Gry w katalogu Netflix Games wyszły jakiś czas temu poza platformy mobilne. Marka rozbudowuje teraz katalog tytułów na TV, czyli rozgrywkę (lub jak kto woli – zabawę) przed większym ekranem. Zakres usług amerykańskiej marki kojarzy się z telewizorami, więc firma w ramach gier nie chce pomijać trzonu swojej oferty. Od jakiegoś czasu w TV pojawia się więcej gier. Większość z nich stara się angażować więcej osób, czyli kierować ofertę bardziej imprezowo. Już wcześniej w ramach biblioteki VOD dało się też znaleźć pozycje bardziej interaktywnych filmów, co urozmaicało cały serwis. Najnowszą produkcją, którą ostatnio sprawdziłem, jest gra Unhinged: Obsesja.
Gra to może za dużo powiedziane. Wolałbym nazywać takie pozycje „interaktywnymi doświadczeniami”. Jak się grało? Bardzo krótko…
Unhinged to eksperyment czy krótka gra?
W Unhinged sposób interakcji jest większy od tego, co było we wspomnianych filmach interaktywnych, gdzie wybierało się głównie dalszą ścieżkę rozwoju sytuacji przyciskami pilota. W grze zastosowano podejście podobne do tego, które kiedyś sprawdzałem przy filmie App z 2013 roku. W obu tych produkcjach ekran telefona jest integralną częścią doświadczeń. I w filmie i w grze powiadomienia docierające na telefon były zsynchronizowane z materiałem głównym na telewizorze, dając ciekawsze efekty w odbiorze. Film był znacznie dłuższy, a okazjonalnie akcja przenosiła się na wertykalny, mniejszy panel telefona. W Unhinged mamy ok. pół godziny gry w ramach przetrwania (to tytuł typu survival horror), a czujniki w telefonie pozwalają wykorzystać go jeszcze w ramach kontrolera.
Przed „seansem” telefon parujemy z grą przez kod QR, by przekształcić go integralny element całej zabawy. Telefon służy nam jako latarka, odbiór wiadomości i połączeń telefonicznych, a także nawigacja po budynku. Z racji eksperymentalnego podejścia całość jest dość uboga w interakcji, ale całkiem unikatowa. Jest tylko kilka postaci, a głosy w interaktywnym horrorze udzielają im gwiazdy kina: Zoë Kravitz (jako Ava), Sadie Sink (głosy dodatkowe/przyjaciółka Claire) oraz Troy Baker (jako Ben, zarządca budynku). Całość jest można trochę toporna, bo nie mamy aż takiej kontroli nad sytuacją, jak w odpowiednikach gatunku na konsole i komputery, ale graczom system rozgrywki nie sprawi problemów (trochę trudniej może być odbiorcom kina, którzy nie grają zbyt często).
Unhinged to eksperyment, ciekawostka czy „demko”?
Ciężko całość ocenić, bo gra przygotowana przez Night School Studio (wcześniej dali się poznać z innej ciekawej gry dla Netflix – Oxenfree) nie jest zbyt długie, a dla koneserów survival horrorów nie ma nic zaskakującego, ale trzeba docenić, iż platforma eksperymentuje z formatem i próbuje nowych rzeczy. Trzeba liczyć, iż te przetarcia mogą z czasem zrodzić dłuższe tytuły i z bardziej rozbudowaną formą interakcji. Netflix na pewno chciał dotrzeć do szerokiej publiki, więc stąd pewnie dość proste podejście do tematu interaktywności. Załączyłem zwiastun gry i trochę własnego gameplayu sprzed telewizora. Nie chcąc psuć doświadczania gry, dodam tutaj tylko, iż w grze jest kilka wyzwań czasowych w trybie standardowym, ale opcjonalnie jest też tryb fabularny. W tym drugim skupiamy się po prostu na historii. Całość przypomina mi demo jakiejś gry i w zasadzie nim jest, bo po prostu demonstruje ewentualne rozwijanie telewizyjnych katalogów VOD o coś bardziej interaktywnego.

3 tygodni temu








