Wyciek Pixel 11 zaskakuje. Lepsze aparaty, ale ta bateria…

4 godzin temu

Nowy przeciek dotyczący serii Google Pixel 11 ujawnia coraz pełniejszy obraz nadchodzących flagowców Google. Informacje pochodzące od leakera Mystic Leaks wskazują na wyraźne zmiany w kluczowych elementach urządzeń – od aparatów i wyświetlaczy, przez układ Tensor G6, aż po nowy system „Pixel Glow” z diodami RGB zastępującymi dotychczasowe rozwiązania. Chociaż część parametrów ma zostać ulepszona, pojawiają się też doniesienia o możliwych kompromisach, m.in. w kwestii baterii i wybranych funkcji.

Ekrany jaśniejsze niż dotąd i zmiany w konstrukcji

Według najnowszych przecieków seria Google Pixel 11 ma zachować znane rozmiary wyświetlaczy, ale wprowadzić zauważalne ulepszenia jakości obrazu. Pixel 11 Pro otrzyma ekran 6,3 cala, a Pixel 11 Pro XL 6,8 cala, oba w technologii LTPO OLED. Kluczową zmianą ma być jednak jasność. W trybie zewnętrznym modele Pro mają osiągać choćby około 2450 nitów. To oznacza znaczną poprawę względem poprzedniej generacji i lepszą czytelność w pełnym słońcu.

W przeciekach pojawia się również informacja o jeszcze jaśniejszych panelach w całej serii. W zależności od modelu maksymalne wartości mogą sięgać choćby 3100–3600 nitów. Oprócz tego mówi się o utrzymaniu wysokiej częstotliwości odświeżania 1-120 Hz oraz wysokiej gęstości pikseli, co ma zapewnić płynność i ostrość obrazu w codziennym użytkowaniu.

Zmiany obejmują także konstrukcję urządzeń, ale nie w formie rewolucji. Google ma zamiar kontynuować znany design, jednocześnie wprowadzając drobne korekty i odświeżenia materiałów. W przeciekach pojawia się także wzmianka o nowym elemencie wizualnym w wyspie aparatów, który zastąpi dotychczasowy czujnik temperatury. Zamiast niego ma pojawić się matryca diod RGB, określana roboczo jako „Pixel Glow”, która może pełnić funkcję wizualnych powiadomień.

źródło: Mystic Leaks

Nowe aparaty, Tensor G6 i kontrowersyjne zmiany w baterii

Najwięcej zmian w serii Google Pixel 11 ma dotyczyć fotografii i wnętrza urządzeń. Według przecieków Pixel 11 Pro oraz Pro XL otrzymają nowe sensory aparatu, w tym główny i teleobiektyw. Wspomina się o nowym czujniku 50 MP, który może trafić również do pozostałych modeli serii. Google ma więc kontynuować strategię ulepszania jakości zdjęć poprzez zmiany sprzętowe, a nie tylko algorytmiczne.

Równocześnie pojawiają się informacje o nowym układzie Tensor G6, który ma być produkowany w procesie 2 nm. Chip ma mieć nietypową konfigurację rdzeni i zapewnić większą wydajność oraz lepsze przetwarzanie AI. W przeciekach wspomina się również o nowym układzie GPU oraz ulepszonym układzie bezpieczeństwa i przetwarzania obrazu, co ma bezpośrednio przełożyć się na możliwości fotograficzne.

źródło: Mystic Leaks

Nie wszystkie informacje są jednak pozytywne. Według leaków bateria w modelach Pro i Pro XL może być mniejsza niż w poprzedniej generacji (około 4707 mAh w Pro i 5000 mAh w XL). W przypadku podstawowego modelu i wersji Fold również pojawiają się niższe wartości minimalne w porównaniu do serii Pixel 10. Google może więc celować w optymalizację energii zamiast zwiększania pojemności.

Dodatkowo mówi się o ograniczeniach w konfiguracjach pamięci oraz zmianach w funkcjach biometrycznych. W nadchodzących modelach może zabraknąć zaawansowanego rozpoznawania twarzy IR. Z kolei pamięć RAM ma sięgać choćby 16 GB w wersjach Pro, chociaż podstawowy model może oferować 8 lub 12 GB.

Źródło: PhoneArena, Notebookcheck, Android Authority

googleGoogle Pixelgoogle pixel 11smartfony
Idź do oryginalnego materiału