
Seria „Fan Edition” od Samsunga miała być z założenia pomostem między flagowymi możliwościami a rozsądną ceną.
Tymczasem najnowszy przeciek dotyczący nadchodzącego Galaxy S26 FE przynosi spore rozczarowanie. Znamy już pełne dane techniczne oraz europejską cenę urządzenia. Wniosek jest smutny: dostaniemy zeszłoroczny telefon w odświeżonym opakowaniu, za który producent każe nam zapłacić odczuwalnie więcej.
Specyfikacja Galaxy S26 FE, czyli powtórka z rozrywki
Jeśli liczyliście na technologiczną rewolucję, możecie przestać. Udostępnione przez serwis WinFuture dane wyglądają niemal jak kopiuj-wklej z poprzedniej generacji. Pod maską znajdziemy układ Exynos 2500 wspierany przez zaledwie 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 256 GB przestrzeni na dane. Biorąc pod uwagę rosnące wymagania systemowych asystentów AI, taka ilość pamięci operacyjnej w tym budżecie zaczyna mocno trącić myszką. Front urządzenia to przez cały czas 6,7-calowy panel AMOLED (2340×1080 pikseli) z odświeżaniem na poziomie 120 Hz.
Brak innowacji dotyczy również zaplecza fotograficznego. Samsung po raz kolejny serwuje nam ten sam, sprawdzony zestaw: 50-megapikselowy aparat główny, 12-megapikselowy obiektyw ultraszerokokątny oraz 8-megapikselowe tele z 3-krotnym przybliżeniem. Z przodu umieszczono standardową kamerkę 12 Mpix. Całość od razu po wyjęciu z pudełka ma pracować pod kontrolą najnowszego Androida 17 z nakładką One UI 9.
Podwójna pamięć w cenie bazowej i tańsze zegarki. Rusza promocja na serię Samsung Galaxy Z
Bateria krzemowo-węglowa to jedyny powiew świeżości
Gdzie w takim razie ukryto nowości? Jedyną istotną hardware’ową zmianą jest zastosowanie baterii krzemowo-węglowej o pojemności 4900 mAh. Taka technologia pozwala upakować nieco więcej energii w mniejszej objętości ogniwa. To właśnie ona pozwoliła inżynierom utrzymać smukłą sylwetkę obudowy, która ma zaledwie 7,4 mm grubości (przy wadze 193 gramów).
Niestety, nowoczesne ogniwo nie pociągnęło za sobą zmian w kwestii szybkości ładowania. Użytkownicy przez cały czas będą musieli zadowolić się uzupełnianiem energii po kablu z maksymalną mocą 45 W.
Wyższa cena zabija główny sens serii Fan Edition
Idea telefonów z dopiskiem „FE” od początku opierała się na jednym filarze: finansowej przystępności. Niestety, francuskie przecieki wskazują, iż europejska cena Galaxy S26 FE wystartuje z poziomu 799 euro. To podwyżka o równe 50 euro względem modelu S25 FE.
Płacenie wyższej kwoty za urządzenie, którego głównym wyróżnikiem na tle zeszłorocznego modelu jest nieznacznie przeprojektowana obudowa i zaktualizowany numerek procesora, wydaje się mocno kontrowersyjne. Rynek z pewnością gwałtownie zweryfikuje tę politykę cenową Koreańczyków. Oficjalna premiera telefona spodziewana jest już we wrześniu.
Jeśli artykuł Wyciekła specyfikacja Galaxy S26 FE. Samsung każe nam słono dopłacić za… brak zmian nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

3 godzin temu





