
YouTube zaktualizował aplikację mobilną. Odświeżył wygląd i dokonał zmiany w układzie całego programu. Trudno mi nazwać go wygodnym. Komu przeszkadzała stara i sprawdzona wersja?
Ostatnio zaktualizowałem YouTube’a i gdy uruchomiłem aplikację popularnego serwisu wideo, zupełnie odjęło mi mowę. Zdziwiłem się, ponieważ wygląd oraz układ interfejsu użytkownika znacząco uległy zmianie, a wcześniej nie spotkałem się z informacjami dotyczącymi planów modyfikacji.
YouTube ma nowy wygląd aplikacji mobilnej
Zmianę wyglądu interfejsu widać od razu po uruchomieniu aplikacji. Zarówno na iPhone’ach, jak i na Androidzie strona główna uległa gruntownej przebudowie. Przede wszystkim modyfikacjom uległ dolny pasek nawigacji. Ten zajmuje nieco więcej przestrzeni na ekranie – jest odrobinę wyższy oraz zawiera cztery przyciski:
- stronę główną;
- sekcję filmów Shorts;
- dodanie nowego filmu;
- profil użytkownika.
Wcześniej panel składał się z pięciu przycisków:
- strony głównej;
- sekcji Shorts;
- ikony plusika umożliwiającego szybkie wrzucenie filmu;
- kanału z najnowszymi filmami subskrybowanych kont;
- biblioteki – sekcji zawierającej np. polubione filmy, zapisane na później, pobrane materiały czy playlisty.
Nowy układ wprowadza efekt przezroczystości na pasku nawigacji oraz ogólnie wygląda nowocześniej – YouTube postawił wyłącznie na ikony (które zostały nieco zmodernizowane) bez podpisów. Z jednej strony dawne rozwiązanie miało już swoje lata, ale z drugiej podpisy były przydatne – szczególnie dla nowych użytkowników, którzy nie byli jeszcze na tyle obyci z obsługą platformy.
Nowy wygląd układu
Stary wygląd (fot. YouTube)Sęk w tym, iż ci, którzy przyzwyczaili się do starego układu – w tym ja – będą mieli teraz problem z przystosowaniem się do nowej wersji. Strona główna wciąż jest w lewym dolnym rogu, a tuż obok znajduje się ikona sekcji Shorts. Z niewiadomego powodu YouTube usunął jednak sekcję subskrypcji oraz bibliotekę. Pozostawił ikonę plusa pozwalającą dodawać filmy i przesunął ją w miejsce, gdzie wcześniej był przycisk przenoszący do ekranu z najnowszymi filmami zasubskrybowanych kont.
Nie wiem, jak inni, ale ja głównie śledzę nowości twórców, których subskrybuję. Nie jestem fanem sekcji głównej, gdzie algorytm podsuwa filmy do oglądania. Dlatego zawsze, ale to zawsze, gdy włączałem aplikację YouTube’a, automatycznie klikałem w sekcję subskrypcji. Teraz po zmianie notorycznie uruchamiam ekran dodawania filmów. Nie planuję kariery YouTubera, więc jest to dla mnie zbędne.
Przeniesienie ikony profilu użytkownika z prawego górnego rogu na dół jest akurat świetnym posunięciem. Sekcja obejmuje również bibliotekę (z polubionymi filmami, pobranymi plikami i playlistami), więc nie odczuwam tutaj dużej różnicy.
Gdzie podziała się zatem sekcja subskrypcji? Ta jest dostępna na stronie głównej, ale w górnej części ekranu. Zaraz obok przycisków: Główna, Muzyka, Na żywo oraz Więcej. W nowym interfejsie YouTube wyróżnił też ikonę czatu, czyli funkcji, do której powrócił po latach.
Zmiana interfejsu wcześniej dotknęła wersji na komputery
Stosunkowo niedawno YouTube podjął decyzję o gruntownej przebudowie interfejsu serwisu w przeglądarce. Zmienił wygląd odtwarzacza, przeniósł komentarze na bok oraz proponowane filmy na dół. Sęk w tym, iż tamta zmiana dotyczyła tylko wybranych przez Google’a kont.
Z kolei nowa wersja aplikacji mobilnej YouTube’a jest dostępna dla wszystkich. Zobaczymy ją niezależnie od tego, czy korzystamy z iPhone’a, czy z Androida, oraz czy opłacamy YouTube Premium. Niestety, trzeba się do tego przyzwyczaić.








