Latający szpieg dostał większy zasięg. NATO połączyło swoje tankowce

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

NATO rozszerza możliwości latających szpiegów RC-135. Dzięki wspólnym procedurom będą korzystać z tankowców wielu państw sojuszniczych.

RC-135 potrafi godzinami krążyć przy granicy przeciwnika i słuchać jego radarów, radiostacji oraz innych emisji elektronicznych. Teraz takich lotów będzie można prowadzić dłużej i z większą swobodą. Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi właśnie otworzyli drogę do korzystania przez flotę RC-135 z ponad 30 sojuszniczych tankowców A330 MRTT.

Francuski tankowiec podpiął się do brytyjskiego szpiega

Przełom nastąpił nad środkową Francją podczas ćwiczenia Ravitaillement en Vol. W jednej operacji spotkały się trzy maszyny: francuski Airbus A330 MRTT Phénix, brytyjski RC-135W Rivet Joint oraz amerykański TC-135, czyli szkolna odmiana rodziny RC-135.

Francuski tankowiec przekazał paliwo maszynom USA i Wielkiej Brytanii. Samo zatankowanie nie jest jednak najważniejszą częścią tej historii. RC-135 korzystają z tankowania w powietrzu od dawna. Nowością jest przygotowanie wspólnych procedur pozwalających sięgnąć po znacznie większą pulę sojuszniczych cystern.

Według amerykańskich sił powietrznych otwiera to flotom RC-135 USA i Wielkiej Brytanii drogę do ponad 30 A330 MRTT należących do państw sojuszniczych na świecie. Zamiast planować misję wokół dostępności kilku konkretnych amerykańskich lub brytyjskich tankowców, dowódca będzie mógł korzystać z szerszej sieci.

RC-135 nie robi zdjęć. On podsłuchuje całe pole walki

Rivet Joint bywa nazywany latającym szpiegiem i nie jest to żadna przesada. Jego załoga zbiera, analizuje i przekazuje niemal w czasie rzeczywistym informacje pochodzące z emisji elektromagnetycznych. Chodzi m.in. o radary i łączność radiową.

Im dłużej samolot znajduje się we właściwym miejscu, tym więcej może zebrać. Tankowanie w powietrzu nie daje mu więc po prostu kilku dodatkowych kresek na wskaźniku paliwa. Przekłada się bezpośrednio na czas obserwacji.

Amerykanie wskazują wprost na wschodnią flankę NATO. Większa dostępność tankowców pozwala RC-135 dłużej pozostawać w rejonie misji i utrzymywać ciągłą obserwację zagrożeń. Drugim oczywistym kierunkiem jest Indo-Pacyfik, gdzie odległości między bazami i obszarami operacji są ogromne.

Jak pisaliśmy w tekście: RAF krąży wokół Kaliningradu. Trwa ważna misja, brytyjskie RC-135W regularnie pojawiają się również nad Bałtykiem. Ich trasy prowadzą wzdłuż polskiego wybrzeża i w pobliżu obwodu królewieckiego.

Jeden tankowiec przestaje być przypisany do jednego lotnictwa

Najtrudniejsza część integracji wcale nie polegała na fizycznym połączeniu dwóch samolotów. Trzeba było przede wszystkim ujednolicić procedury, komunikację, zasady dowodzenia, działania awaryjne i wymagania dotyczące przestrzeni powietrznej. Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi wcześniej przeprowadzili wspólne planowanie, szkolenie na symulatorach i odprawy. Dopiero później odbyły się loty.

Podstawy powstały już w 2023 r., kiedy amerykańskiego RC-135 testowo tankował australijski KC-30A. Australijska maszyna jest bliskim krewnym francuskiego A330 MRTT Phénix, dzięki czemu wcześniejsze dane można było wykorzystać podczas przygotowań we Francji.

Samolot jednego państwa może rozpocząć misję, pobrać paliwo od maszyny drugiego i kontynuować zadanie nad trzecim obszarem bez budowania całej operacji wokół własnego zaplecza. Tak wygląda właśnie interoperacyjność. RC-135 może wystartować z jednej bazy, zatankować od francuskiego A330 MRTT i bez lądowania kontynuować misję nad zupełnie innym rejonem Europy – bez kombinowania, czyj tankowiec akurat jest dostępny i gdzie trzeba go wcześniej przypisać.

Polska też chce wejść do świata latających cystern

A330 MRTT jest nam szczególnie bliski, bo Polska planuje zakup czterech takich samolotów. Maszyny mają pełnić nie tylko funkcję latających cystern, ale także transportowców i samolotów ewakuacji medycznej.

Jak pisaliśmy w tekście: Hiszpania przepuściła Polskę w kolejce. Chodzi o latające cysterny, dzięki zwolnionym slotom produkcyjnym wszystkie cztery polskie A330 MRTT mogłyby zostać dostarczone w zakładanym terminie, począwszy od 2030 r. Sama wielonarodowa flota NATO rośnie zresztą bardzo szybko. W marcu 2026 r. osiągnęła pełną gotowość operacyjną, a docelowo ma liczyć 12 A330 MRTT.

Nowa integracja RC-135 pokazuje, po co adekwatnie buduje się taką sieć. Tankowiec nie musi czekać wyłącznie na własne F-16 czy F-35. Może przedłużyć misję bombowca, samolotu wczesnego ostrzegania albo właśnie latającego szpiega.

Dla RC-135 oznacza to, iż będzie mniej zależny od tego, czy w pobliżu akurat znajduje się adekwatny narodowy tankowiec. A jeżeli zadaniem maszyny jest godzinami słuchać przeciwnika, dodatkowa godzina nad odpowiednim miejscem może być znacznie cenniejsza, niż dodatkowe tysiące kilometrów wpisane do katalogowego zasięgu.

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: Airbus

Idź do oryginalnego materiału