Wiatraki kontra zdrowie. Badanie rozwiewa emocje

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

120 tysięcy rodzin, 12 lat danych i jeden wniosek: wiatraki nie niszczą zdrowia. Najnowsze badanie obala najpopularniejsze mity o turbinach wiatrowych.

Debata o tym, czy mieszkanie obok wiatraków szkodzi zdrowiu wraca w Polsce jak bumerang. Jedni mówią o bezsenności, inni o bólach głowy, jeszcze inni o zabójczych infradźwiękach, które mają rzekomo przenikać ściany domów niczym złowrogi bas z subwoofera ustawionego na 11. Problem w tym, iż nauka – ta prawdziwa, oparta na danych, a nie na memach z Facebooka – mówi coś zupełnie innego. I właśnie dostaliśmy najpoważniejszy jak dotąd dowód.

120 tysięcy rodzin, 12 lat danych i zero śladów chorób

Badanie opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences to gigantyczny projekt, w którym naukowcy z University of Pittsburgh, Columbia University i Uniwersytetu w Augsburgu przeanalizowali dane ponad 120 tys. gospodarstw domowych, obejmujące lata 2011-2013, a w rozszerzonej wersji choćby do 2023 r. Zestawiono lokalizacje turbin z danymi zdrowotnymi mieszkańców, ich zakupami leków, a choćby zmianami w samopoczuciu przed i po instalacji wiatraków.

Wynik? Nie znaleziono żadnych umiarkowanych ani dużych negatywnych skutków zdrowotnych. Zero. Nic. choćby jeżeli nie da się wykluczyć drobnych niedogodności – takich jak irytujący hałas – to nie ma mowy o depresji, lękach, zaburzeniach snu czy zwiększonym zużyciu leków przeciwbólowych.

Naukowcy podkreślają, iż jeżeli już szukać zagrożeń dla zdrowia, to zdecydowanie większe pochodzą z zanieczyszczeń generowanych przez spalanie paliw kopalnych – a nie z turbin, które te paliwa mają zastąpić.

To trochę jak z rzekomym „szkodliwym promieniowaniem” od routerów Wi‑Fi – temat wraca co kilka lat, ale badania za każdym razem pokazują, iż problem istnieje głównie w wyobraźni.

Europa bada temat jeszcze szerzej – i też nie widzi zagrożenia

Równolegle do amerykańskich analiz również i europejskie ośrodki badawcze przyglądają się wpływowi turbin na zdrowie. Raporty potwierdzają to samo: brak dowodów na jakiekolwiek mierzalne szkody zdrowotne wynikające z mieszkania w pobliżu wiatraków.

W Polsce temat wiatraków jest wyjątkowo gorący. Wystarczy rzut oka na komentarze pod artykułami, by zobaczyć, iż część społeczeństwa traktuje turbiny jak nowoczesne odpowiedniki czarnej magii. Niestety, dyskusja o energetyce wiatrowej w Polsce często opiera się na emocjach, a nie na danych. A dane są jednoznaczne.

Największe badanie w historii pokazuje jasno: wiatraki nie są cichymi zabójcami. Nie niszczą zdrowia. Nie wywołują depresji. Nie zaburzają snu w sposób, który dałoby się udowodnić. A jeżeli ktoś szuka prawdziwych zagrożeń dla zdrowia, to powinien spojrzeć raczej na smog, spaliny i emisje z elektrowni węglowych.

To nie znaczy, iż farmy wiatrowe można stawiać gdzie popadnie. Trzeba je planować mądrze, z uwzględnieniem komfortu mieszkańców. Ale straszenie ludzi „zabójczymi infradźwiękami” to kretyński mit, który właśnie został ostatecznie obalony.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału