Stworzą gigantyczne jezioro. „Przemiana, jakiej Polska nie widziała”

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Krajobraz zdewastowany ciężkim sprzętem w przyszłości zamienić ma się w sielski raj na bełchatowskiej ziemi. Problem w tym, iż ta przyszłość jest bardzo odległa. Pojawił się jednak promyk nadziei.

Bełchatów ma już plany na życie po węglu. I są spektakularne. Dzisiejszy księżycowy krajobraz, będący efektem wydobywania „czarnego złota”, w przyszłości stanie się celem wizyt turystów spragnionych wielkiej wody, którzy nie będą musieli fatygować się nad Mazury czy morze.

Pole Bełchatów i Pole Szczerców zostaną zalane, dzięki czemu powstanie najgłębsze jezioro w Polsce

Sztuczne, ale i tak imponujące, skoro maksymalna głębokość wyniesie ok. 170 m, czyli o 70 m więcej niż głębokość jeziora Hańcza.

Jeszcze nie pakujcie kąpielówek, jeszcze nie sprawdzajcie cen żaglówek. To trochę potrwa. O ile prace związane z wydobywaniem węgla na Polu Bełchatów dobiegną końca w tym roku, tak wydobycie na Polu Szczerców według planów ma potrwać do ok. 2036 r. A potem zbiorniki trzeba będzie zalać, co ma być bardzo czasochłonnym procesem.

Bełchatowskie Mazury to więc pieśń bardzo odległej przyszłości – tak dalekiej, iż trochę trudno ją sobie jeszcze wyobrazić. Są jednak szanse, iż wszystko uda się przyspieszyć. Portal Dzień Dobry Bełchatów spekuluje, iż koparki mogą skończyć kopać surowiec „już kilka lat wcześniej”.

Dzięki temu proces wypełniania zbiorników mógłby zacząć się prędzej. Według wcześniejszych planów i analiz rozpoczęcie pełnego napełniania przewidywane było dopiero na rok 2050. Ewentualne wcześniejsze zakończenie prac wydobywczych mogłoby pozwolić urwać co nieco z tego terminu. Na razie jednak to tylko wielkie „być może”, ale dające nadzieję, iż wielka transformacja nastąpi wcześniej.

To będzie naprawdę spektakularny proces – dziś księżycowy krajobraz będący węglową spuścizną, (odległe) jutro jako mały raj na ziemi, pełen wody, wypoczywających turystów, sielskich widoków. Rzadko kiedy mamy okazję z optymizmem patrzeć w stronę przyszłości, a ta zapowiedź brzmi naprawdę nieźle. To byłby niezbity dowód na to, iż postęp mimo wszystko jest możliwy. Był truciciel na całą Europę, będzie zbiornik przebijający znane nam jeziora. I co z tego, iż sztuczny!

Ten postęp może iść w parze z innym istotnym elementem, jakim będzie elektrownia jądrowa. Bełchatów typowany jest na miejsce, w którym stanie druga taka polska inwestycja. Rywalem jest Konin, ale w Bełchatowie twierdzą, iż mają wszystko, co atomowi potrzebne.

Wody na pewno nie zabraknie

– Możemy przypuszczać, iż w przypadku Bełchatowa również ten aspekt, który jest dość często podnoszony w dyskusji o tym, iż może brakować wody, nie potwierdzi się, iż wypełnianie tego leja będzie następować dosyć szybko, a problem dostępności wody nie będzie barierą posadowienia elektrowni jądrowej – deklarował Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego, cytowany przez ddbelchatow.pl.

BuyboxFast

Zdjęcie główne: Damian Lugowski / Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału