Mobilna fotografia #245 (przegląd tygodnia)

1 godzina temu
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #244 – Pixel 11 Pro (foto: Google)

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te telefonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

Center Stage w iPhonie 17 Pro Max.

W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:

  • [DxOMARK] 168 punktów dla Google Pixel 11 Pro XL
  • [polska premiera] seria OPPO Reno16 i „lusterko” OPPO Bubble
  • [przeciek] Galaxy S26 FE z Horizontal Lock i My Fancam
  • [pogłoski] zmienna przesłona tylko w iPhonie 18 Pro Max?
  • [akcesoria] Pod Mini 2.0 – wygodne doświetlenie do ujęć makro
  • [zapowiedź] flagowa seria vivo X500 z sensorem Phantom 900
  • [#ShotOnSnapdragon] 19 sierpnia Międzynarodowym Dniem Fotografii

1. [DxOMARK] 168 punktów dla Google Pixel 11 Pro XL

Pixel 11 Pro (foto: Google)

Serwis DxOMark zdążył już sprawdzić najnowszego flagowca od Google, co pozwoliło zestawić go z pozostałymi telefonami fotograficznego rankingu najlepszych modeli na rynku. Pixel 11 Pro XL otrzymał 168 punktów i w chwili publikacji dało mu to piąte miejsce na liście. Androidowi nie udało się przekroczyć magicznego pułapu 170 punktów, które moim zdaniem powinien osiągnąć przedstawiciel topowej półki cenowej. Pixele 11 to jedne z pierwszych telefonów nowej generacji, więc swojej piątej pozycji po jesiennej fali premier raczej na pewno nie utrzymają.

DxOMARK dobrze oceniło możliwości Pixela 11 Pro XL. Model otrzymał 171 punktów w sekcji fotograficznej i 162 punkty w sekcji video. W wielu kategoriach był bliski rekordów, ale żadnego nie osiągnął. Wykres punktacji jest wyważony, więc można uznać, iż propozycja Google jest jedną z optymalniejszych (wielu konkurentów ma nierówne wyniki). Testy wykazały bardzo dobre odwzorowanie tonacji skóry w różnych warunkach świetlnych, stabilny AF, wysoki poziom detali i kontroli szumów, odpowiednie rozmycie w trybie portretowym i przyjemną ekspozycję w szerszym zakresie dynamiki. Braki dostrzeżono w nocnych warunkach, dynamicznych filmach, czy utratę detali w ultra wide.

Przypomnę zestaw fotograficzny Google Pixela 11 Pro XL:

  • 50 mpx z f/1.68, 25mm (sensor wide 25mm, 1/1.3″) z wielokierunkowym PDAF i OIS
  • 48 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele 106 mm i optycznym 5x, 1/1.95″) dual pixel PDAF i OIS
  • 48 mpx x f/1.7 (sensor ultrawide 123˚, 1/2.51″) z dual pixel PDAF
  • selfie: 42 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 103˚)z PDAF

2. [polska premiera] seria OPPO Reno16 i „lusterko” OPPO Bubble

Serię Reno16 od Oppo powinniście już dobrze kojarzyć, bo przedstawiałem ją na blogu kilka razy (przy okazji chińskiej i globalnej premiery). Teraz kwartet Androidów z fajnie wyposażonymi modułami fotograficzny zawitał w końcu do Polski. Rodzinę reprezentują u nas modele: Reno16 5G, Reno16 Pro 5G, Reno16 FS 5G i Reno16 F 5G, a także kosztujące 500 zł „lusterko” Oppo Bubble, które posłuży do ujęć selfie i kreatywnej fotografii. Marka zaoferowała w swoich telefonach ze średniej półki sporo narzędzi do tworzenia contentu, jego edycji i szybkiej publikacji w social media. Przypomnę gwałtownie najważniejsze możliwości nowych Reno16, a także polski cennik. Ruszyła już przedsprzedaż z promkami, a debiut wyznaczono na 27 sierpnia.

Co nowego w serii Reno16? Poszczególne modele serii różnią się między sobą parametrami, ale jedno je łączy – 50-megapikselowy aparat selfie i fajne funkcje ogólne w ramach aplikacji aparatu. Reno od zawsze stawiało na możliwości fotograficzne, więc i przy szesnastej generacji jest podobnie. Frontowa kamerka ma szeroki kąt widzenia 100°, czyli szansę na objęcie grup i szerszego kadru. Każdy z czterem model ma też teleobiektyw 50 mega z optycznym zbliżeniem 3,5x.

Topowy Reno16 Pro wygląda oczywiście najciekawiej. Tu mam łącznie trzy sensory 50 mpx i jeden (główny) z aż 200 mpx oraz optyczną stabilizacją obrazu. Dwa główne modele, czyli wspomniany Pro i edycja bazowa oferują nagrywanie video w 4K/60fps obiema stronami telefonu. Bardzo atrakcyjne jest też rejestrowanie filmów z Zoom Free Video, który pozwala na płynne przechodzenie między ogniskowymi, czyli przy przełączaniu między aparatami.

To nie wszystko. Oppo proponuje w Reno16 kilka innych rozwiązań w ramach najnowszego oprogramowania. Wymienię co ciekawsze:

  • ultraszerokokątne nagrywanie 4K w trybie portretowym
  • Autopionizacja Wideo 4K (prostowanie kadru w ruchu)
  • AI Remix Collage (łączenie zdjęć, wycinków, krótkich nagrań, animacji)
  • Pop Cam (instaxowe efekty w ramach stylów i filtrów)
  • Popout 2.0 (tryb AI do szybkiego wycinania od 2 do 9 obiektów i budowanie wielowarstwowych kompozji)
  • Zoom Free Video (płynność przy zmianach ogniskowej)
  • jednoczesne nagrywanie filmów obiema stronami telefona

Oppo Bubble też już na pewno znacie. adekwatności okrągłego ekranu do serii Reno16 już przedstawiałem. Magnetyczna przypinka ma pełnić rolę zdalnego „lusterka” z zasięgiem do 10 metrów. Dzięki niemu nagramy lub wykonamy zdjęcia z wykorzystaniem zestawu głównego. To gadżet typowo do selfiaków, ale i wyświetlania obrazków, animacji i filmików. Ma robić też za smart brelok. Na jednym ładowaniu ma działać do 21 godzin. Warto dopisać, iż współpracuje też z iPhone’ami.

Cennik serii Reno16 startuje od 2499 zł (za odmianę F). Pozostałe modele zaczynają się od 2799 zł (FS), 2999 zł (bazowy), od 3799 zł (Pro). Oppo proponuje też 250-400 zł cashbacki. Za Buble trzeba zapłacić 499 zł.


3. [przeciek] Galaxy S26 FE z Horizontal Lock i My Fancam

Już jutro Samsung odsłoni kolejną generację flagowego Androida w wersji Fan Edition. Tegoroczny Galaxy S26 FE nie przejdzie wielu zmian, a w obrębie hardware’u chyba choćby żadnej. Koreańska marka odświeży jednak funkcje fotograficzne dla potrójnego zestawu kamerek. Serwis Android Headline dotarł do pełnych specyfikacji urządzenia, które zdradzają jego możliwości. Galaxy S26 FE zyska opcje Horizontal Lock, My FanCam i Audio Eraser. Ta środkowa opcja debiutowała w lipcu, gdy premierę miały składane Galaxy. Jestem pewien, iż rozwiązanie dotrze też do głównych modeli rodziny Galaxy S26.

Galaxy S26 FE Leaks for the Umpteenth Time — 27 New Images Are Here #android

— Androidheadline (@Androidheadline) August 21, 2026

Co nowego w Galaxy S26 FE? Najwłaściwiej napisać – stare kamerki, nowe tricki. Najnowszy Fan Edition będzie bazował na tym samym system aparatów, czyli jednostce głównej 50 mega z OIS, tele 8 mega z optycznym zbliżeniem 3x, a także kamerce ultra wide z 12 mpx. Na froncie też ten sam selfiak 12 mpx, który był dostępny w poprzedniku. Bardzo możliwe, iż sensory będą miały jakieś drobne zmiany, ale ich ogólne adekwatności będą praktycznie te same. Samsung postanowił wzbogacić zestaw funkcjami aparatu. Horizontal Lock to znana z Galaxy S26 blokada poziomu przy nagrywaniu video. My FanCam służy do kontroli scen przez ich śledzenie i umiejętne kadrowanie. Z szerokiego kadru można „wyciągnąć” umiejętnie skupiony na jednej postaci film z opcją śledzenia zmian położenia obiektu. Powstaje w ten sposób efekt podobny do osobistego operatora. Fajna sprawa do tworzenia rolek. Można dobrać proporcje, ułożenie klatki i wiele innych parametrów. Audio Eraser to z kolei tryb usuwania zbędnych dźwięków, by poprawić ogólne postrzeganie naszego materiału głównego.

Jeśli wierzyć przeciekom, Galaxy S26 FE będzie droższy od poprzednika. W wersji entry-level (8/128 GB) o 50€, co daje kwotę 800€. W wersji 8/256 GB o 90€, czyli będzie kosztował 900€. Najlepiej wyposażona konfiguracja z 8/512 GB ma być droższa aż o 170€, co da 1100€. Polskie ceny (i potwierdzenie parametrów) zaktualizuję tutaj po jutrzejszej prezentacji.


4. [pogłoski] zmienna przesłona tylko w iPhonie 18 Pro Max?

IPhone 17 Pro Max przerobiony dla mnie przez AI w kolor Dark Cherry (tak może wyglądać iPhone 18 Pro)

Już w pierwszej połowie września Apple przedstawi osiemnastą generację iPhone’ów. Przez ostatni rok pisałem w przeglądach o różnych przeciekach na temat nowych telefonów giganta z Cupertino. Wśród pogłosek było sporo ciekawostek o adekwatnościach aparatów przyszłych jednostek (nawet tych przyszłorocznych). Kilka źródeł przekazywało wieści na temat zastosowania w iPhone’ach zmiennej przesłony. Rozwiązania, które we flagowych Androidach jest stosowane już od lat. Najświeższe wieści od Ice Universe sugerują, iż taki obiektyw otrzyma w tym roku wyłącznie najbardziej topowa wersja urządzenia, czyli iPhone 18 Pro Max.

Co nowego w iPhone 18 Pro Max? Jeśli wierzyć wspomnianym wyżej doniesieniom, nowy iPhone podniósłby zdolności fotograficzne dzięki zmiennym otworze wpuszczającym światło na matrycę. Dzięki zmiennej przesłonie można ciekawiej dobierać ustawienia, m.in. w ramach głębi ostrości. Gdyby info o zmiennej przesłonie dla Maxa się potwierdziły, nie byłaby to pierwsza sytuacja, gdy w największej odmianie iPhone’a debiutuje jakiś element, którego pozostałe wersje nowej generacji nie posiadają. Tak było przy debiucie peryskopowego teleobiektywu z 5x w iPhonie 15 Pro Max (mniejszy 15 Pro miał tylko 3x).


5. [akcesoria] Pod Mini 2.0 – wygodne doświetlenie do ujęć makro

Kto „bawi się” w ujęcia makro, ten wie, jak ważne w takiej skali jest odpowiednie światło. Drobniejsze szczegóły wymagają odpowiedniego wyeksponowania, a żeby ostrość złapała detale, potrzebuje światła. Ja przy kadrach z naprawdę bliska posiłkuję się zwykle lampą drugiego telefonu, ale chodzę zwykle z dwoma telefonami z uwagi na specyfikę swojej pracy. choćby z takim tandemem zadanie nie jest jednak łatwe. Jedna ręka skupia się na aparacie, druga na doświetleniu, a przecież jeszcze w tym wszystkim potrzebne jest odpowiednie kadrowanie i koncentracja na fotografowanym obiekcie. Z pomocą przychodzą wtedy akcesoria. Pod Mini 2.0 to gadżet zbudowany specjalnie do zdjęć marko.

Co nowego w Pod Mini 2.0? Marka Adaptalux opracowało już drugą generację kieszonkowego światła na statywie. W nowej wersji z kontrolą LED przy pomocy Bluetooth i wytrzymalszej konstrukcji. Budowa urządzenia jest podobna i bazuje na giętkości w ramach ustawiania lampki (tak, by zasłaniany naszym ciałem lub aparatem kadr miał rekompensatę świetlną). Akcesorium jest miniaturowe, ale dostatecznie praktyczne, by poprawić jakość zdjęć. Aplikacja Adaptalux (na razie tylko na iOS) z Bluetooth umożliwi korzystanie z kilku takich świateł, co jeszcze podniesie zakres możliwości. Jasność lampki można regulować zdalnie lub manualnie (również w ramach kilku gotowych presetów). Cenę gadżetu określono na ok. 102$.


6. [zapowiedź] flagowa seria vivo X500 z sensorem Phantom 900

Tłumaczenie AI z chińskiej grafiki vivo na temat serii X500 (na bazie obrazu z kanału vivo na Weibo)

Wrzesień to powoli tradycyjny już start wzmożonych premier flagowych telefonów. Swoje propozycje przedstawi sporo marek. Od Apple, po wielu chińskich rywali z topowymi Androidami nowych generacji. Jako pierwszy swoją nową serię zwiastuje vivo. Producent oficjalnie zapowiada wrześniową demonstrację linii X500. Wciąż jest to tylko teaser, ale już potwierdzający kilka wcześniejszy przypuszczeń. Tegoroczna seria flagowych modeli uwzględni nową edycję telefona. Obok bazowego vivo X500 i mocniejszego vivo X500 Pro, do oferty wejdzie też vivo X500 Pro Max. Nazewnictwem wszystko będzie odpowiadać propozycjom iPhone’ów.

Product Manager firmy vivo – Han Boxiao – przekazał na chińskiej platformie Weibo, iż najnowsze X500 mają dysponować kinowej jakości trybem nagrywania filmów. Marka zaoferuje ZEISS Ultra Dynamic Main Camera na bazie sensora Phantom 900, który opracowano wspólnie z Sony oraz działem zajmującym się obrazowaniem Blueprint. Aparat ten ma posiadać aż 17-stopniowy poziom zakresu dynamiki (17EV), nagrywanie w 4K/240fps i z HDR w 4K/120fps. Jakościowy ma być też proces stabilizowania obrazu w vivo X500 Pro Max. Otrzyma on standard zgodny z CIPA 7.0. Główna kamerka ma wspierać optyczną stabilizację do 3°. To pierwsze z informacji na temat potencjału najnowszej serii. Wyczuwam, iż vivo będzie zdradzał kolejne przez cały najbliższy okres poprzedzający oficjalną prezentację. Jej daty jeszcze nie sprecyzowano.

Peryskopowe tele w vivo X500 Pro Max (tu już bez tłumaczeń). Foto: vivo na Weibo.

AKTUALIZACJA: jeszcze w środę marka zdążyła zdradzić kilka szczegółów na temat nowego teleobiektywu dla X500 Pro i X500 Pro Max.

W mniejszym modelu X500 Pro 64-megapikselowy APO Super Telephoto ma wykorzystywać matrycę Sony LYT-610 z Blueprint. Oczywiście w peryskopowym formacie. Struktura pikseli ma proponować GG 1×1 i RB 2×2, co ma poprawić jakość ostrzenia. Ekwiwalent ogniskowej osiągnie 85 mm i wykorzysta pełną rozdzielczość sensora. Tym aparatem będzie też można nagrywać video w 4K/120fps i 4K/60 fps z HDR. Tu również stabilizacja osiągnie CIPA 7.0.

W większym X500 Pro Max zobaczymy ten sam sensor, który trafił do vivo X300 Ultra. Mowa o 200-megapikselowym HP0 z 1/1.4″ od Samsunga. Ulepszenia stabilizacji zaoferuję jakościowy zoom aż do 30x. Z telefonem ma współpracować tegoroczny telekonwerter 400 mm, który debiutował przy okazji wspomnianego Ultra. Ta przystawka jest warta uwagi. Korzystałem z niego w trakcie wakacyjnych testów, a we wrześniu sprawdzę ją jeszcze w trakcie wycieczek po Barcelonie.


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów telefonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.

7. [#ShotOnSnapdragon] 19 sierpnia Międzynarodowym Dniem Fotografii

19 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Fotografii. Został on wybrany na tę datę, ponieważ dokładnie w ten dzień 1839 roku rząd francuski oficjalnie wykupił i upublicznił patent na dagerotyp, czyli pierwszą metodę utrwalania obrazu. Autorami wynalazku byli Louis Daguerre i Joseph Niepce. Z tej okazji tylko kanał Qualcomm przypomniał zdarzenie galerią zdjęć wykonanych telefonami ze Snapdragonem na pokładzie.

No other photographers we’d rather show off for #WorldPhotographyDay than all of YOU Which #ShotOnSnapdragon submission is your favorite? pic.twitter.com/G2IrHtVTkg

— Snapdragon (@Snapdragon) August 19, 2026


8. [#ShotOnInsta360] makro ze sferycznej Go Ultra

Dobre zdjęcia można wykonać również małymi kamerkami akcji. Najnowszymi pracami marka Insta360 chce to udowodnić przy użyciu Macro Lens dla swojej kompaktowej Go Ultra. Jak widać, tryb fotograficzny z dużym zbliżeniem funkcjonuje w tym gadżecie bez zarzutu. Przy okazji pokazano mini warsztat, jak kreatywnie wykorzystać malutkie rekwizyty do ciekawych ujęć.

Somewhere in the pantry, a canyon nobody has mapped
Tiny explorers, one Macro Lens, zero actual geography. (Insta360 GO Ultra) pic.twitter.com/a1mcDk9YSl

— Insta360 (@insta360) August 25, 2026


9. [#ShotOniPhone] kolejne ujęcia makro

Zdjęcia w trybie marko pokazała też na swoim Instagramie marka Apple. W ramach #ShotOniPhone (ale nie sprecyzowano jakim modelem) pokazano kilka kadrów „makrokosmosu” – jak często mawia się o życiu owadów. Na kanałach społecznościowych spółki z Cupertino bywały lepsze fotki z bardzo bliska, ale cieszy, iż Apple wyróżnia też te bardziej amatorskie.


10. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na

zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi telefonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będzie tu widoczna galeria ostatnich prac z kilku różnych telefonów, które ostatnio testowałem.

Michał Sitnik
Ceramiczna obudowa jest efektowna (wykorzystałem ją do interesującego ujęcia), ale bez silikonowego etui strach pstrykać tak drogim sprzętem. Ślizga się w rękach. Trochę utrudnia wygodne focenie.

Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.

[moje testy] nowości fotograficzne we flagowych telefonach

Ostatnio nie ma miesiąca, bym bezpośrednio nie testował jakiegoś telefona z najwyższej półki. Aktualnie jest o tyle łatwiej o takie działania, iż segment przyjął sporo efektownych propozycji. Choć swoją uwagę skupiam głównie na nowych generacjach topowych telefonów, to te z niższych półek coraz częściej uwzględniają efektowne rozwiązania w dziedzinie mobilnej fotografii. Bardzo mi to odpowiada, bo i szans na sesje fotograficzne więcej. Poniżej zrobiłem krótki przegląd ostatnich testów oraz zapowiedź kolejnych. Część materiały jest w trakcie realizacji. Na niektóre jednostki czekam w kolejce.

Testy Honor Magic8 Pro
Przeczytaj kilka słów o mnie.
Honor Robot Phone (MWC 2026)

W listopadzie zeszłego roku przyjrzałem się nowemu zestawowi aparatów w iPhonie 17 Pro Max (oraz oryginalnemu, kwadratowemu sensorowi dla kamerki selfie). Na początku 2026 w moje ręce trafił topowy Honor Magi8 Pro, który zaimponował mi szczególnie w segmencie nocnych ujęć. Temu telefonowi poświeciłem najwięcej sesji fotograficznych. Trochę przypadkowo, bo dwie były sytuacyjne. Zaraz po targach Mobile World Congress w Barcelonie, gdzie w rękach miałem wszystkie modele premium na ten rok, mogłem przyjrzeć się peryskopowemu teleobiektywowi w duecie przystępniejszych cenowo modelom serii Nothing Phone (4a). Najświeższy materiał w ramach mojego cyklu testów dotyczy realme GT 8 Pro. Z kolei na high-endowego vivo X300 Ultra przyjdzie czas w dalszej kolejności.

  • Sprawdź: mój test vivo X300 Ultra z telekonwerterem
  • Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • Sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro)
  • Sprawdź: mój test realme GT 8 Pro Dream Edition

Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

Photographer Kit 2.35x dla vivo X300 (foto: vivo)

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, iż co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, iż aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, iż był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.

Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200


Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max

Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa telefony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli telefonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi adekwatnościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.


Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych telefonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, iż nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych telefonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a iż lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, iż byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych usprawnień systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na telefony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a adekwatnie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).

  • nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a
  • przycisk Camera Control w iPhone’ach 16

Ostatnie foto smarthacki:

Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i prawdopodobnie wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). w tej chwili w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.

  • wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
  • maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
  • blokada AE/AF w aparacie telefona
  • blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
  • tryb seryjny w mobilnej fotografii
  • jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?

Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, iż w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci telefonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a choćby budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)


Idź do oryginalnego materiału