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Składany Honor Magic V3 w moich rękach

Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3


Podwójnie składane telefony (lista modeli)

Tecno Phantom Ultimate 2 (foto: Tecno Mobile)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:

Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)


Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik

vivo X Fold3 Pro (foto: vivo.com.cn)

Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.

Sprawdź: jak wybrać składany telefon?


Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

RAZR 40 Ultra (foto: Motorola.com)

Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.

Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku


Smartfony, o których piszę

Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.

Przeczytaj: smartfony, o których piszę


Idź do oryginalnego materiału