
Mieszkańcy gminy Miastkowo mogą korzystać z bardzo specyficznego, ale jednocześnie niezwykle pomocnego automatu.
Gmina ma powody do dumy, bo to pierwszy lekomat w województwie podlaskim i zaledwie drugi w Polsce. Jest to urządzenie pozwalające na „bezpieczne i wygodne” oddawanie przeterminowanych leków.
Maszyna przyjmuje również wybrane odpady medyczne. Chodzi o:
- igły
- strzykawki
- gaziki
- zużyte opatrunki
- paski i sensory do mierzenia cukru
- wstrzykiwacze insulinowe.
Wójt gminy Rafał Bąkowski podkreśla, iż niewłaściwa utylizacja leków od wielu lat stanowi istotny problem zarówno dla mieszkańców, samorządów, jak i całego systemu gospodarowania odpadami.
– Brak łatwego dostępu do punktów odbioru sprawia, iż przeterminowane leki często trafiają do odpadów zmieszanych lub kanalizacji, co niesie za sobą poważne konsekwencje dla środowiska naturalnego – zaznaczył.
I rzeczywiście tak jest. Zanieczyszczona farmeceutykami woda jest szkodliwa dla organizmów wodnych, co potwierdziły analizy ekspertów z Instytutu Ochrony Środowiska – PIB. O wynikach badań pisał PAP w ub. r. W 30 polskich oczyszczalniach odnotowano obecność m.in. ibuprofenu, diklofenaku, ketoprofenu, karbamazepiny czy fluoksetyny w ściekach oczyszczonych.
– W Polsce roczna sprzedaż leków wynosi około 25,8 tys. ton, z czego większość trafia do wód powierzchniowych, gdzie nierzadko są ujęcia wody pitnej. Z tego powodu obecność farmaceutyków w wodach ma szczególne znaczenie dla jakości wody pitnej – komentowała w rozmowie z PAP prof. dr hab. inż. Barbara Gworek, Kierownik Zakładu Chemii Środowiska i Oceny Ryzyka w IOŚ-PIB, inicjatorka i współautorka badań.
Ludzie nie mają świadomości, iż jeżeli wyrzucają niewykorzystane lekarstwa do śmieci, generują problem ekologiczny. jeżeli leki trafią na wysypisko, prędzej czy później uwolnią się z blistrów i opakowań, przedostaną się do wód gruntowych i zanieczyszczą środowisko – mówił PAP prof. Przemysław Kardas, kierownik Centrum Badań nad Przestrzeganiem Zaleceń Terapeutycznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Przeterminowane i niewykorzystane leki trzeba oddawać do PSZOK lub aptek. Chyba iż mieszka się w gminie Miastkowo. Tam wystarczy podjechać do automatu, który działa całą dobę, i pozbyć się medycznych odpadów.
Polska staje się krajem automatów
Czasami nie zawsze jest to powód do euforii czy dumy, szczególnie, gdy widzi się, gdzie, jak i w jakich liczbach ustawiane są np. automaty paczkowe. Nie jestem też fanem automatów serwujących pizze, kebaby czy inne dania. Rozumiem płynące korzyści i to, iż o 3:00 nad ranem urządzenie poda gorącego placka. Mam jednak obawę, iż w takich przypadkach automatyzacja wypiera ludzką działalność, pozbawia dzielnice własnego smaku i charakteru. Kiedy wchodzę na ulicę, chciałbym widzieć kawiarnie, lokale, tętniące życiem restauracje, a nie światła automatów.
Nie da się jednak ukryć, iż automatyzacja ma swoje plusy. Sam czekam, aż w mojej okolicy stanie butelkomat. Te w końcu mają opuścić sklepy i zawędrować na osiedla, ale też do parków czy na plaże.
Fakt, iż lubimy korzystać z automatów, coraz częściej wykorzystują gminy i urzędy. Lekomat jest tego dobrym przykładem, ale takich inicjatyw jest więcej. Niedawno informowaliśmy o maszynie z Elbląga, która może wydawać dokumenty całą dobę.
Jest wygodnie, a przy tym z korzyścią dla wszystkich – użytkowników, bo mogą rozwiązać swoje sprawy komfortowo. A także dla środowiska, co pokazuje z kolei przykład lekomatów. Oby stały się popularne.
Zdjęcie główne: Gmina Miastkowo
















