Wearables tygodnia #214 (co nowego?)

5 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #213 – Razer Hammerhead V3 X HyperSpeed (foto: razer.com)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Apple testuje aż cztery różne style ramek dla swoich smart okularów (odsłona możliwa przed końcem roku) | wg Bloomberga
  • Garmin może niedługo pokazać trackery bez ekranu (w konkurencji do podobny Whoop)
  • do sieci wyciekły zdjęcia Huawei Watch Fit 5 Pro ze smuklejszym obramowaniem
  • z okazji Dnia Ziemi w Apple Watchach pojawiło się specjalne wyzwanie (odznaka za 30-minutową aktywność 22 kwietnia)
  • w Chinach pojawi się kolejna edycja topowego smartwatcha Huawei – model Huawei Watch Ultimate Design: Star Diamond Blooming Edition

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [testy] wirtualne tarcze na ekranie Actua 360 w Pixel Watch 4
  • [prototyp] rowerowy Airbag od Van Rysel
  • [przeciek] Oppo Watch X3 mini w złocie 18k
  • Sony InZone H6 Air typu „open-back” pod gaming
  • gamingowe Sony InZone Buds w Glass Purple
  • [przeciek] zegarek OnePlus Watch 4 w Google Play Console
  • Amazfit Cheetah 2 Pro z trybem do biegania i mapami offline

1. [testy] wirtualne tarcze na ekranie Actua 360 w Pixel Watch 4

Wear OS (a wcześniej Android Wear) od samych swoich początków dysponował jedną z najbogatszych baz cyfrowych tarczek dla kompatybilnych smart zegarków. Każdy partner Google, ale i sami twórcy platformy, proponuje własne propozycje motywów na ekrany naręcznych urządzeń, ale wszystko uzupełniają też zasoby dostępne w sklepiku Google Play. O jakościowym wyświetlaczu flagowego smartwatcha Pixel Watch 4 już w trakcie testów wspominałem, ale chcę raz jeszcze zwrócić uwagę na jego parametry przy okazji wspomnianych tarczek.

Pixele od zawsze stawiały na styl, który nie zmienił się do dziś. Jak już przy wcześniejszych testach zauważałem, sam design zegarka się praktycznie nie zmieniał, ale już adekwatności wyświetlacza jak najbardziej. Ekran rósł, „obramowanie” nikło, a jasność panelu się zwiększała. Dzięki temu odbiór wirtualnych cyferblatów się poprawiał. Ich animacje zyskiwały też na mocniejszych procesorach oraz lepszych optymalizacjach samego Wear OS. Czwarta generacja Pixel Watcha ma spory ekran i wysoką rozdzielczość, a 320 PPI (pikeli na cal) sprzyja estetyce kolorowych motywów. Szczytowa jasność 3000 nitów też wpływa na ich postrzeganie. Zaoblony front dodaje efektu zagięcia, ale lubi odbijać światło, co jest jedynym mankamentem tego formatu.

Google od samego początku stawiało na ciemne motywy tarczek, by nie drenować energii smartwatcha (przypomnę, iż OLED na czarno nie świeci, więc oszczędniej gospodaruje ekranem). Wraz z aktualizacją Wear OS 6.0 w Pixel Watchach 4 przybyło siedem nowych tarczek. Oprócz tego również update dla tych poprzednich. Nowe w katalogu są: Arts & Culture, Bold, Expedition, Modular, Pride, Reveal, czy Rushhour. Część z nich z opcjami małych widgetów, dzięki którym samodzielnie personalizujemy sobie pakiet najważniejszych odczytów. Wszystkie propozycje w ramach Pixeli są dopasowane estetyką do okrągłego wyświetlacza. Jest ich sporo, ale wciąż mniej niż w Apple Watchach. Przewagą Wear OS jest jednak opcja korzystania z tarczek dostępnych w sklepiku Google Play, gdzie jest ich całe mnóstwo. Część choćby z dopiskiem, na których modelach smart zegarków z lepszym dopasowaniem.

W aplikacji dla Pixeli oferowany jest katalog tarczek oraz ich kalibracja, m.in. w obrębie kolorystyki. Niektóre działania wykonamy bezpośrednio na wyświetlaczu smartwatcha, ale wygodniej jest na większym ekranie telefona. Pixel Watch 4 w ramach panelu Actua 360 dysponuje konfiguracją choćby do 10 komplikacji (widgetów) w tarczce Modular (Moduło). Tarczka Reveal (Odkryj) ma z kolei płynne animacje z „wyłanianiem się” pewnych elementów przy ruchu zegarka, co wynika z ich bliskiego obsadzenia przy krawędzi. Z kolei Concentric i Arts & Culture wykorzystują wspomniane wyżej zakrzywienia wyświetlacza, co dodaje motywom głębi. Zaoblenia mają swoje zalety. Głównie przy obsłudze gestów. jeżeli chodzi o paletę dostępnych kolorów przy personalizowaniu efektów, to Google stawia w Pixel Watchu na pakiet Material 3, który jest częścią zmian wprowadzanych wraz z Androidem 16 dla telefonów. Kolorki wydają się dzięki temu żywsze. Tarczkami warto się pobawić, gdyż część z nich wydobywa maksa z nietypowego frontu bez fizycznego obramowania.

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


2. [prototyp] rowerowy Airbag od Van Rysel

Przyzwyczaiłem w tej sekcji do powtarzalnych propozycji, tymczasem wearables to coraz obszerniejsza kategoria wszelakich urządzeń. W najbliższych latach w dziale noszonej elektroniki zaczną zwiększać inteligentne okulary, przypinki AI oraz smart pierścienie, ale miniaturyzacja spowoduje pojawianie się kolejnych wynalazków. Van Rysel, czyli marka dobrze znana miłośnikom pedałowania, opracowała poduszkę powietrzną dla kolarzy. Jej możliwości prezentuje na pierwszym zwiastunie. Najważniejsze, iż jest lekka i niewielka, a więc wygodna choćby podczas profesjonalnych wyścigów. Może uchronić życie lub pomóc uniknąć poważniejszych urazów. Nie tylko w trakcie touru, gdzie wypadki są niemal normą, ale też w trakcie treningu lub codziennej przejażdżki. Konsumenckie wydanie ma wejść na rynek w przeciągu najbliższych dwóch lat.

Wersja prototypowa, którą możecie zobaczyć na załączonym filmiku, jest teraz na etapie testów przy kontrolowanych upadkach profesjonalnych kolarzy. Wersja ta przechodzi też chyba jakąś certyfikację pod zawody. Zauważę, iż Van Rysel ma też motocyklowy airbag dla MotoGP. Ten rowerowy ma być o wiele mniejszy i lżejszy. Poduszka powietrzna ma wykrywać potencjalne upadki i reagować w 60 milisekund. Ochrona ta ma łagodzić wypadki w miejscach odsłoniętych (te są zwykle oferowane dla głowy w ramach kasku). Twórcy liczą, iż ich kolarska poduszka powietrzna stanie się standardem podobnym do tego, który dotarł kiedyś na rynek wraz z kaskami ochronnymi.

  • Plusy: gadżet, którego działanie może ochronić przed urazami (a choćby kalectwem)
  • Minusy: moduł wciąż jest w fazie rozwojowej (jeszcze czeka na wersję „konsumencką”)

3. [z okładki] kobiecy Oppo Watch X3 mini w edycji z 18-karatowym złotem

Oppo Watch X3 mini (foto: Oppo)

Zaglądałem ostatnio na chińską stronę Oppo w poszukiwaniu obrazków nowych telefonów, które 21 kwietnia mają zadebiutować na rynku (w Państwie Środka są już w przedsprzedaży). Ku mojemu zaskoczeniu natrafiłem jednak na rendery mniejszego z nowych smart zegarków, który też był już przez markę zwiastowany. Mniejsza edycja Oppo Watch X3 w modelu Mini ma być skierowany głównie na damskie nadgarstki, co potwierdza zresztą oferta wykończenia gadżetu.

Co nowego w Oppo Watch X3 mini? Poprzednia generacja smart zegarków Oppo też była proponowana w dwóch odmianach. Ta mniejsza dotarła na rynek w kwietniu zeszłego roku. Bardzo podobnie dzieje się z najnowszą propozycją. Z tego co widzę, parametry Oppo Watch X3 Mini przypominają w swoim trzonie większą odmianę, ale z mniejszą baterią i mniejszym ekranem. Koperta ma średnicę 43 mm. Na uwagę zasługuje edycja premium z 18-karatowym pokryciem ze złota. Model ten ma bardziej biżuteryjny, luksusowy charakter. Na pokładzie oczywiście pełen pakiet analiz ruchu i zdrowia, który przedstawiono w większym wydaniu. Jeszcze nie wiem, czy coś z racji gabarytów postanowiono pominąć. Więcej konkretów marka poda pewnie w dniu prezentacji pozostałych nowości.

  • Plusy: alternatywna, mniejsza wersja koperty na mniejsze nadgarstki
  • Minusy: na razie dostępny chyba tylko na terenie Chin

4. Wokółuszne Sony InZone H6 Air typu „open-back” pod gaming

Sony odświeżyło katalog produktów ze swojej ogólnej sekcji gamingowej, tej nie tylko pod PlayStation. InZone przyjęło nowy monitor (pisałem o nim w zeszłotygodniowym przeglądzie smartdomowych nowości), ale też słuchawki dla graczy w formacie open-back. Otwarta konstrukcja InZone H6 Air ma sprzyjać dłuższemu użytkowaniu, które faktycznie podczas sesji bywa męczące. Japońska marka wyceniła model na 799 zł.

Co interesującego w InZone H6 Air? Jak to zwykle bywa przy otwartym formacie, korzyścią ma być wyższy komfort noszenia (mniejsze przegrzewanie i pocenie), a także „wyższy poziom immersji” związanej z charakterystyką akustyki. Przetworniki z tylnymi kanałami mają dać głębsze basy i bardziej naturalną scenę dźwiękową. Sony obiecuje też wsparcie przestrzennego odbioru, która przecież w wielu grach ma jeszcze większe znaczenie, niż podczas oglądania filmów z surround. Otwarta konstrukcja przy gamingowym przeznaczeniu ma też mieć swoje zalety w ramach ogólnej orientacji, a brak całkowitego zamknięcia zredukuje wewnętrzne odbicia dźwięku. Z tego co zdążyłem odnotować, InZone H6 Air bazuje częściowo na technologiach studyjnych słuchawek Sony MDR-MV1 (też z otwartym tyłem). Z kolei pałą zapożyczono z InZone H9 II. Co jeszcze zaproponowano w nowych słuchawkach? Profil korektora „RPG/Adventure” przygotowany wspólnie z PlayStation Studios jest zoptymalizowany pod kątem tytułów fabularnych i przygodowych. Tryb ten można aktywować przez aplikację InZone Hub, ale tylko po podłączeniu przez USB-C, gdzie uzyskamy wirtualne 7.1 i rozwiązaniami 360 Spatial Sound for Gaming.

  • Plusy: otwarta konstrukcja sprzyjająca gamingowym efektom
  • Minusy: nie wszyscy lubią otwarte konstrukcje (wolą całkowite odcięcie od otoczenia)

5. Gamingowe słuchawki Sony InZone Buds w Glass Purple

Japońska marka odświeżyła też swoje gamingowe TWS, choć tutaj już w znacznie mniejszym stopniu. Słuchawki InZone Buds, które debiutowały pod koniec 2023 roku doczekały się trzeciej opcji kolorystycznej. Model jest teraz oferowany w transparentnym fiolecie Glass Purple. Dwie wcześniejsze opcje wykończenia mocniej nawiązywały motywami do PlayStation. Przezroczysty fiolet przypomina mi bardziej Atomic Purple z Nintendo 64 sprzed kilku dekad. Specyfikacje najnowszej wariacji bez żadnych zmian. Wyceniane na 799 zł słuchawki dysponują systemem redukcji hałasu (ANC) oraz transmitterem USB-C przez etui (i dongle) z niskim opóźnieniem poniżej 30 ms. Oczywiście jest też łączność Bluetooth, a także przestrzenne 360 Reality Audio.


6. [przeciek] zegarek OnePlus Watch 4 w Google Play Console

21 kwietnia (to już dziś, ale dopiero po mojej porannej publikacji cotygodniowego przeglądu) swoją globalną premierę będzie miał Oppo Watch X3, czyli fajnie wyposażony wariant zegarka z rodziny Wear OS. W katalogu Google Play Console odnaleziono wzmianki o innym smart zegarku grupy, w której jest Oppo. Mowa o OnePlus Watch 4, który będzie prawdopodobnie bazował na wyrobie siostrzanej, dużo mocniejszej globalnie marce.

Oppo Watch X3 (foto: Oppo)

Co interesującego w OnePlus Watch 4? W bazie dla developerów widać rendery smartwatcha. Stylistycznie przypomina Watch X3, co potwierdzałoby hipotezy o podobieństwie obu jednostek. Rebrandowany model w edycji OnePlusa ma wyświetlacz o średnicy 1.5 cala (466×466), układ Snapdragon W5, 2 GB RAM, baterię 646 mAh, no i system Wear OS 5.0 (zapewne gotowy do przyjęcia tego najnowszego). Watch 4 otrzymałby własne opcje kolorystyczne. jeżeli kojarzycie parametry OnePlus Watcha 3, to pewnie zauważyliście brak większych zmian (w tych tutaj wymienionych), ale może będą widoczne w oprogramowaniu i innych czujnikach.

  • Plusy: gdyby OnePlus Watch 4 bazował na Oppo Watch X3, miałby interesujące rozwiązania
  • Minusy: podobne parametry do poprzedniej generacji (trzeba poczekać na pełniejsze dane o modelu)

7. Amazfit Cheetah 2 Pro z trybem do biegania i mapami offline

Amazfit Cheetah 2 Pro (foto: amazfit.com)

Na rynek wszedł w końcu nowy smartwatch z linii Amazfitów. O nowym modelu spekulowano od dawna i w końcu pokazał swoje pazurki. Cheetach 2 Pro (gepard) to model skupiający się na celach biegowych. W ulepszonej wersji ma pod względem opcji do analizowania tej dyscypliny całkiem niezły pakiet upgrade’u.

Co nowego w Cheetah 2 Pro? Sportowy smartwatch Amazfit wyceniono na niecałe 2000 zł. Marka przekonuje, iż ich najnowszy wariant zegarka powstał dla maratończyków „którzy traktują przygotowania jak sztukę – łącząc dyscyplinę, regenerację i długofalowy rozwój”. Wśród funkcji są tu pełniejsze treningi (cały proces budowania wydajności – od techniki, przez kontrolę wysiłku, aż po regenerację).

Cheetah 2 Pro ma tytanową konstrukcję, ekran AMOLED o wysokiej jasności (aż 3000 nitów w szczycie), plany treningowe z Zepp Coach (z AI), dokładniejsze namierzanie z podwójną częstotliwością i funkcję map offline. Nie zabraknie też specjalistycznych pomiarów, np. monitorowania progu mleczanowego, pułapów tlenowych i stref treningowych. Zegarek ma pomagać w kontrolowaniu tempa na ich bazie. Oprogramowanie ma ułatwiać też porównywanie wyników, analizy HRV, a nawet… zużycie obuwia sportowego! Wśród poprawek jest większa o 20% bateria, dająca choćby 20 dni działania na jednym ładowaniu. Oczywiście ten z GPS i dużym obciążeniem analizami nie będzie aż tak efektowny. W trybie maksymalnych pomiarów wyjdzie maksymalnie 29 godzin. Fajnie, iż na pokładzie jest też chip NFC do płatności zbliżeniowych.

  • Plusy: atrakcyjny cenowo i funkcyjnie zegarek sportowy pod biegaczy
  • Minusy: wstrzymuję się ze wskazywaniem braków (wymagają specjalistycznych porównań)

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Pixel Watch 4 vs Pixel Watch 3

Pixel Watch 4 (foto: Google)

W sierpniu Google przedstawiło nowe zegarki z linii Pixel Watch. Czwarta generacja utrzymała estetykę poprzedników, ale w najnowszym wydaniu zaktualizowano więcej elementów. Porównałem ze sobą Pixel Watche 4 i Pixel Watche 3, by lepiej ocenić pakiet zaproponowanych zmian. Smartwatche wyglądają niemal identycznie, ale w kilku obszarach różnią się dość znacznie. Zegarki Pixel są w końcu dostępne w oficjalnej, polskiej dystrybucji Google, więc tym bardziej warto rzucić okiem na zakres proponowanych usprawnień. Szkoda, iż w polskiej ofercie bez odmian LTE.

Sprawdź: porównanie zegarków Pixel Watch 4 vs 3


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Ukryte funkcje w Galaxy Watch Ultra (smarthack tygodnia)

Jak obiecywałem, smarthacki wracają do regularnych publikacji. Po ostatniej podpowiedzi, jak uruchomić program beta w zegarkach Garmin, teraz mam parę lifehacków dla posiadaczy nowych, outdoorowych zegarków Galaxy Watch Ultra. Przygotowałem krótki materiał z ciekawymi trikami i opcjami dla smartwatcha Samsunga, które warto uruchomić lub po prostu użytkować w trakcie treningu. Nie posiadam tego zegarka na co dzień (miałem go na nadgarstku dość krótko), ale spróbowałem zbudować zestawienie ukrytych w gadżecie rozwiązań oraz funkcji usprawniających pracę modelu z nakładką One UI Watch.

Przeczytaj: smarthack tygodnia – triki dla Galaxy Watch Ultra


Najlepsze smartwatche z Wear OS (2024/2025)

Galaxy Watch Ultra (foto: samsung.com)

W ostatnich latach na moim blogu pojawiały się zestawienia najciekawszych zegarków roku ogółem. Czasami przygotowywałem też listy modeli hybrydowych, czy zależnie od półki cenowej. Chyba nigdy (albo tylko raz) nie tworzyłem przeglądu najlepszych smartwatchy z systemem Wear OS. W ostatnich latach platforma Google przeszła korzystne dla niej zmiany, a rynek zyskał kilka nowych propozycji, a to skłoniło mnie do opublikowania ich porównania. Przejrzałem oferty i wybrałem najatrakcyjniejsze zegarki, które w 2024/2025 roku wydają się najbardziej konkurencyjne. Na tyle jednak różnorodne, iż warte głębszego przeglądu. Wskazałem w nowym artykule, które z modeli będą adekwatne dla konkretnego odbiorcy. Zapraszam do sprawdzenia.

Sprawdź: najlepsze zegarki z Wear OS (2024/2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału