
Wrześniowa konferencja to dopiero początek. Apple pod wodzą Johna Ternusa szykuje ponad 15 urządzeń, w tym hub domowy, dotykowe ekrany OLED i chipy M6.
Ten Apple właśnie zaprezentował światu swoje najświeższe asy z rękawa. Za nami głośna, komentowana na całym świecie konferencja sprzętowa, podczas której zadebiutowały wyczekiwane telefony iPhone 18 Pro oraz 18 Pro Max, a także pierwszy elastyczny telefon w katalogu marki – składany iPhone Duo, otwierający zupełnie nowy rozdział w historii giganta z Cupertino.
Prezentację dopełniły podstawowe słuchawki bezprzewodowe AirPods 5 oraz kolejne odsłony zegarków Apple Watch. Emocje po oficjalnym wydarzeniu jeszcze nie opadły… Ale jeżeli jednak wydaje się wam, iż to koniec atrakcji przewidzianych na najbliższy czas, jesteście w sporym błędzie. Wrześniowy pokaz stanowił zaledwie skromną zapowiedź tego, co amerykański producent szykuje na nadchodzące miesiące.
Apple perfected the transition of Tim Cook to John Ternus in the keynote #AppleEvent pic.twitter.com/IUFwq3RCgl
— Aaron (@aaronp613) September 9, 2026Nowy prezes, John Ternus, wraz ze swoim zespołem inżynierów (wszak nie jest księgowym jak Cook) ma przygotować najbardziej agresywną i ambitną ofensywę produktową od lat. Kalifornijski koncern zamierza zaatakować niemal każdą kategorię sprzętową, nadrabiając przy okazji zaległości w obszarze sztucznej inteligencji.
Nowy rozdział pod wodzą Johna Ternusa i Siri AI
Według najnowszego raportu opublikowanego przez Marka Gurmana z Bloomberga, Apple stawia wszystko na jedną kartę, a kluczem do rynkowego sukcesu ma być nowa generacja asystenta – Siri AI.
Apple CEO John Ternus shows the new iPhone Duo | #Emmys pic.twitter.com/7a6Rp1yMSS
— Deadline (@DEADLINE) September 14, 2026Zdolna (ale nie w Polsce) do znacznie głębszego rozumienia kontekstu, analizy ekranu (nie w Polsce) oraz sprawniejszego korzystania z prywatnych informacji (nie w Polsce) użytkownika sztuczna inteligencja trafi do całego przekroju portfolio producenta.
Jeszcze przed końcem roku czekają nas premiery odświeżonego głośnika HomePod mini oraz przystawki telewizyjnej Apple TV. Oba urządzenia zyskają wydajniejsze procesory zaprojektowane bezpośrednio z myślą o stabilnej, płynnej obsłudze asystenta pod kontrolą systemu iOS 27. Dzięki temu sprzęt domowy przestanie być jedynie pasywnym odtwarzaczem multimediów, stając się węzłami ekosystemu AI w salonie i kuchni. O, pisząc o AI – następny produkt jest tylko pod to. I Siri.
Inteligentny dom i debiut Smart-Home Hub w październiku
Amerykański gigant planuje także wejście na zupełnie nowy grunt. Mowa o domowym hubie (Smart-Home Hub) wyposażonym w kwadratowy ekran oraz dedykowany system operacyjny, który może zadebiutować już w październiku.
Sprzęt zaoferuje kamerę do wideokonferencji FaceTime oraz zaawansowany moduł rozpoznawania twarzy, by dynamicznie dostosowywać wyświetlane treści, widgety i powiadomienia do konkretnego domownika stającego przed wyświetlaczem.
Apple is finally turning your wall into a smart command center 👀
7-inch Home Hub with FaceTime, smart controls, and a whole new “homeOS” — this could replace your iPad + smart speaker setup entirely.
Spring 2026, $350. Worth it or overkill? 🔥 pic.twitter.com/HglfCHH8aU
Urządzenie ma występować w dwóch wariantach montażowych: ze zintegrowaną bazą głośnikową idealną na blat kuchenny lub szafkę nocną, a także w wersji przystosowanej do instalacji ściennej.
Obok nowości z segmentu smart home, jesienią pojawi się także odświeżony iPad mini z wyczekiwanym panelem OLED oraz komputery napędzane układami nowej generacji M6: podstawowy 14-calowy MacBook Pro oraz odnowiony kolorystycznie stacjonarny iMac.
Rewolucja w MacBookach Pro: dotykowy ekran OLED i chipy M5
Prawdziwy przewrót na półce laptopów dla prosów przyniosą jednak zupełnie nowe komputery MacBook Pro wyposażone w procesory M5 Pro oraz M5 Max. Apple ma w nich po raz pierwszy zastosować panele dotykowe wykonane w organicznej technologii OLED, co będzie największą metamorfozą konstrukcyjną w tej linii od 2021 r.
Touchscreen macbooks are coming ::
According to Mark Gurman apple will be announcing Touch screen MacBook and a new entry level Macbook by 2026 end of early 2027
What to expect :
Touch-Screen MacBooks : These new high-end MacBooks will represent the biggest change to the… pic.twitter.com/Ij2CM4oxRe
Wdrożenie tych machin idzie w parze z intensywnymi przygotowaniami do debiutu aktualizacji systemu macOS 27.1. Tempo prac prowadzonych w Cupertino jednoznacznie dowodzi, iż programiści i zespoły sprzętowe nie zwalniają tempa ani na moment, dążąc do zintegrowania obsługi dotykowej z tradycyjnym środowiskiem, które znamy od dekad.
Wiosenna ofensywa: MacBook Neo, iPady i nowe iPhone’y
Z kolei pierwsza połowa przyszłego roku przyniesie dalszy ciąg premierowej lawiny. Na półki sklepowe trafią odchudzone laptopy MacBook Air z układem M6, budżetowy MacBook Neo z procesorem A19 Pro oraz nowa generacja bazowego iPada z obsługą funkcji Apple Intelligence, dedykowana uczniom i sektorowi edukacji.
Ofertę tabletów uzupełnią profesjonalne iPady Pro wyposażone w wydajną komorę parową zapobiegającą przegrzewaniu, iPad Air z ekranem OLED, a także dwa zupełnie nowe rysiki Apple Pencil oferujące wsparcie dla elastycznego iPhone’a Duo.
Wiosną zobaczymy też nietypowo przesuniętą premierę telefonów otwierających katalog. Zadebiutuje podstawowy iPhone 18 z chipem A20, przystępny cenowo model iPhone 18e oraz ulepszony iPhone Air 2 z dwoma modułami fotograficznymi i jednostką obliczeniową wytworzoną w litografii 2 nm.
Co Apple pokaże w 9 miesięcy?
Zestawienie urządzeń, które trafią na rynek w ramach nadchodzących fal wydawniczych, obejmuje najważniejsze segmenty oferty producenta:
- Smart-Home Hub: kwadratowy ekran domowy z bazą lub mocowaniem ściennym, wbudowaną kamerą oraz dedykowanym systemem dla asystenta Siri AI (przewidywany debiut w październiku),
- MacBook Pro z dotykowym ekranem OLED: flagowe laptopy napędzane jednostkami M5 Pro oraz M5 Max, wprowadzające interfejs dotykowy oraz głęboką czerń paneli OLED do komputerów Mac,
- HomePod mini oraz Apple TV z Siri AI: odświeżone wersje domowych akcesoriów audio-wideo z nowymi układami zoptymalizowanymi pod kątem przetwarzania komend zaawansowanego asystenta głosowego,
- Komputery z procesorami rodziny M6: bazowy 14-calowy MacBook Pro, nowe odmiany kolorystyczne iMaca oraz nadchodzące komputery przenośne MacBook Air,
- Nowa generacja tabletów iPad: poręczny iPad mini z panelem OLED, podstawowy iPad z obsługą zestawu narzędzi Apple Intelligence, zmodernizowany iPad Air z ekranem OLED oraz iPady Pro z komorą parową,
- Wiosenna rodzina telefonów: klasyczny iPhone 18 z procesorem A20, budżetowy iPhone 18e oraz smukły iPhone Air 2 z dwoma aparatami i układem w procesie litograficznym 2 nm,
- Akcesoria Apple Pencil: nowe warianty Pro oraz USB-C zapewniające kompatybilność ze składanym telefonem iPhone Duo.
Dlaczego dotykowy OLED w Macu to gamechanger?
Spośród całej tej imponującej masy nadchodzącego sprzętu osobiście najbardziej wyczekuję nowego MacBooka Pro z panelem OLED. Wieloletnie korzystanie z wybitnych ekranów organicznych w telefonach, tabletach czy laptopach z Windowsem (XPS to najlepsze, co pokazał Dell od wieków) sprawia, iż powrót do klasycznego podświetlenia w komputerze roboczym bywa wyraźnie uciążliwy.
Prawdziwa czerń, nieskończony kontrast oraz brak irytującej poświaty wokół jasnych elementów na ciemnym tle wreszcie sprawią, iż praca wieczorami oraz montaż wideo wejdą na poziom, do którego Apple zdążył nas przyzwyczaić w swoich urządzeniach mobilnych. Tak, montowałem kiedyś wideo na iPadzie – i to było całkiem przyjemne doświadczenie.
Dodanie dotykowego panelu może budzić mieszane uczucia u ortodoksyjnych purystów, ale w praktyce stanowi wygodne rozszerzenie możliwości gładzika. Doceni to każdy przy szybkim przewijaniu długich dokumentów, sprawnym zaznaczaniu fragmentów tekstu czy operowaniu interfejsem podczas pracy w pociągu lub samolocie. I nikt nie będzie zmuszony do korzystania z niego!
Jeśli gigant z Cupertino zepnie tę technologię z wybitną wydajnością oraz nienaganną kulturą pracy autorskich procesorów Apple Silicon, dostaniemy laptop bliski ideału. Na tak daleko idącą ewolucję w serii Pro warto było czekać kilka długich lat.








